Tradycja stawiania moja: Różnice pomiędzy wersjami
Praktykant (dyskusja | edycje) |
Praktykant (dyskusja | edycje) |
||
| (Nie pokazano 1 pośredniej wersji utworzonej przez tego samego użytkownika) | |||
| Linia 7: | Linia 7: | ||
::::::::::::::::::::::::: ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO | ::::::::::::::::::::::::: ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO | ||
::::::::::::::::::::::::: [[ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO Tom 13 (2026)|TOM: 13 (2026)]] | ::::::::::::::::::::::::: [[ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO Tom 13 (2026)|TOM: 13 (2026)]] | ||
[[Plik:Moj1.JPG|mały|Stawianie moja. Międzyrzecze Dolne, 2025 rok]] | |||
W kilku miejscowościach [[Województwo śląskie|województwa śląskiego]] do naszych czasów zachowała się tradycja stawiania ''moja'', związana z wiosennym okresem dorocznego kalendarza obrzędowego. Zwyczaj ten swymi korzeniami sięga najprawdopodobniej pogańskich czasów, odwołując się do wiosennej obrzędowości i odradzającego się życia. Zielone drzewko symbolizuje energię, witalność, życie, popęd i płodność, które ze świata przyrody przechodzić miały na człowieka. | W kilku miejscowościach [[Województwo śląskie|województwa śląskiego]] do naszych czasów zachowała się tradycja stawiania ''moja'', związana z wiosennym okresem dorocznego kalendarza obrzędowego. Zwyczaj ten swymi korzeniami sięga najprawdopodobniej pogańskich czasów, odwołując się do wiosennej obrzędowości i odradzającego się życia. Zielone drzewko symbolizuje energię, witalność, życie, popęd i płodność, które ze świata przyrody przechodzić miały na człowieka. | ||
[[Plik:Moj2.JPG|mały|Stojący mój. Międzyrzecze Dolne, 2025 rok]] | |||
''Moj, mojka, maibaum'' – wykonane zostają najczęściej z drzewa świerkowego lub jodłowego, które zostaje uprzednio ścięte i przygotowane do postawienia. Czynność ta obwarowana jest tajemnicą, nie każdy bowiem może w niej uczestniczyć. Majowe drzewko stawiane jest przez mężczyzn (pierwotnie jedynie kawalerów), najczęściej wieczorem lub w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Pierwotnie ''mojkę'' przed domem ukochanej dziewczyny stawiał zalotnik mający wobec niej poważne zamiary matrymonialne. Było to swoiste wyznanie miłości. Współcześnie ta forma spotykana jest sporadycznie, głównie na terenach [[Małopolska|Małopolski]], na Spiszu i Orawie, jednak również tam oraz na obszarze omawianego województwa śląskiego od lata stawiane są tzw. wspólne, wioskowe moje, przygotowane przez mężczyzn z danej społeczności (często członków OSP i zespołów regionalnych) dla wszystkich kobiet we wsi. | ''Moj, mojka, maibaum'' – wykonane zostają najczęściej z drzewa świerkowego lub jodłowego, które zostaje uprzednio ścięte i przygotowane do postawienia. Czynność ta obwarowana jest tajemnicą, nie każdy bowiem może w niej uczestniczyć. Majowe drzewko stawiane jest przez mężczyzn (pierwotnie jedynie kawalerów), najczęściej wieczorem lub w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Pierwotnie ''mojkę'' przed domem ukochanej dziewczyny stawiał zalotnik mający wobec niej poważne zamiary matrymonialne. Było to swoiste wyznanie miłości. Współcześnie ta forma spotykana jest sporadycznie, głównie na terenach [[Małopolska|Małopolski]], na Spiszu i Orawie, jednak również tam oraz na obszarze omawianego województwa śląskiego od lata stawiane są tzw. wspólne, wioskowe moje, przygotowane przez mężczyzn z danej społeczności (często członków OSP i zespołów regionalnych) dla wszystkich kobiet we wsi. | ||
| Linia 15: | Linia 15: | ||
Jeszcze w latach 70. XX wieku młodzieńcy stawiali także drzewka przed domami panien, względem których mieli poważne zamiary matrymonialne. Kawaler, a często także jego koledzy, przez całą noc na zmianę pilnowali ''moja,'' aby np. jego rywal w konkurach lub osoba niesprzyjająca danej dziewczynie nie ścięła przedwcześnie drzewka. Pilnowano także, by ktoś nie wywiercił w pniu dziury, co sugerowało, że dziewczyna jest nieobyczajna, to zaś byłoby dla niej wielkim afrontem. Dlatego też niejednokrotnie pień okręcano drutem kolczastym lub wbijano doń gwoździe do wysokości dwóch metrów, zabezpieczając go w ten sposób przed przedwczesnym ścięciem lub uszkodzeniem. Pannom nielubianym, zarozumiałym, złośliwym, nierobotnym itp. wieszano przed domem dziada, czyli słomianą kukłę ubraną w łachmany. | Jeszcze w latach 70. XX wieku młodzieńcy stawiali także drzewka przed domami panien, względem których mieli poważne zamiary matrymonialne. Kawaler, a często także jego koledzy, przez całą noc na zmianę pilnowali ''moja,'' aby np. jego rywal w konkurach lub osoba niesprzyjająca danej dziewczynie nie ścięła przedwcześnie drzewka. Pilnowano także, by ktoś nie wywiercił w pniu dziury, co sugerowało, że dziewczyna jest nieobyczajna, to zaś byłoby dla niej wielkim afrontem. Dlatego też niejednokrotnie pień okręcano drutem kolczastym lub wbijano doń gwoździe do wysokości dwóch metrów, zabezpieczając go w ten sposób przed przedwczesnym ścięciem lub uszkodzeniem. Pannom nielubianym, zarozumiałym, złośliwym, nierobotnym itp. wieszano przed domem dziada, czyli słomianą kukłę ubraną w łachmany. | ||
[[Plik:Moj3.JPG|mały|Stojący mój. Międzyrzecze Górne, 2025 rok]] | |||
W innych regionach [[Górny Śląsk|Górnego Śląska]] gospodarze stawiali ''mojki'' własnym córkom, czasem także panny same stawiały sobie zielone drzewko, by w ten sposób zasygnalizować lokalnej społeczności swój panieński stan i gotowość do ożenku. | W innych regionach [[Górny Śląsk|Górnego Śląska]] gospodarze stawiali ''mojki'' własnym córkom, czasem także panny same stawiały sobie zielone drzewko, by w ten sposób zasygnalizować lokalnej społeczności swój panieński stan i gotowość do ożenku. | ||
| Linia 23: | Linia 23: | ||
W Międzyrzeczu Dolnym i Międzyrzeczu Górnym do pnia przybija się tabliczkę z dedykacją – życzeniami dla całej lokalnej społeczności. Tak przygotowany, niejednokrotnie ponad 20-metrowy pień stawiany jest siłą ludzkich rąk z pomocą lin i drabin, współcześnie także za pomocą sprzętu budowlanego. Jego podstawa umieszczana jest w wykopanym dole, a następnie przysypywana ziemią, ubijana i klinowana. Po pracy wszyscy uczestniczą w pikniku. | W Międzyrzeczu Dolnym i Międzyrzeczu Górnym do pnia przybija się tabliczkę z dedykacją – życzeniami dla całej lokalnej społeczności. Tak przygotowany, niejednokrotnie ponad 20-metrowy pień stawiany jest siłą ludzkich rąk z pomocą lin i drabin, współcześnie także za pomocą sprzętu budowlanego. Jego podstawa umieszczana jest w wykopanym dole, a następnie przysypywana ziemią, ubijana i klinowana. Po pracy wszyscy uczestniczą w pikniku. | ||
[[Plik:Moj4.JPG|mały|Tablica zawieszona na moju. Międzyrzecze Górne, 2025 rok]] | |||
Od momentu postawienia moja czuwają przy nim warty, chroniąc go przed ścięciem lub kradzieżą, której mogą się dopuścić grupy z innych miejscowości. Zwyczajowo ''moja'' pilnuje się do godziny 6.00 rano następnego dnia, bo tylko do tego czasu, zgodnie z tradycją, można podjąć próby obalenia niepilnowanego ''moja.'' Zdarza się jednak, że zostaje on ścięty po tym czasie. Zdobyczny czubek zostaje zawieszony na pniu własnego ''moja.'' Jest to swoiste trofeum oraz powód do dumy dla zdobywców, dla strony drugiej jednak powód do wstydu, gdyż nie udało się upilnować majowego drzewka. | Od momentu postawienia moja czuwają przy nim warty, chroniąc go przed ścięciem lub kradzieżą, której mogą się dopuścić grupy z innych miejscowości. Zwyczajowo ''moja'' pilnuje się do godziny 6.00 rano następnego dnia, bo tylko do tego czasu, zgodnie z tradycją, można podjąć próby obalenia niepilnowanego ''moja.'' Zdarza się jednak, że zostaje on ścięty po tym czasie. Zdobyczny czubek zostaje zawieszony na pniu własnego ''moja.'' Jest to swoiste trofeum oraz powód do dumy dla zdobywców, dla strony drugiej jednak powód do wstydu, gdyż nie udało się upilnować majowego drzewka. | ||
| Linia 63: | Linia 63: | ||
[[Uroczystości Bożego Ciała]] | [[Uroczystości Bożego Ciała]] | ||
[[Wawrzyńcowe Hudy]] | |||
[[Wielkanocne procesje konne i krzyżoki]] | [[Wielkanocne procesje konne i krzyżoki]] | ||
Aktualna wersja na dzień 11:12, 4 lut 2026
Autor: dr Robert Garstka
- ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
- TOM: 13 (2026)
W kilku miejscowościach województwa śląskiego do naszych czasów zachowała się tradycja stawiania moja, związana z wiosennym okresem dorocznego kalendarza obrzędowego. Zwyczaj ten swymi korzeniami sięga najprawdopodobniej pogańskich czasów, odwołując się do wiosennej obrzędowości i odradzającego się życia. Zielone drzewko symbolizuje energię, witalność, życie, popęd i płodność, które ze świata przyrody przechodzić miały na człowieka.
Moj, mojka, maibaum – wykonane zostają najczęściej z drzewa świerkowego lub jodłowego, które zostaje uprzednio ścięte i przygotowane do postawienia. Czynność ta obwarowana jest tajemnicą, nie każdy bowiem może w niej uczestniczyć. Majowe drzewko stawiane jest przez mężczyzn (pierwotnie jedynie kawalerów), najczęściej wieczorem lub w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Pierwotnie mojkę przed domem ukochanej dziewczyny stawiał zalotnik mający wobec niej poważne zamiary matrymonialne. Było to swoiste wyznanie miłości. Współcześnie ta forma spotykana jest sporadycznie, głównie na terenach Małopolski, na Spiszu i Orawie, jednak również tam oraz na obszarze omawianego województwa śląskiego od lata stawiane są tzw. wspólne, wioskowe moje, przygotowane przez mężczyzn z danej społeczności (często członków OSP i zespołów regionalnych) dla wszystkich kobiet we wsi.
Na obszarze Śląska Cieszyńskiego, m.in. w sołectwach gminy Jasienica (Łazach Wieszczętach, Międzyrzeczu Dolnym i Międzyrzeczu Górnym), zazwyczaj późnym popołudniem lub wieczorem 30 kwietnia mężczyźni stawiają jednego moja w widocznym z daleka miejscu, np. przy remizie strażackiej, kościele lub na boisku sportowym, starając się, aby ich moj był okazalszy od tego z sąsiedniej wioski. Jest to obecnie także forma swoistej młodzieńczej rywalizacji pomiędzy poszczególnymi miejscowościami.
Jeszcze w latach 70. XX wieku młodzieńcy stawiali także drzewka przed domami panien, względem których mieli poważne zamiary matrymonialne. Kawaler, a często także jego koledzy, przez całą noc na zmianę pilnowali moja, aby np. jego rywal w konkurach lub osoba niesprzyjająca danej dziewczynie nie ścięła przedwcześnie drzewka. Pilnowano także, by ktoś nie wywiercił w pniu dziury, co sugerowało, że dziewczyna jest nieobyczajna, to zaś byłoby dla niej wielkim afrontem. Dlatego też niejednokrotnie pień okręcano drutem kolczastym lub wbijano doń gwoździe do wysokości dwóch metrów, zabezpieczając go w ten sposób przed przedwczesnym ścięciem lub uszkodzeniem. Pannom nielubianym, zarozumiałym, złośliwym, nierobotnym itp. wieszano przed domem dziada, czyli słomianą kukłę ubraną w łachmany.
W innych regionach Górnego Śląska gospodarze stawiali mojki własnym córkom, czasem także panny same stawiały sobie zielone drzewko, by w ten sposób zasygnalizować lokalnej społeczności swój panieński stan i gotowość do ożenku.
Współcześnie po wyszukaniu w lesie odpowiednio wysokiego i prostego drzewa, najczęściej świerku lub jodły (choć używane są także drzewa liściaste), ścina się je, obcina gałęzie, zostawiając jedynie zielony czubek zwany goiczkiem[1]. Inny wariant zakłada mocowanie goiczka do ściętego już pnia drzewa. Tak przygotowany pień niesiony jest na ramionach lub transportowany odpowiednio przystosowanym samochodem w wybrane uprzednio miejsce. Tam pozbawiany jest kory, zaś jego czubek przystrajany jest wstążkami z bibuły, czasem także balonami. Zajmują się tym najczęściej kobiety i dzieci. Inne formy zdobienia goiczka odnotowane na Górnym Śląsku to np.: cukierki, wydmuszki, piórka i kwiatki z bibuły.
W Łazach na pniu mocowana jest polska flaga i tabliczka z herbem tej miejscowości, czasem także trzy wieńce, tzw. korony, wykonane z gałęzi świerka, które spotykane są dość często na majowych drzewkach w województwie opolskim.
W Międzyrzeczu Dolnym i Międzyrzeczu Górnym do pnia przybija się tabliczkę z dedykacją – życzeniami dla całej lokalnej społeczności. Tak przygotowany, niejednokrotnie ponad 20-metrowy pień stawiany jest siłą ludzkich rąk z pomocą lin i drabin, współcześnie także za pomocą sprzętu budowlanego. Jego podstawa umieszczana jest w wykopanym dole, a następnie przysypywana ziemią, ubijana i klinowana. Po pracy wszyscy uczestniczą w pikniku.
Od momentu postawienia moja czuwają przy nim warty, chroniąc go przed ścięciem lub kradzieżą, której mogą się dopuścić grupy z innych miejscowości. Zwyczajowo moja pilnuje się do godziny 6.00 rano następnego dnia, bo tylko do tego czasu, zgodnie z tradycją, można podjąć próby obalenia niepilnowanego moja. Zdarza się jednak, że zostaje on ścięty po tym czasie. Zdobyczny czubek zostaje zawieszony na pniu własnego moja. Jest to swoiste trofeum oraz powód do dumy dla zdobywców, dla strony drugiej jednak powód do wstydu, gdyż nie udało się upilnować majowego drzewka.
Zgodnie z tradycją moj powinien stać do Zielonych Świątek, kiedy to zostaje obalony, pocięty i spalony podczas wieczornej zabawy. Tak dzieje się jeszcze współcześnie na Orawie i Słowacji.
Natomiast w Jaworzynce na Trójstyku z okazji przystąpienia Polski, Czech i Słowacji do Unii Europejskiej 1 maja corocznie (od 2004 roku) organizowane jest spotkanie przedstawicieli władz gmin przygranicznych, zakończone symbolicznym postawieniem mojki. Wydarzenie to stało się atrakcją turystyczną, na które przybywają także osoby z zewnątrz.
W pobliskim Koniakowie mojka stawiana jest także podczas wiosennego redyku na górze Ochodzita lub na polanie w pobliżu Centrum Pasterskiego.
W Istebnej zachowała się tradycja stawiania moja z okazji imienin, najczęściej na Jana, Władysława, Piotra i Pawła. Rodzina oraz znajomi solenizanta, chcąc zrobić mu niespodziankę, wyszukują w lesie odpowiednio długi i prosty świerk, ścinają go, pozbawiają kory, a następnie przystrajają zielony czubek wstążkami z bibuły. Na jego szczycie zawieszają pustą butelkę, która przypomina, że należy wypić zdrowie jubilata. Następnie mojka niesiona jest na ramionach i ustawiana przed domem.
Z kolei w Tworkowie, Cyprzanowie i Pawłowie w powiecie raciborskim oraz w kilku miejscowościach województwa opolskiego, m.in. w Solarni, Żędowicach, Lubieszowie, Jemielnicy, Rozmierce, Krzyżowej Dolinie, Szczedrzyku, Kadłubie i Barucie, kultywowany jest zwyczaj stawiania majowego drzewka zwanego na tych terenach z języka niemieckiego[2] – maibaum.
Wysoki, okorowany pień – na szczycie którego znajduje się zielony moik – pomalowany niekiedy na żółto i niebiesko (barwy Górnego Śląska), przystrojony bibułą oraz jednym lub trzema zielonymi wieńcami, stawia się siłą ludzkich rąk w centralnym punkcie miejscowości, zazwyczaj w dniu 1 maja, w ciągu dnia i przy udziale wielu postronnych osób.
W niektórych miejscowościach, np. w Rozmierce, drzewko niesione jest przez mężczyzn w uroczystej procesji do miejsca postawienia, często w towarzystwie orkiestry dętej. Po jego ustawieniu mieszkańcy biorą udział w festynie. W Kadłubie po zawieszone na nim nagrody wspinają się dzieci i dorośli. Poczęstunek oraz wszystkie atrakcje są darmowe, o co zadbali lokalni przedsiębiorcy, którzy w zamian mogą umieścić na drzewku znak swojej firmy. Obecnie maibaum stoi najczęściej do dożynek, jednak dawniej obalany był z chwilą zwiędnięcia zielonego wieńca, który winien być wykonany z gałązek brzozy. Współcześnie tworzony jest także z gałęzi innych roślin, a także sztucznego plastikowego wieńca. Zanikł również zwyczaj kradzieży drzewka. Współcześnie, jak już wspomniano, maibaum stawiany jest w pierwszych dniach maja w ciągu dnia i zapewne dlatego forma dawnej młodzieńczej rywalizacji odeszła w zapomnienie.
Drzewka majowe stawiano również na ziemi pszczyńskiej, bieruńskiej, gliwickiej i tarnogórskiej. Współcześnie tradycja z wolna powraca, a wysokie i przystrojone pnie zobaczyć można np. w miejscowościach: Lędziny, Kuźnia Raciborska, Ruda Kozielska, Tworóg oraz w Zagrodzie Wsi Pszczyńskiej.
Bibliografia
- Garstka R., Lysko A, Czas niezwykły. Obrzędowość doroczna na Górnym Śląsku, Katowice 2022.
- Ludowe tradycje. Dziedzictwo kulturowe ludności rodzimej w granicach województwa śląskiego, red. Barbara Bazielich, Wrocław – Katowice 2009.
- Pośpiech J., Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku, Opole 1987.
- Szymik J., Doroczne zwyczaje i obrzędy na Śląsku Cieszyńskim, Czeski Cieszyn – Wrocław, 2012.
- Szymula A., Rok obrzędowy na ziemi pszczyńskiej, Tychy 2011.
Przypisy
- ↑ Goiczek to także nazwa zielonego, przystrojonego drzewka obnoszonego najczęściej przez dziewczęta od domu do domu w okresie Wielkiego Postu i w Poniedziałek Wielkanocny.
- ↑ Mniejszość niemiecka od dawna mieszka m.in. na obszarze ziemi opolskiej, raciborskiej, gliwickiej i tarnogórskiej, tak więc w przestrzeni publicznej widoczne są także jej działania społeczno–kulturalne.
Zobacz też
Nabożeństwa majowe przy krzyżach i kapliczkach w Polsce
Pastuszki – tradycja kolędnicza okresu Bożego Narodzenia