Teatr Amatorski "Reduta Śląska" w Chorzowie: Różnice pomiędzy wersjami

Z IBR wiki
(Upadek i reaktywacja)
Linia 57: Linia 57:
 
==Upadek i reaktywacja==
 
==Upadek i reaktywacja==
   
Z chwilą przekazania w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych Zakładowego Domu Kultury Huty „Kościuszko” na potrzeby powstającego Music Hallu, a następnie oddanie go 1 stycznia 1985 roku „Państwowemu Teatrowi Rozrywki w Chorzowie”, „Reduta” zmuszona została przenieść premiery wystawianych bajek do sali teatralnej Szkoły Podstawowej nr 5 przy ul. Ryszki oraz na scenę Teatru Miejskiego. Równocześnie skazana została na ostrą konkurencję z systematycznie goszczącymi w mieście teatrami zawodowymi<ref>Pod koniec lat osiemdziesiątych decyzją architekta miejskiego salę widowiskową Teatru Miejskiego zamknięto na czas generalnego remontu. Niestety, z powodu braku środków finansowych, na początku lat dziewięćdziesiątych przebudowę Teatru przerwano. W holu budynku 20 marca 2000 roku otwarto jedynie Galerię Miejską „MM”. Natomiast w lewym skrzydle gmachu nadal funkcjonowała m.in. Księgarnia im. Karola Miarki i Biblioteka Publiczna. Ta niezręczna sytuacja sprawiła, że w sierpniu 2000 roku Rada Miejska podjęła uchwałę o remoncie budynku. Przebudowę i remont gmachu, dzięki środkom unijnym ukończono w 2007 roku, a w styczniu 2008 roku oficjalnie otwarto Chorzowskie Centrum Kultury, które jako instytucja samorządowa jest spadkobierczynią zapoczątkowanej w 1934 roku instytucjonalnej działalności społeczno-artystycznej ówczesnego Domu Ludowego.</ref> i powstałym „Teatrem Rozrywki”, Stopniowo zatracała więc swoją popularność. Praktyka sięgania po trudny repertuar dramatyczny sprawiała, że coraz wyraźniej widoczna stawała się różnica pomiędzy teatrem profesjonalnym i amatorskim<ref> W latach 70. corocznie na scenie przy ul. Sienkiewicza przeciętnie prezentowanych było około 180 spektakli, dla ponad 820 tys. widzów z terenu całego województwa. Dominowały widowiska Operetki Śląskiej, ale obecne były także zespoły operetkowe z Łodzi, Poznania i Lublina oraz teatry dramatyczne i operowe.</ref>. I to był z czasem podstawowy powód spadku atrakcyjności jej sztuki scenicznej. Konieczność uświadomienia sobie i zdefiniowania odmiennie pojmowanych celów i zadań scenicznej wypowiedzi teatrów amatorskich i zawodowych, była sprawą pilną i zasadniczą. Niestety wtedy tego zabrakło. W konsekwencji zespół „Reduty Śląskiej” w 1995 roku na kilkanaście lat zaprzestał działalności. Obrosła jednak legendą jej historia i dorobek artystyczny sprawiły, że w 2012 roku została reaktywowana jako sekcja Chorzowskiego Centrum Kultury pod nazwą Teatr Amatorski „Reduta Śląska”<ref> Nastąpiło to z inicjatywy prezydenta miasta Wiesława Ciężkowskiego oraz dyrektorki Chorzowskiego Centrum Kultury Jolanty Motyki i Barbary Michalik. Pierwszą premierą zespołu była bajka Mirosława Orzechowskiego <i>Tragedia prześlicznej Ulijanki i dojrzałego Edmunda</i> w reżyserii autora 23 lutego 2013 roku.</ref>.
+
Z chwilą przekazania w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych Zakładowego Domu Kultury Huty „Kościuszko” na potrzeby powstającego Music Hallu, a następnie oddanie go 1 stycznia 1985 roku „Państwowemu Teatrowi Rozrywki w Chorzowie”, „Reduta” zmuszona została przenieść premiery wystawianych bajek do sali teatralnej Szkoły Podstawowej nr 5 przy ul. Ryszki oraz na scenę Teatru Miejskiego. Równocześnie skazana została na ostrą konkurencję z systematycznie goszczącymi w mieście teatrami zawodowymi<ref>Pod koniec lat osiemdziesiątych decyzją architekta miejskiego salę widowiskową Teatru Miejskiego zamknięto na czas generalnego remontu. Niestety, z powodu braku środków finansowych, na początku lat dziewięćdziesiątych przebudowę Teatru przerwano. W holu budynku 20 marca 2000 roku otwarto jedynie Galerię Miejską „MM”. Natomiast w lewym skrzydle gmachu nadal funkcjonowała m.in. Księgarnia im. Karola Miarki i Biblioteka Publiczna. Ta niezręczna sytuacja sprawiła, że w sierpniu 2000 roku Rada Miejska podjęła uchwałę o remoncie budynku. Przebudowę i remont gmachu, dzięki środkom unijnym ukończono w 2007 roku, a w styczniu 2008 roku oficjalnie otwarto Chorzowskie Centrum Kultury, które jako instytucja samorządowa jest spadkobierczynią zapoczątkowanej w 1934 roku instytucjonalnej działalności społeczno-artystycznej ówczesnego Domu Ludowego.</ref> i powstałym „Teatrem Rozrywki”, Stopniowo zatracała więc swoją popularność. Praktyka sięgania po trudny repertuar dramatyczny sprawiała, że coraz wyraźniej widoczna stawała się różnica pomiędzy teatrem profesjonalnym i amatorskim<ref> W latach 70. corocznie na scenie przy ul. Sienkiewicza przeciętnie prezentowanych było około 180 spektakli, dla ponad 820 tys. widzów z terenu całego województwa. Dominowały widowiska Operetki Śląskiej, ale obecne były także zespoły operetkowe z Łodzi, Poznania i Lublina oraz teatry dramatyczne i operowe.</ref>. I to był z czasem podstawowy powód spadku atrakcyjności jej sztuki scenicznej. Konieczność uświadomienia sobie i zdefiniowania odmiennie pojmowanych celów i zadań scenicznej wypowiedzi teatrów amatorskich i zawodowych, była sprawą pilną i zasadniczą. Niestety wtedy tego zabrakło. W konsekwencji zespół „Reduty Śląskiej” w 1995 roku na kilkanaście lat zaprzestał działalności. Obrosła jednak legendą jej historia i dorobek artystyczny sprawiły, że w 2012 roku została reaktywowana jako sekcja Chorzowskiego Centrum Kultury pod nazwą Teatr Amatorski „Reduta Śląska”</ref> Nastąpiło to z inicjatywy prezydenta miasta Wiesława Ciężkowskiego oraz dyrektorki Chorzowskiego Centrum Kultury Jolanty Motyki i Barbary Michalik. Pierwszą premierą zespołu była bajka Mirosława Orzechowskiego <i>Tragedia prześlicznej Ulijanki i dojrzałego Edmunda</i> w reżyserii autora 23 lutego 2013 roku.</ref>.
   
 
Równocześnie zmiana jaka nastąpiła w jej repertuarze, sprawiła, że na afiszach znalazły się teksty rodzimych dramaturgów współczesnych, które nie mieściły się w polu zainteresowań zawodowych teatrów repertuarowych, w tym m.in. krótkie sztuki pisane gwarą oraz teksty odwołujące się do historii i realiów życia codziennego regionu, takie m.in. jak: <i>Przycisk</i>, <i>Rajzetasza</i>, <i>Stary klamor w dziadkowym szranku</i>, <i>Blee</i> oraz adaptowane na potrzeby zespołu sztuki K. Krumłowskiego i M. Bałuckiego. Adresowane do mieszkańców Chorzowa i Górnego Śląska widowiska pozwoliły zespołowi odbudować utracony przed laty kontakt z widownią. Przykładem tego była m.in. premiera, przygotowana na jubileusz 85-lecia Teatru, zatytułowana <i>Ulice Wolności</i> wg scenariusza Piotra Zaczkowskiego. Widowiska te realizowane przez m.in. świadomych odmiennych funkcji teatru amatorskiego reżyserów: Iwonę Woźniak, Mirosława Neinerta i Roberta Talarczyka, zdają się od nowa trafiać w oczekiwania najbliższego środowiska, świadcząc o żywotności zespołu, jak i jego autentycznej wartości społeczno-artystycznej. Dodajmy, że w ostatnich latach do grona szczególnie zasłużonych i utalentowanych aktorów amatorów należeli zmarli w ostatnim czasie Bolesław Szkaradek, Klaudia Korpowska i Adam Wrocławczyk. Współcześnie natomiast trzon zespołu tworzą m.in. Barbara Michalik, Danuta Markiewicz, Tadeusz Michalak, Leszek Lubaszewski i Klaudiusz Keil.
 
Równocześnie zmiana jaka nastąpiła w jej repertuarze, sprawiła, że na afiszach znalazły się teksty rodzimych dramaturgów współczesnych, które nie mieściły się w polu zainteresowań zawodowych teatrów repertuarowych, w tym m.in. krótkie sztuki pisane gwarą oraz teksty odwołujące się do historii i realiów życia codziennego regionu, takie m.in. jak: <i>Przycisk</i>, <i>Rajzetasza</i>, <i>Stary klamor w dziadkowym szranku</i>, <i>Blee</i> oraz adaptowane na potrzeby zespołu sztuki K. Krumłowskiego i M. Bałuckiego. Adresowane do mieszkańców Chorzowa i Górnego Śląska widowiska pozwoliły zespołowi odbudować utracony przed laty kontakt z widownią. Przykładem tego była m.in. premiera, przygotowana na jubileusz 85-lecia Teatru, zatytułowana <i>Ulice Wolności</i> wg scenariusza Piotra Zaczkowskiego. Widowiska te realizowane przez m.in. świadomych odmiennych funkcji teatru amatorskiego reżyserów: Iwonę Woźniak, Mirosława Neinerta i Roberta Talarczyka, zdają się od nowa trafiać w oczekiwania najbliższego środowiska, świadcząc o żywotności zespołu, jak i jego autentycznej wartości społeczno-artystycznej. Dodajmy, że w ostatnich latach do grona szczególnie zasłużonych i utalentowanych aktorów amatorów należeli zmarli w ostatnim czasie Bolesław Szkaradek, Klaudia Korpowska i Adam Wrocławczyk. Współcześnie natomiast trzon zespołu tworzą m.in. Barbara Michalik, Danuta Markiewicz, Tadeusz Michalak, Leszek Lubaszewski i Klaudiusz Keil.

Wersja z 07:23, 29 wrz 2022

Autor: prof. dr hab. Andrzej Linert

ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
TOM: 9 (2022)

Międzywojenne początki

Teatr do życia powołany został w Chorzowie 3 września 1933 roku[1]. Idea powstania tego amatorskiego zespołu zrodziła się w przeddzień otwarcia Domu Ludowego w Chorzowie i nawiązywała do wypracowanego na terenie większych miast europejskich modelu popularnego teatru ludowego, w tym działającego w latach 1901-1919 w Królewskiej Hucie w gmachu Hotelu „Graf Reden” niemieckiego objazdowego zespołu teatralnego „Oberschlesisches Volkstheater” (Górnośląskiego Teatru Ludowego), a z drugiej strony do tradycji gościnnych występów zespołu „Reduty” Juliusza Osterwy. Teatr powstał z inicjatywy miejscowego nauczyciela polonisty Stanisława Staśki i Emanuela Zdebika – jednych z najaktywniejszych na terenie miasta działaczy amatorskiego ruchu teatralnego, „przy czynnej współpracy dziesięciu innych entuzjastów[2]. Stanisław Staśko, inicjator i założyciel zespołu, był w owym czasie nauczycielem polonistą w Miejskim Gimnazjum Handlowym, a równocześnie w sezonie 1933/34 sekretarzem Towarzystwa Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych w Królewskiej Hucie. W swoim dorobku teatralnym miał już zrealizowanych kilka cieszących się dużą popularnością widowisk. Była to zatem postać na terenie miasta znana. Dla realizacji swojej idei zdołał skupić wokół siebie szereg doświadczonych i zaangażowanych ideowo aktorów amatorów, rekrutujących się w większości z kręgów inteligencji pracującej oraz środowisk rzemieślniczych i robotniczych.

Jego istnienie i dokonania, jak i wypracowany model popularnego teatru dla ludu, w decydującym stopniu zdawały się po 1922 roku inspirować niemal wszystkie wcześniejsze próby powołania na terenie miasta do życia polskiego teatru zawodowego. To, że 3 września 1933 roku do życia powołany został repertuarowy teatr amatorski, było jedną z kolejnych prób w tym zakresie. Zespół początkowo przez 7 miesięcy nie miał stałego lokum. Zmiana sytuacji nastąpiła po otwarciu pierwszego skrzydła Domu Ludowego 4 marca 1934 roku. Do tego czasu niemal wszystkie występy teatrów dramatycznych i muzycznych odbywały się w sali balowej Hotelu „Graf Reden”, dzisiejszego Teatru Rozrywki. Z pozostałych jedynie jeszcze widownia Domu Polskiego, mieszczącego się przy ul. Wolności 47, dysponowała skromnym zapleczem technicznym, w minimalnym stopniu spełniającym wymagania wieloobsadowych widowisk. Pozostałe na terenie miasta sale w znakomitej większości były to, o ile nie liczyć pomieszczeń przyparafialnych i zakładowych, sale bankietowe, które niestety nie dysponowały scenicznym wyposażeniem i nie spełniały wymagań w miarę przestronnych sal widowiskowych. Zmiana nastąpiła dopiero po otwarciu nowo powstałego pierwszego skrzydła Domu Ludowego przy ul. Sienkiewicza, 4 marca 1934 roku, gdzie znalazł swoją siedzibę i do 1939 roku prezentował swoje premiery zespół „Reduty”.

W dziejach kultury teatralnej Chorzowa jego działalność była niezwykle ważna. Istniejący tuż za granicami miasta od 1901 roku w Bytomiu niemiecki „Landestheathers” od początku swojego istnienia prowadził ożywioną akcję popularyzacji sztuki niemieckiej na terenie początkowo Królewskiej Huty, a następnie Chorzowa. W trwającej na terenie Górnego Śląska od końca XIX stulecia „wojnie teatralnej”, prowadził wraz licznymi teatrami niemieckimi wzmożoną działalność propagandową, trafiając szczególnie do środowisk o nieuregulowanej tożsamości[3]. Działacze polscy ze swej strony mieli jedynie liczne amatorskie zespoły, dlatego apelując o poparcie dla powstałej „Reduty Śląskiej” pisali: „To poparcie jest obecnie tym konieczniejsze, że w ostatnich czasach Niemcy na terenie Królewskiej Huty i okolicy rozwinęli silną propagandę wśród szerokich mas mniej uświadomionych narodowo, a w szczególności wśród bezrobotnych na rzecz teatru niemieckiego, posługując się przy tym specjalnymi agitatorami i rozdawanymi gratisowo biletami[4]. Po kilku miesiącach doprecyzowując cele i zadania pasjonaci powstałej grupy zwracali uwagę na konieczność „krzewienia polskości na terenie Kresów Zachodnich[5]. Chodziło w tym wypadku przede wszystkim o pozyskanie dla sztuki teatru polskich środowisk robotniczych Górnego Śląska. Wzorem była tu działalność Juliusza Osterwy, który od 1919 roku z powodzeniem na terenie niemal całej Polski, w tym zwłaszcza województw kresowych, prowadził ożywioną działalność objazdową. Nie bez znaczenia był także fakt, że „Reduta” Osterwy w Królewskiej Hucie ze swoimi występami po raz pierwszy gościła już w lipcu 1927 roku. Ponadto Osterwa i jego teatr – „otwierał” w Katowicach 15 i 16 lipca 1922 roku pierwsze polskie sezony teatralne po zjednoczeniu Górnego Śląska z Polską.

„Reduta Śląska” od początku kontynuowała te wszystkie wcześniejsze inicjatywy teatralne i zabiegi organizacyjne, które na terenie jeszcze Królewskiej Huty zmierzały do stworzenia własnego, na poły zawodowego zespołu teatralnego, którego repertuar i plebejski charakter spełniałby elementarne potrzeby środowiska robotniczego i ludowego. Sprawa miała charakter prestiżowy i była niezwykle pilna. Chodziło przede wszystkim o to, aby udowodnić sobie, a także wszystkim niezdecydowanym, że istniejąca na terenie miasta kultura polska jest równie prężna i dynamiczna, jak dotychczasowa kultura niemiecka. Pierwsze inicjatywy oddolne, zmierzające do stworzenia na terenie Królewskiej Huty zalążka przyszłego repertuarowego zespołu zawodowego, łączymy z istnieniem Kółka Dramatycznego „Damrot”, istniejącego w ramach Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego i Gimnastyczno-Sportowego przy Generalnej Dyrekcji Polskich Kopalń Skarbowych już w pierwszej połowie lat 20., następnie „Teatrem Ludowym” Mieczysława Pietrzyckiego z 1925 roki, „Teatrem Ludowym” Stefana Ślązaka z 1929 roku, jak i Teatrem Popularnym „Młoda Scena” im. Michała Bałuckiego, działającym pod egidą Państwowej Fabryki Związków Azotowych w latach 1927–1938. Nie bez znaczenia była także nazwa powstającego przy ul. Sienkiewicza Domu Ludowego. Tu podkreślmy, że nazwa „Dom Ludowy” była w istocie ze strony władz wojewódzkich formą kamuflażu, jako że władze stołeczne nie wyrażały zgody na budowę i otwarcie kolejnego gmachu teatru, jako siedziby zespołu zawodowego na terenie województwa śląskiego. Największa zatem w owym czasie, licząca ponad tysiąc miejsc widownia, budowana była pod szyldem Domu Ludowego.

W efekcie nazwa zespołu „Reduty Śląskiej”, jej pierwszy człon: „Amatorski Teatr Ludowy”, nawiązuje do tej niezrealizowanej przed laty na Górnym Śląsku idei popularnego teatru dla ludu śląskiego. Nie bez znaczenia był także element rywalizacji obu społeczność narodowych, w tym m.in. tradycja nieistniejącego już teatru niemieckiego. Tego rodzaju zespoły działały w tym czasie w szeregu miast europejskich, a na przełomie wieków także w Łodzi, Warszawie, Krakowie i Lwowie. Popularny charakter ich repertuaru i mieszczański rodowód, wykluczał ścisły związek z repertuarem zespołów wiejskich. Niemniej podobnie jak w wypadku inteligenckich teatrów działających na wsi, były one nośnikami cennych wartości edukacyjnych i moralnych, organizowały tanią i godziwą rozrywkę, wzmacniały dążenia patriotyczne, popularyzowały oświatę i cywilizację, utrwalały ład i tworzyły nowe wzorce zachowań społecznych, prowadząc m. in. walkę z pijaństwem.

Stanisław Staśko w pierwszym wydanym przez teatr programie, powołując się na wzór teatru Osterwy, pisał: „Jak przez mgłę przypominają się nam kresy wschodnie i teatr wileński i jego objazdy, i jego misja polszczenia kresów wschodnich, i jego działalność społeczna i jego próby wciągania mas do teatru, cała jego ideologia teatru – placówki[6]. Zespół „Reduty Śląskiej” chcąc zatem nawiązać do tej tradycji i ułatwić dostęp szerokim warstwom społeczeństwa do klasyki literatury narodowej, zaraz na wstępie wystawił 30 września 1933 roku jeszcze w sali Hotelu „Graf Reden” Juliusza Słowackiego Balladynę[7]. Po premierze „Polska Zachodnia” pisała: „Zebrana publiczność była świadkiem dobrej gry całego zespołu oraz świetnej reżyserii prof. S. Staśki. To też nic dziwnego, że bardzo często rzęsistymi oklaskami wyrażała swój zachwyt i zadowolenie[8].

Udany start zasłużonego z czasem zespołu teatralnego sprawił, że od początku swego istnienia pełnił on rolę nieobecnego na terenie miasta polskiego zespołu zawodowego. Ponadto adresatem jego sztuki od początku była nie tylko Królewska Huta, ale i okoliczne miasta, wsie i osady miejskie. W konsekwencji już 6 stycznia 1934 roku „Reduta” wystąpiła w sali Kokota w Łagiewnikach z Krowoderskimi zuchami S. Turskiego, a dzień później tę samą sztukę pokazała w sali Domu Polskiego w Królewskiej Hucie. Staśko, dysponując uzdolnionymi amatorami i wypracowanymi przez zespół skromnymi środkami finansowymi, w ten sposób definiował cele zespołu: „Związek musi być samowystarczalny, w razie dochodu zyski przeznacza na cele społeczne, w razie deficytów dopłaca z własnej kieszeni. Powoduje jego działalnością zapewne i potrzeba wewnętrzna – przeżywania się w teatrze, ale i w pierwszym rzędzie pragnie on służyć w ten sposób ideom wyższym[9].

Od początku swej działalności, od pierwszej premiery „Reduta” posiadała dobrą prasę. Na zakończenie pierwszego swojego sezonu, o wystawionej rewii zatytułowanej A może...morze?, prasa pisała: „Duża sala Domu Ludowego zapełniona była po brzegi publicznością. Rewia ta zyskała sympatię u widzów, którzy burzliwymi oklaskami dziękowali wykonawcom za grę. Bohaterem wieczoru był nieznany dotąd młody muzyk H. Schreiber, którego muzyka zyskała wielkie uznanie. /.../ Dowcipnymi skeczami wzbudzali ogólną wesołość Emanuel Zdebik i Alfons Kopyciok. Girlsy tańcami swemi urozmaicały wielce wieczór[10].

Repertuar „Reduty” od samego początku jej istnienia w znakomitej większości był polski, ukierunkowany przede wszystkim na odbiorcę robotniczego. Dominowała klasyka narodowa z preferencją sztuk komediowych, a więc utwory M. Bałuckiego, S. Dobrzańskiego, J. U. Niemcewicza, W. Perzyńskiego, J. Blizińskiego, G. Zapolskiej i A. Fredry. Ponadto uprzywilejowanym gatunkiem dramatycznym w jej repertuarze był zwłaszcza polski dramat historyczny o wyraźnym zabarwieniu komediowo-muzycznym i misteryjnym, m.in. utwory K. Krumłowskiego, S. Turskiego, A. Grzymały-Siedleckiego, A. Ruszkowskiego i L. Rydla. Dla twórców i organizatorów „Reduty” były one źródłem zbiorowej pamięci kluczowych momentów narodowej przeszłości. Nadawały pożądany, materialny kształt historycznym wydarzeniom, przypominając ich patriotyczny sens i wymiar. Ich obecność w repertuarze „Reduty Śląskiej” pełniła zatem rolę dowodu świadomości narodowej polskiego odłamu społeczeństwa Chorzowa w latach międzywojennych. Ukierunkowane przede wszystkim na szerokiego odbiorcę, zarówno ze środowiska robotniczego, jak i inteligenckiego, pełniły poza funkcją artystyczną wielorakie ważne cele społeczne, w tym m.in. poznawcze, metafizyczne, identyfikacyjne i ludyczne. Za ich sprawą teatr nie tylko kontaktował się ze społeczeństwem Górnego Śląska, wzbogacał jego świadomość historyczną i życie duchowe, ale także integrował i wskazywał przynależność do określonej grupy społecznej, budząc świadomość narodową w środowiskach o nieugruntowanej świadomości narodowej i wzmacniał tożsamość kulturową społeczności lokalnej. Wreszcie pozwalał odprężyć się i zabawić w momentach fizycznego zmęczenia i psychicznego znużenia. Równocześnie nadawały pożądany, materialny kształt historycznym wydarzeniom, przypominając ich patriotyczny sens i wymiar. Ich obecność w repertuarze „Reduty Śląskiej” pełniła zatem rolę dowodu świadomości narodowej polskiego odłamu społeczeństwa Chorzowa w latach międzywojennych.

Osobny nurt repertuarowy związany był z farsową i rodzimą dramaturgią śląską, w tym także twórczością muzyczną. Obecność tych pozycji na liście premier zdaje się świadczyć o próbie związania zespołu z własnym środowiskiem muzycznym i literackim. Przykładem tych ostatnich były zrealizowane w 1938 roku operetka z librettem i muzyką bielskiego kompozytora Władysława Koterbskiego Sąd miłości oraz sztuka Jana Baranowicza Madejowa klechda.

Korzystna zmiana sytuacji lokalowej, jaka nastąpiła po 4 marca 1934 roku, z chwilą otwarcia sali widowiskowej w pierwszym skrzydle Domu Ludowego sprawiła, że teatr znalazł siedzibę, co w konsekwencji znacznie ułatwiło sam proces realizacji kolejnych premier i ich prezentacji, w tym także sztuk z wielkiego repertuaru powszechnego, W. Shakespeare’a, M. Rostanda i B. Connersa. Zespół „Reduty” był w okresie międzywojennym obok obu Sekcji Dramatycznych Przyjaciół Teatru Polskiego w Bielsku i Cieszynie, jednym z najciekawszych i najbardziej zasłużonych amatorskich zespołów teatralnych nie tylko w Chorzowie, lecz i na terenie całego Górnego Śląska.

Współcześni doceniali jego rolę i znaczenie w krajobrazie życia teatralnego miasta. Świadectwem tego był protektorat nad realizacją wybranych premier zarówno przez duchowieństwo, jak i władze miasta. Przykładowo nad premierą misterium Ukrzyżuj go, odegranego 21 marca 1934 roku, protektorat sprawowali księżą Jan Brandys i Jan Gajda, a nad realizacją Snu nocy letniej Williama Shakespeare'a, wystawioną 3 marca 1935 roku, patronat objął prezydent miasta Karol Grzesik.

„Reduta” od początku swej działalności podejmowała starania zmiany swojego amatorskiego statusu. Realizowała w związku z tym nie tylko klasyczny repertuar teatrów dramatycznych, lecz także starała się na wykonawców ról pierwszoplanowych angażować zawodowych aktorów. Tak było m.in. z premierą Pana Damazego Józefa Blizińskiego 5 grudnia 1934 roku, kiedy to w roli tytułowej Rejenta wystąpił gościnnie, znany z wcześniejszych występów na Śląsku aktor, reżyser i dyrektor teatrów – Henryk Cudnowski. Dodajmy, że 30 grudnia 1934 roku zespół „Reduty” wystawił dwukrotnie z jego udziałem historyczny dramat religijny H. Tricarda Bóg nie umiera, oparty na realiach z życia i śmierci prezydenta Ekwadoru Garcia Moreno. Wiadomo także, że artysta w pierwszych dniach kwietnia 1935 roku grał tytułową rolę księdza Kordeckiego w dramacie historycznym Elizy Bośniackiej-Tuszowskiej Przeor paulinów, czyli Obrona Częstochowy w reż. S. Staśki. Zespół „Reduty Śląskiej” uczcił też 11 kwietnia 1935 roku 25-lecie jego pracy artystycznej realizacją komedii Romantyczni Edmunda Rostanda[11].

Współpraca znanych artystów scenicznych z co ambitniejszymi amatorskimi zespołami teatralnymi była w latach międzywojennych praktyką powszechną[12]. Tego rodzaju działania odnotowujemy nie tylko w wypadku scen dramatycznych, ale i operowych w wielu ówczesnych miastach pozbawionych stałych siedzib teatralnych. W wypadku „Reduty Śląskiej” w gronie współpracujących z zespołem zawodowych aktorów – reżyserów, obok Cudnowskiego był także Stefan Martyka, reżyser Zemsty Aleksandra Fredry i Całego dnia bez kłamstwa Jamesa Montgomery'ego. Łącznie w latach 1933–1939 zespół zdołał zrealizować około 30 pełnospektaklowych widowisk, prezentując przeciętnie co roku około pięciu premier[13]. Próby odbywały się wyłącznie w chwilach wolnych po pracy, podobnie zresztą jak i budowa dekoracji i szycie kostiumów.

W latach powojennych

Pierwsze powojenne próby zorganizowania działalności „Reduty” odnotowujemy już w połowie kwietnia 1945 roku, kiedy to oficjalnie ukonstytuowany zarząd zespołu wystosował pismo do Wydziału Kultury i Sztuki UW w Katowicach z prośbą o zarejestrowanie i poparcie jego działalności[14]. Zabieg ten okazał się skuteczny. Przedwojenny budynek Domu Ludowego, przemianowany na Teatr Miasta Chorzowa, został jego siedzibą, a miasto sprawowało egidę nad zespołem. Kształt ideowo artystyczny zespołu początkowo w decydującym stopniu określała odziedziczona tradycja. Jego praca podporządkowana była bezinteresownej idei posłannictwa, próbie realizacji idei teatru tam, gdzie nie docierał zespół teatru katowickiego. Ponadto podobnie jak przed wojną „Reduta” zakładała samowystarczalność, to znaczy prawo spożytkowywania na własne cele funduszy uzyskanych ze sprzedaży biletów. Przygotowywany repertuar zdeterminowany był potrzebami środowiska robotniczego, jego upodobaniami i wypracowanym przed wojną etosem teatru oświatowego, wyrastającego z podłoża kultury plebejskiej[15]. Zespół kopiował więc dokonania teatrów zawodowych zarówno w zakresie doboru repertuaru, jak i w sposobie opracowywania widowisk oraz zapraszał do współpracy artystów zawodowych.

Do końca 1949 roku „Reduta” przygotowała łącznie 24 premiery, zrealizowane wspólnie po połączeniu w marcu 1946 roku z przedwojennym zespołem „Młodej Sceny”, która po wojnie przyjęła nazwę „Cyganerii”[16]. Początkowo przeważał repertuar popularny i rozrywkowy, widowiska komediowe, błahe farsy, wodewile i rewie. Były to m.in. utwory J. N. Kamińskiego, A. Fredry, M. Bałuckiego, G. Zapolskiej, A. Grzymały-Siedleckiego, H. Zbierzchowskiego, L. Rydla, R. Niewiarowicza oraz A. Czechowa, J. Devala i innych[17]. Podobnie jak przed wojną, realizowali go zarówno zawodowi aktorzy, jak i przede wszystkim utalentowani aktorzy amatorzy, przedstawiciele inteligencji, robotnicy i rzemieślnicy. Aktorami w dalszym ciągu byli utalentowani robotnicy i rzemieślnicy[18]. Występowali w ośrodkach, osiedlach i miejscowościach, do których nie docierały teatry zawodowe. Adresatem spektakli „Reduty” była społeczność robotniczo-rzemieślnicza. Popularno-rozrywkowy repertuar Teatru odwoływał się przede wszystkim do tradycji kultury plebejskiej i mieszczańskiej, realizującej cele oświatowe i ludyczne.

Niestety po krótkim okresie euforii pierwszych lat powojennych i obserwowanym w tym czasie rozkwicie życia kulturalnego, na przełomie lat 40. i 50., podobnie jak i w całej Polsce, nastąpił proces stalinizacji kultury. Narzucone drogą administracyjnych działań i centralnie opracowywane plany jej rozwoju, przy równoczesnej eliminacji regionalnych potrzeb i inicjatyw, wytworzyły zjawisko, nazywane przez socjologów „kolonizacją kulturową” Śląska. W efekcie dotychczasowa idea społecznej działalności teatralnej „Reduty”, z chwilą pojawienia się w życiu kulturalnym tendencji ideologiczno-politycznych, została zakwestionowana[19].

W efekcie w pierwszej połowie lat 50. wszelkie przejawy niezależnego życia społeczno-kulturalnego regionu. które stanowiły nie tylko o jego specyfice, tradycji narodowej, politycznej i kulturalnej, zostały usunięte. W latach 1945–1949 miasto udostępniało scenę teatru, udzielało pomocy finansowej i rzeczowej, nie ingerując bezpośrednio zarówno w dobór repertuaru, jak i jego wymowę ideową. Niestety w kolejnych latach 1949–1951 „Reduta” prowadziła działalność pod egidą wojewódzkiej organizacji Związków Zawodowych, a w okresie 1951–1956 Wojewódzkiego Domu Kultury Związków Zawodowych w Katowicach[20].

Z chwilą pojawienia się w 1949 roku nowego mecenasa i wprowadzeniu zakazu samodzielnej sprzedaży biletów, zespół utracił swoją niezależność. Sprawowana nad działalnością zespołu administracyjna kontrola, stała się w gruncie rzeczy jedną z form politycznego nacisku. Dlatego też dotychczasowa działalność „Reduty Śląskiej”, wyrastająca z tradycji ideowych wypracowanych w latach międzywojennych, została zakwestionowana. W jej repertuarze obok dzieł m.in. W. Perzyńskiego, M. Bałuckiego, K. Gruszczyńskiego, J. Słotwińskiego i Z. Skowrońskiego, a także W. Bogusławskiego i A. Fredry czy nawet Shakespeare’a, pojawiły się sprzeczne z oczekiwaniami społecznymi sztuki z zakresu dramaturgii rosyjskiej i radzieckiej. Realizowane w duchu postulowanego realizmu socjalistycznego, przygotowywane z pietyzmem i dużym nakładem środków, nagradzane na konkursach i przeglądach, budziły początkowo nawet nadzieję na uzawodowienie zespołu[21]. W 1953 roku Jan Brzoza pisał: „Przed dwoma laty chodziły pogłoski o upaństwowieniu tego zespołu. A „Reduta Śląska” zdobyła już sobie, co najważniejsze, robotniczą publiczność z Chorzowa[22].

Niestety po kilku latach okazało się, że na okres 1953–1956 przypada czas stopniowego wykruszania się większości działających w zespole społeczników. Tendencja ta nasiliła się w chwili powołania w Chorzowie w 1956 roku Teatru Komedii Muzycznej i przejęcia przez Operetkę Gliwicką gmachu przy ul. Sienkiewicza[23]. Sam budynek teatru do 1963 roku pozostawał w gestii jej dyrekcji, która administrowała nim, uznając go za swoją filię[24].

Zmiany, jakie nastąpiły po 1956 roku, sprawiły, że początkowo „Reduta” przeszła pod egidę Domu Kultury Huty „Batory”, a następnie Zakładowego Domu Kultury Huty „Kościuszko”. Występowała także okresowo na scenie Zakładowego Domu Kultury Kopalni „Prezydent”. Nie wpłynęło to jednak na zmianę profilu teatru, a tym samym na kształt realizowanej polityki repertuarowej, w której dominował klasyczny repertuar teatrów dramatycznych. Mimo istniejących trudności na przełomie lat 70. i 80. „Reduta” nadal należała do nagradzanych i wyróżnianych amatorskich zespołów teatralnych w województwie. Było to zasługą m.in. szeregu zaangażowanych artystów społeczników, w tym przede wszystkim Jerzego Korcza, a także Filipa Kuligowskiego, Ryszarda Wasilewskiego, Michała Leśniaka i Jerzego Króla. Przez lata etatowym niemal scenografem zespołu był Jerzy Widera[25]. Z kolei muzycznie widowiska opracowywali m.in. Jerzy Harald i Waldemar Kazanecki. Nad dykcją przez lata czuwała zasłużona aktorka Teatru Śląskiego Zofia Truszkowska, a układy baletowe i choreograficzne opracowywała Maria Dalborówna, późniejsza Stankiewiczowa, a także Janina Gajdzianka, Zbigniew Karpiński, Tadeusz Burke i Edward Długaj.

Upadek i reaktywacja

Z chwilą przekazania w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych Zakładowego Domu Kultury Huty „Kościuszko” na potrzeby powstającego Music Hallu, a następnie oddanie go 1 stycznia 1985 roku „Państwowemu Teatrowi Rozrywki w Chorzowie”, „Reduta” zmuszona została przenieść premiery wystawianych bajek do sali teatralnej Szkoły Podstawowej nr 5 przy ul. Ryszki oraz na scenę Teatru Miejskiego. Równocześnie skazana została na ostrą konkurencję z systematycznie goszczącymi w mieście teatrami zawodowymi[26] i powstałym „Teatrem Rozrywki”, Stopniowo zatracała więc swoją popularność. Praktyka sięgania po trudny repertuar dramatyczny sprawiała, że coraz wyraźniej widoczna stawała się różnica pomiędzy teatrem profesjonalnym i amatorskim[27]. I to był z czasem podstawowy powód spadku atrakcyjności jej sztuki scenicznej. Konieczność uświadomienia sobie i zdefiniowania odmiennie pojmowanych celów i zadań scenicznej wypowiedzi teatrów amatorskich i zawodowych, była sprawą pilną i zasadniczą. Niestety wtedy tego zabrakło. W konsekwencji zespół „Reduty Śląskiej” w 1995 roku na kilkanaście lat zaprzestał działalności. Obrosła jednak legendą jej historia i dorobek artystyczny sprawiły, że w 2012 roku została reaktywowana jako sekcja Chorzowskiego Centrum Kultury pod nazwą Teatr Amatorski „Reduta Śląska”</ref> Nastąpiło to z inicjatywy prezydenta miasta Wiesława Ciężkowskiego oraz dyrektorki Chorzowskiego Centrum Kultury Jolanty Motyki i Barbary Michalik. Pierwszą premierą zespołu była bajka Mirosława Orzechowskiego Tragedia prześlicznej Ulijanki i dojrzałego Edmunda w reżyserii autora 23 lutego 2013 roku.</ref>.

Równocześnie zmiana jaka nastąpiła w jej repertuarze, sprawiła, że na afiszach znalazły się teksty rodzimych dramaturgów współczesnych, które nie mieściły się w polu zainteresowań zawodowych teatrów repertuarowych, w tym m.in. krótkie sztuki pisane gwarą oraz teksty odwołujące się do historii i realiów życia codziennego regionu, takie m.in. jak: Przycisk, Rajzetasza, Stary klamor w dziadkowym szranku, Blee oraz adaptowane na potrzeby zespołu sztuki K. Krumłowskiego i M. Bałuckiego. Adresowane do mieszkańców Chorzowa i Górnego Śląska widowiska pozwoliły zespołowi odbudować utracony przed laty kontakt z widownią. Przykładem tego była m.in. premiera, przygotowana na jubileusz 85-lecia Teatru, zatytułowana Ulice Wolności wg scenariusza Piotra Zaczkowskiego. Widowiska te realizowane przez m.in. świadomych odmiennych funkcji teatru amatorskiego reżyserów: Iwonę Woźniak, Mirosława Neinerta i Roberta Talarczyka, zdają się od nowa trafiać w oczekiwania najbliższego środowiska, świadcząc o żywotności zespołu, jak i jego autentycznej wartości społeczno-artystycznej. Dodajmy, że w ostatnich latach do grona szczególnie zasłużonych i utalentowanych aktorów amatorów należeli zmarli w ostatnim czasie Bolesław Szkaradek, Klaudia Korpowska i Adam Wrocławczyk. Współcześnie natomiast trzon zespołu tworzą m.in. Barbara Michalik, Danuta Markiewicz, Tadeusz Michalak, Leszek Lubaszewski i Klaudiusz Keil.  
Błąd rozszerzenia cite: Istnieje znacznik <ref>, ale nie odnaleziono znacznika <references/>