Industrializacja Górnego Śląska do 1922 roku

Z IBR wiki

Autor: Adam Frużyński

ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
TOM: 3 (2016)

Industrializacja (inaczej uprzemysłowienie) – to proces przekształcania tradycyjnego rolniczego społeczeństwa w przemysłowe, dzięki rozwojowi gospodarki opartej na przemyśle i mechanizacji produkcji przy wykorzystaniu określonych metod zarządzania. Charakteryzuje się: zwiększaniem odsetka osób zatrudnionych w przemyśle, standaryzacją czasu pracy, wyraźnym podziałem pracy. Rozwój przemysłu i techniki wielkoprzemysłowej pociąga za sobą wzrost wydajności pracy, przyspiesza rozwój innych dziedzin gospodarki i decyduje o modernizacji rolnictwa. Zapewnia wyższy poziom dochodu narodowego i umożliwia osiągniecie wyższej stopy życiowej ludności. W wyniku industrializacji następują istotne zmiany w strukturze gospodarczej. Na czołowe miejsce wysuwa się przemysł ciężki, a zwłaszcza takie jego gałęzie, jak: górnictwo, hutnictwo, przemysł maszynowy, elektrotechniczny itp., które dostarczają pozostałym gałęziom nowoczesnych pod względem technicznym maszyn i urządzeń produkcyjnych. Procesowi temu towarzyszy przyspieszona urbanizacja.

Sytuacja ekonomiczna Górnego Śląska i polityka gospodarcza Królestwa Pruskiego w XVIII wieku

XIX-wieczna litografia przedstawiająca Hutę Kluczborską założoną w 1755 roku

Industrializacja Górnego Śląska jest wynikiem długotrwałego procesu historycznego, mającego swój początek w drugiej połowie XVIII wieku i trwającego do dnia dzisiejszego. W ciągu jednego stulecia porośnięty gęstymi lasami region stał się jednym z największych europejskich ośrodków przemysłowych, dzięki zastosowaniu osiągnięć XVIII-wiecznej rewolucji przemysłowej (maszyna parowa, koks, węgiel kamienny, piec pudlingowy, walcarki). Przemiana ta stała się możliwa przede wszystkim dzięki uruchomieniu indywidualnej pomysłowości, inicjatywy i przedsiębiorczości. Na Górnym Śląsku pojawiło się w tym czasie wiele wybitnych osobowości, które dzięki posiadanej wiedzy, umiejętnościom organizacyjnym, nowatorskiemu podejściu do napotkanych problemów i zdobytemu autorytetowi, zmieniły bieg dziejów. Przemiany gospodarcze, techniczne i społeczne zostały zainicjowane bezpośrednio przez państwo pruskie. Było to też dziełem wielu wybitnych specjalistów i organizatorów, piastujących stanowiska w administracji rządowej, będącej inicjatorem przemian ekonomicznych w tym okresie. W proces uprzemysłowienia Górnego Śląska bardzo szybko włączyli się również właściciele majątków ziemskich, znajdujących się na tym obszarze. Posiadali oni odpowiednie zasoby taniej siły roboczej, a na terenie ich posiadłości znajdowały się pokłady węgla kamiennego, rudy żelaza i metali nieżelaznych[1] .

Gdy w 1742 roku Górny Śląsk w wyniku pierwszej wojny śląskiej został przyłączony do Królestwa Pruskiego, był biedną rolniczą krainą porośnięta gęstymi lasami. W miastach pracowały tylko drobne warsztaty rzemieślnicze. Nad przepływającymi przez ten obszar rzekami pracowały niewielkie kuźnice dostarczające żelazo. Drobny przemysł reprezentowały: kamieniołomy, wapienniki, gorzelnie, cegielnie, tartaki, browary, huty szkła. W niewielkim zakresie eksploatowano węgiel kamienny i, rudę cynku i ołowiu[2]. Początkowo król Fryderyk II nie zdawał sobie sprawy z możliwości gospodarczych Górnego Śląska, dostrzegając w nim jedynie kolejne źródło zwiększenia dochodów państwa. W 1747 roku władze państwowe odmówiły jakiejkolwiek pomocy dla upadających górnośląskich kopalń ołowiu, srebra i galmanu[3]. Dopiero w latach 50. XVIII wieku władze państwowe zdecydowały się na budowę hut żelaza w Ozimku (1754) i Kluczborku (1755), które miały zaopatrywać w wyroby żelazne 35 tysięczną armię stacjonującą na Śląsku[4].

Proces industrializacji Górnego Śląska nie był zadaniem łatwym, ponieważ Królestwo Pruskie stanowiło zlepek różnych terytoriów, połączonych osobą panującego, słabo ze sobą związanych, oddzielonych wewnętrznymi granicami celnymi. Stosowano w nich różnego typu systemy miar i wag, miały one również odmienne tradycje, znajdowały się też na różnym poziomie rozwoju ekonomicznego[5]. Ponad 80% ludności mieszkało na wsi i parało się rolnictwem. W miastach kontrolowanych przez administrację państwową dominowały drobne warsztaty zrzeszone w cechach. Przemysł manufakturowy był słabo rozwinięty, w nieco lepszej sytuacji znajdował się handel. Celem prowadzonej przez władcę merkantylnej polityki gospodarczej (w Prusach znanej pod nazwą kameralizmu) była ingerencja państwa w sprawy gospodarcze[6]. Dotyczyło to wszystkich sfer życia społecznego, gospodarczego i nawet prywatnego poddanych. Państwo przy pomocy biurokratycznej administracji określało prawa rządzące rynkiem pracy, wyznaczało ceny towarów, kierunki handlu, ograniczało import i promowało eksport. Aby przyspieszyć rozwój przemysłu, stosowano system dotacji, subsydiów, przywilejów monopolistycznych, ulg podatkowych, ceł zaporowych. Państwo inwestowało poważne sumy w przemysł manufakturowy, ściągało obcych fachowców[7]. Ostatecznym celem było posiadanie zrównoważonego budżetu, mającego stałą przewagę dochodów nad wydatkami, oraz dodatniego bilansu handlu zagranicznego[8].

Zmiany prawne i organizacyjne w czasie wstępnej industrializacji (protoindustrializacji)

Friedrich Wilhelm von Reden - jeden z dyrektorów Wyższego Urzędu Górniczego.

Proces industrializacji Górnego Śląska był planowo realizowany dopiero po 1763 roku, gdy po zakończeniu wojny siedmioletniej przynależność Śląska do Prus została ostatecznie utrwalona, a król Fryderyk II przy pomocy sprawdzonych metod administracyjno-finansowych przystąpił do odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych[9]. W 1767 roku rządowa komisja wysłana z Berlina stwierdziła, że Górny Śląsk posiada duże złoża surowców mineralnych: węgla kamiennego, rudy żelaza, srebra, ołowiu, galmanu. Ich eksploatacja miała zwiększyć dochody państwa, ograniczyć import i przyczynić się do ogólnego wzrostu uprzemysłowienia kraju. Prowadząca badania Komisja stwierdziła jednocześnie całkowitą ruinę górnictwa, w którym zatrudnionych było zaledwie kilkunastu pracowników[10]. Wydobycie węgla kamiennego było symboliczne (200-300 ton rocznie) i prowadzone w kilku niewielkich kopalniach, zlokalizowanych w rejonie Murcek i Rudy Śląskiej[11]. W nieco lepszej sytuacji znajdowało się górnośląskie hutnictwo żelaza, które posiadało wtedy: 20 wielkich pieców, 43 fryszerki, kilkanaście archaicznych już dymarek i kuźnic[12]. Dostarczały one wyroby żelazne, przeznaczone głównie na potrzeby lokalnego rynku śląskiego.

Komisja rządowa po zapoznaniu się z sytuacją gospodarczą Górnego Śląska zleciła uporządkowanie stanu prawnego i administracyjnego związanego z przemysłem. W 1768 roku powołano Departament Górniczo-Hutniczy w Berlinie. Na jego czele stał od 1777 roku baron Antoni Fryderyk von Heinitz (1725-1802)[13]. Opowiadał się on za znacznym ograniczeniem ingerencji państwa w procesy gospodarcze i swobodnym rozwojem przemysłu prywatnego. Kierowany przez niego Departament Górniczo-Hutniczy na terenie Górnego Śląska sprawował nadzór nad przemysłem przy pomocy Wyższego Urzędu Górniczego w Złotym Stoku (od 1779 roku we Wrocławiu)[14]. W 1769 roku wydano nowe prawo górnicze, obowiązujące na Śląsku i hrabstwie Kłodzkim. Na mocy tego prawa uznano, że ciała kopalne, z wyjątkiem rudy żelaza, stają się własnością państwa[15]. Wszystkie czynności związane z poszukiwaniem i wydobywaniem wymagały uzyskania odpowiednich zezwoleń przyznawanych przez władze górnicze. Powołana została też Kasa Bracka, mająca opiekować się chorymi górnikami oraz wdowami i sierotami po górnikach[16]. Dla zapewnienia zakładom fachowego kierownictwa wprowadzono bezpośredni zarząd kopalni przez Wyższy Urząd Górniczy (zasada dyrekcyjna)[17]. Również założenie huty, służącej do przetapiania wydobytych kruszców, wymagało uzyskania koncesji wydawanej przez urzędy górnicze. Jednak huty prywatne były kierowane przez hutmistrzów, angażowanych przez właściciela i tylko zatwierdzanych przez państwowe władze górnicze[18]. Wydany 3 grudnia 1769 roku generalny przywilej górniczy zapewniał ludziom oddającym się temu zajęciu wolność osobistą, zwolnienie od podatków, kwater i poboru do wojska[19]. Zawarte w prawie górniczym przepisy przyczyniły się z czasem od ukształtowania odrębnego stanu górniczego z jego licznymi przywilejami oraz specyficzną kulturą, obyczajami i strojami. W 1778 roku powołana została Kasa Pomocy dla Górnictwa Węglowego. Gromadzono w niej środki przeznaczone na budowę dróg, sztolni, osiedli robotniczych, utrzymanie szkół górniczych.

Industrializacja Górnego Śląska wymagała jednak zastosowania nowych wynalazków technicznych (maszyna parowa, piece pudlingowe, żeliwniaki, walcarki, tokarki) i nowoczesnych metod produkcji (wytapianie surówki żelaza przy pomocy koksu, stosowanie węgla kamiennego jako paliwa). Bez tego niemożliwym stawało się zmodernizowanie przemysłu[20]. Wobec słabości kapitału prywatnego i braku odpowiedniej kadry technicznej, obowiązek przeprowadzenia niezbędnych zmian wzięło na siebie państwo pruskie. Zadanie unowocześnienia przemysłu górnośląskiego otrzymał hrabia Friedrich Wilhelm von Reden (1752-1815), mianowany 21 września 1779 roku dyrektorem Wyższego Urzędu Górniczego[21]. Przygotował on kompleksowy program dotyczący rozwoju przemysłu górniczo-hutniczego, złożonego z powiązanych ze sobą ekonomicznie kopalń, hut, koksowni[22]. Reden był zwolennikiem rozbudowy przede wszystkim przemysłu państwowego. Plan ten zyskał akceptację króla Fryderyka II i był następnie wprowadzany przez Redena w życie[23].

W 1779 roku wprowadzono cło na żelazo sprowadzane ze Szwecji, co zwiększyło zapotrzebowanie na rudę z Górnego Śląska. Zezwolono również na sprzedaż śląskiego żelaza na terenie całych Prus (1779), a rok później nakazano wszystkim odbiorcom na zaopatrywanie się jedynie w hutach krajowych (1780)[24]. Działania te bardzo szybko przyniosły pozytywne efekty. Rozbudowano i zmodernizowano huty państwowe, a w 1785 roku w górnośląskim hutnictwie pracowały już 44 wielkie piece dostarczające 9 tys. ton surówki, którą przerabiano następnie w 145 fryszerkach[25]. Powstały państwowe fryszerki w Budkowicach (1765), Krasiejowie (1767), Jedlicach (1775), Dębskiej Kuźni (1784), Murowie (1788). W Jedlicach i Dębskiej Kuźni wybudowano wytwórnie drutu, gwoździ i blachy[26].

Rozbudowa i modernizacja przemysłu w czasie wstępnej industrializacji

Na początku lat 80. XVIII wieku hrabia Friedrich Reden stanął przed zadaniem reaktywowania górnictwa rudnego w okręgu tarnogórskim. Podejmowane przez gwarków wcześniejsze próby ożywienia tamtejszego górnictwa zakończyły się niepowodzeniem, co przekonało Redena, że obowiązek odbudowy górnictwa powinno wziąć na siebie państwo[27]. W 1784 roku wydobycie rozpoczęła państwowa kopalnia srebra i ołowiu „Fryderyk” w Tarnowskich Górach. Przy drążeniu jej szybów pracowali górnicy niemieccy przybyli z Westfalii i górnicy polscy sprowadzeni z olkuskich kopalni srebra i kopalni soli w Wieliczce[28]. W 1786 roku w pobliskiej Strzybnicy zakończono budowę państwowej huty srebra i ołowiu „Fryderyk”. Uruchomiono w niej również walcownię blachy ołowianej[29]. W 1788 roku z polecenia hrabiego Friedricha Redena w kopalni „Fryderyk” zamontowano sprowadzoną z Wielkiej Brytanii pierwszą na Górnym Śląsku maszynę parową, która z głębokości 50 m wypompowywała 1,5 m³ wody na minutę, pochłaniając jednocześnie ogromne ilości węgla kamiennego[30].

Kolejnym posunięciem Friedricha Wilhelma Redena była budowa nowoczesnego górnictwa węgla kamiennego. Państwo pruskie propagowało stosowanie węgla, lecz jego wydobycie pozostawało na niskim poziomie i w 1769 roku wynosiło tylko 367 ton. Aby zwiększyć zapotrzebowanie na węgiel, w 1772 roku zakazano jego importu, a w 1777 roku zniesiono opłaty akcyzowe, celne i śluzowe, obciążające węgiel sprowadzany z Górnego Śląska[31]. W kolejnych latach zapotrzebowanie na nowe paliwo rosło systematycznie, osiągając w 1790 roku poziom 9,9 tys. ton węgla. Przeprowadzone przez Salomona Izaaka z Brabantu poszukiwania pokładów węgla zakończyły się w 1790 roku sukcesem-odnalezieniem w pobliżu Zabrza, Chorzowa, Rybnika nowych bogatych zasobów[32]. W latach 1791–1792 uruchomione zostały trzy państwowe kopalnie węgla: „Królowa Luiza” (Zabrze), „Król” (Królewska Huta) i „Hoym” (Rybnik)[33]. Dostarczały one ponad 50% wydobywanego tutaj węgla, stosowano w nich najnowsze metody wydobycia, transportu, zatrudniały najwięcej robotników a także otrzymały jako pierwsze maszyny parowe odwadniające i wyciągowe.

Gdy okazało się, że wydobywany w Zabrzu i Chorzowie węgiel nadaje się do produkcji koksu rozpoczęto modernizację górnośląskiego hutnictwa. W 1796 roku pracę rozpoczyna „Królewska Odlewnia Żelaza” w Gliwicach, w której uruchomiono trzeci na kontynencie europejskim wielki piec wytapiający surówkę żelaza przy pomocy koksu. Duży wkład w jego uruchomienie wnieśli sprowadzeni przez Friedricha Redena z Anglii przedsiębiorcy Homfray i J. Wilkinson oraz przybyły ze Szkocji John Baildon[34]. W 1798 roku ukończono odlewnię żeliwnych wyrobów handlowych i artystycznych, wyposażoną w opalane koksem piece-żeliwniaki[35]. W 1800 roku rozpoczęto w Gliwicach budowę hali maszyn, w której ulokowano wytaczarki Wilkinsona. Ich zastosowanie umożliwiało wykonywanie cylindrów i rur o niespotykanej dotąd dokładności. Początkowo w Gliwicach koks produkowano w mielerzach, a od 1799 roku zaczęto używać do tego celu pieców ulowych, które w 1804 roku otrzymały pierwsze na Górnym Śląsku instalacje do odzyskiwania związków węglopochodnych[36]. W 1800 roku państwową fryszerkę w Jedlicach przebudowano na pierwszą górnośląską walcownię blachy żelaznej[37]. Dobre rezultaty pracy wielkiego pieca w Gliwicach skłoniły władze do budowy znacznie większej huty żelaza.

W latach 1797-1802 w Królewskiej Hucie (Chorzów) powstała huta „Królewska”, zaprojektowana przez J. F. Weddinga i Johna Baildona. Nowością było zastosowanie w niej maszyn parowych do napędu urządzeń huty, co uniezależniło hutnictwo od energii, jakiej dostarczała do tej pory woda[38]. Huty państwowe stały się wzorem dla projektowanych pierwszych prywatnych hut żelaza, stosujących koks i maszyny parowe. Wybudowali je hrabia Jan Łazarz von Donnersmarck (1805 roku huta „Antonia”) i książę Fryderyk August von Hohenlohe (1809 roku huta „Hohenlohe”)[39]. Pod koniec XVIII wieku dzięki wynalazkowi dokonanemu przez Jana Christiana Ruberga, w 1799 roku na Górnym Śląsku powstało hutnictwo cynku. Nowy metal wytapiano w opalanym węglem piecu muflowym zamontowanym w hucie w Wesołej[40]. Cynk kupowały odlewnie, fabryki mosiądzu, warsztaty rzemieślnicze, manufaktury produkujące broń. Jego produkcja przynosiła znaczne dochody, dlatego też zainteresowali się nią właściciele majątków ziemskich, na terenie których znajdowały się pokłady galmanu i węgla. Znaczne środki przeznaczono na usprawnienie transportu wyprodukowanych na Górnym Śląsku towarów. W 1792 roku ruszyła budowa Kanału Kłodnickiego, łączącego Zabrze z Koźlem. Następnie w 1799 roku rozpoczęto drążenie Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej. Wzorowana na rozwiązaniach angielskich miała odwadniać kopalnie węgla zlokalizowane pomiędzy Zabrzem i Chorzowem, służąc jednocześnie do jego transportu. Pierwszy spławny odcinek sztolni o długości 2,5 km, obejmujący wyrobiska kopalni „Królowa Luiza”, oddano do użytku w 1810 roku[41].

Gdy na początku XIX w. Friedrich Wilhelm Reden opuszczał stanowisko Dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego, najważniejsze dziedziny górnośląskiego przemysłu były już ukształtowane. Wydobywano: 56 tys. ton węgla kamiennego, 75 tys. ton rudy żelaza, wytapiało 17 tys. ton żelaza, 450 kg srebra, 900 ton ołowiu i 110 ton cynku, a koksownie dostarczały 10 tys. ton koksu. Utworzono pierwsze zakłady przemysłu budowy maszyn w Gliwicach i Ozimku. Konstruowaniem w nich maszyn zajmował się jeden z najwybitniejszych ówczesnych inżynierów, August Friedrich Holtzhausen (1768-1827), którego możemy również uznać za jednego z współtwórców rewolucji przemysłowej na Górnym Śląsku. Obok nich powstały wytwórnie drutu, gwoździ, żelaza sztabowego i kolbowego, odlewnie żeliwa, walcownie blachy i inne drobne zakłady przemysłowe.

Rozbudowa przemysłu w pierwszej połowie XIX wieku

Rozbudowa przemysłu na Górnym Śląsku została ograniczona, gdy w 1806 roku Prusy przegrały wojnę z napoleońską Francją. Do 1815 roku największe wydatki przeznaczono na produkcję zbrojeniową, a w górnośląskich zakładach hutniczych (Gliwice, Ozimek, Kluczbork, Paruszowiec) wyprodukowano znaczne ilości broni i amunicji, których użyto następnie do walki z Napoleonem[42]. Na szczególną pamięć zasługuje odlanie w Gliwicach pierwszej partii Żelaznych Krzyży (Eisenkreuz), najwyższego pruskiego odznaczenia wojskowego, ustanowionego w 1813 roku przez króla Fryderyka Wilhelma III we Wrocławiu. W 1809 roku uruchomiono państwową hutę cynku „Lydognia”, zlokalizowaną obok huty „Królewskiej” w Chorzowie. Używane w niej rozwiązania techniczne, były stosowane potem w nowo uruchamianych prywatnych hutach cynku. Pierwsza z nich „Zygmunt” ruszyła już w 1810 roku, a jej właścicielem była wrocławska firma „Georg Giesches Erben” („Spadkobiercy Gieschego”). Na potrzeby szybko rozwijającego się hutnictwa cynku pracowały liczne kopalnie galmanu ulokowane pomiędzy Tarnowskimi Górami–Bytomiem-Piekarami Śląskimi. Ich intensywna rozbudowa stała się możliwa jednak dopiero po 1802 roku, gdy wygasł przywilej należący do spadkobierców Gieschego, dający im monopol na wydobycie i przerabianie galmanu.

Klęska militarna i kryzys gospodarczy zmusiły króla Fryderyka Wilhelma III do powołania rządu, który opracował szereg reform ekonomiczno-społecznych unowocześniających monarchię pruską. Ich przeprowadzenie spowodowało odejście od feudalizmu w stronę liberalnej gospodarki rynkowej[43]. Pierwsza z nich, dokonana w październiku 1807 roku, znosiła poddaństwo osobiste chłopów. Równocześnie wprowadzono wolny obrót ziemią, chłopi uzyskali wolność wyboru zawodu, ale utrzymana została pańszczyzna, prawa łowieckie, sądownictwo patrymonialne[44]. W 1808 roku rozpoczął się proces uwłaszczenia, obejmujący początkowo gospodarstwa znajdujące się w domenach państwowych, natomiast w 1810 roku przeprowadzone zostało uwłaszczenie w części dóbr kościelnych, które uległy sekularyzacji. W 1811 roku wydano edykt, regulujący uwłaszczenie w dobrach prywatnych. Był on potem kilkakrotnie zmieniany przez przepisy, ogłaszane w 1816 roku, 1821 roku i 1827 roku. Proces ten trwał wiele lat i zakończył się dopiero w 1850 roku[45]. Likwidacja poddaństwa i zniesienie pańszczyzny przeobraziło stopniowo górnośląską wieś. Z gospodarki feudalnej przeszła ona do towarowej gospodarki wolnorynkowej, a folwarki i gospodarstwa chłopskie stały się odbiorcami towarów wytwarzanych przez przemysł. Kolejnym elementem reformy było przywrócenie w 1808 roku samorządu miejskiego, który zlikwidował dawny stanowy korporacyjny ustrój miast[46]. W 1810 roku ujednolicony został system podatkowy, mający obowiązywać od tego momentu na terenie całej monarchii.

Zlikwidowane zostały wszystkie przywileje podatkowe, wprowadzono jednolity podatek od produkcji przemysłowej[47]. W 1811 roku zniesiono wszelkie formy przymusu cechowego i monopole szlacheckie. Odtąd po wykupieniu świadectwa przemysłowego można było bez żadnych ograniczeń wykonywać zawód, prowadzić działalność gospodarczą, zatrudniać uczniów i pracowników[48]. Reformy dokonane przez władze państwowe umożliwiły odejście od ingerencji państwa w gospodarkę i budowę życia gospodarczego w oparciu o zasady kapitalistycznej liberalnej gospodarki wolnorynkowej. Obowiązywały w niej zasady wolnej konkurencji, swobody obrotu dóbr, wolności ekonomicznej jednostki[49]. W 1816 roku ujednolicono w całym państwie system miar i wag. Duży wpływ na rozwój hutnictwa miało wprowadzenie w 1818 roku cła na przetworzone wyroby żelazne[50]. Opłatami nie objęto natomiast surówki hutniczej, którą uważano za surowiec, a nie towar. Ustawa zniosła też 67 taryf celnych, pobieranych od towarów, przesyłanych w handlu wewnętrznym. Zlikwidowało to ostatecznie wszelkie bariery i umożliwiło powstanie jednolitego pruskiego rynku wewnętrznego[51]. Wpływ na sytuację gospodarczą miała również, dokonana w 1820 roku, zmiana przepisów podatkowych i przeprowadzona w 1821 roku reforma monetarna[52].

Po zakończeniu wojen napoleońskich i likwidacji w 1815 roku blokady kontynentalnej, do Królestwa Pruskiego zaczęły docierać wyroby przemysłu brytyjskiego, stosującego najnowsze osiągnięcia techniczne, gdyż prowadzona przez rząd pruski liberalna polityka handlowa nie chroniła górnośląskiego przemysłu przed zagraniczną konkurencją. Zahamowaniu uległ eksport, gdyż Austria i Królestwo Polskie wprowadziły w latach 1817-1823 protekcyjne taryfy celne, chroniące rynek wewnętrzny przed importowanymi z Prus towarami[53]. Na słabą kondycję przemysłu wpływ miał też niewielki popyt wewnętrzny. Kryzys ekonomiczny został przezwyciężony dopiero w drugiej połowie lat 20. XIX wieku, gdy modernizujące się Prusy wkroczyły na drogę intensywnego rozwoju ekonomicznego. Gospodarka, uwolniona z restrykcyjnych, krępujących jej rozwój przepisów, uległa w pierwszej połowie XIX stulecia głębokim przemianom. Inicjatywę w uruchamianiu nowych przedsiębiorstw przejął teraz kapitał prywatny, którego przedstawiciele pochodzili z różnych warstw społecznych. Państwo nie wycofało się jednak z prowadzenia działalności gospodarczej wydając znaczne środki na modernizację przedsiębiorstw państwowych.

W tym czasie znaczący wpływ na rozwój górnośląskiego przemysłu miało hutnictwo cynku. W 1825 roku pracowało już 26 hut cynku, w których wytopiono 12 tys. ton tego cennego metalu, co czyniło z Górnego Śląska jednego z największych producentów tego metalu na świecie. Około 90% produkcji wysyłano do Rosji, Austrii, trafiała ona nawet do Indii. Produkcja cynku przynosiła duże zyski i była głównym źródłem akumulacji kapitału, który był następnie lokowany w innych dziedzinach gospodarki. Z hutami cynku współpracowały kopalnie rudy, a w 1825 roku w 18 zakładach wydobyto 33 tys. ton rudy galmanu[54]. Gwałtownie rozwijające się hutnictwo cynku przyczyniło się też do szybszego wzrostu zapotrzebowania na węgiel kamienny, których ogromnych ilości używano do wytopu tego metalu. W 1825 roku hutnictwo cynku konsumowało aż 75% wydobytego węgla. Aby zaspokoić rosnący popyt na węgiel, zaczęto budować nowe kopalnie, a już istniejące zaczęły zwiększać produkcję. Niestety w 1825 roku przemysł cynkowy dotknął długotrwały kryzys, mający wpływ również na inne dziedziny górnośląskiej gospodarki. W 1830 roku na Górnym Śląsku wytopiono tylko 4,5 tys. ton cynku. Spowodowało to ograniczenie wydobycia rudy cynku o 80%, a węgla kamiennego o 50%[55]. W latach 30. XIX wieku zaczął się jednak kolejny okres koniunktury gospodarczej. Po przezwyciężeniu kryzysu ekonomicznego powoli powiększył się wytop cynku, lecz ilość węgla, niezbędnego do tego procesu, uległa ograniczeniu dzięki instalacji nowych, bardziej ekonomicznych 10- lub 20-muflowych pieców. Dopiero w 1842 roku produkcja cynku ponownie przekroczyła poziom 12 tys. ton. Jednak coraz więcej węgla kamiennego zaczynały konsumować inne gałęzie przemysłu. Powiększała się systematycznie liczba maszyn parowych, modernizacji podlegało rolnictwo i rzemiosło, usprawniono handel i usługi, rozrastały się powoli miasta, rozwijał się transport lądowy i wodny. Powstawały nowe kopalnie węgla, a w istniejących pogłębiano szyby, uruchamiano nowe poziomy wydobywcze, instalowano maszyny parowe wyciągowe i odwadniające. Rosło stale zapotrzebowanie na produkty hutnictwa. Budowano nowe huty („Florian”, „Laura”, „Zgodna”, „Pokój”), modernizowano już istniejące zakłady. Powstawały wielkie piece o większej objętości, instalowano wydajne dmuchawy parowe, oszczędzające koks nagrzewnice dmuchu, piece pudlingowe (huta „Baildon” 1823 rok), walcownie i kuźnie. Aby usprawnić obrót towarowy w 1816 roku ukończono budowę 18 km szosy węglowej (Kohlenstrasse) prowadzącej z Królewskiej Huty do Tarnowskich Gór, a w 1830 roku zakończono prace przy „drodze kronprinza” (Kronprinzstrasse), która połączyła Królewską Hutę, Zabrze i Gliwice.

Duży wpływ na rozwój przemysłu miało przystąpienie Prus w 1834 roku do Niemieckiego Związku Celnego, obejmującego 18 państw zamieszkałych przez 23 mln osób[56]. Zniesienie barier celnych pozwoliło na swobodny obrót gospodarczy, a przed wyrobami górnośląskiego przemysłu otworzył się ogromny rynek zbytu. W 1844 roku władze państwowe zdecydowały się na rezygnację z liberalnej polityki gospodarczej. Nowa protekcyjna taryfa celna wprowadziła po raz pierwszy cło na surówkę żelazną, a stawka na inne wyroby żelazne została podniesiona o 50%. Momentem przełomowym w historii Zagłębia Górnośląskiego stało się jednak wybudowanie linii kolejowych. Pierwsza z nich, łącząca Wrocław z Mysłowicami, powstała w latach 1842-1846[57]. Następnie uruchomiono kolejne połączenia, łączące Górny Śląsk z Berlinem, Saksonią, Czechami, Austrią, Galicją, Królestwem Polskim. Powstanie linii kolejowych umożliwiło szybki i tani transport dużych ilości produktów, wytwarzanych na Górnym Śląsku, skierowanych do odległych odbiorców. Rozszerzyło to rynek zbytu górnośląskiego przemysłu górniczo-hutniczego. Jednocześnie sama kolej była poważnym konsumentem węgla i koksu, którym opalane były wtedy parowozy, a budowa nowych szlaków kolejowych wymagała znacznych dostaw wyrobów żelaznych [58] W połowie XIX wieku na Górnym Śląsku wydobywano już: 975 tys. ton węgla, 200 tys. ton rudy żelaza, 170 tys. ton galmanu, 1 tys. ton rudy ołowiu. W hutach wytapiano 62 tys. ton żelaza (50% przy pomocy koksu), 28 tys. ton cynku i 600 ton ołowiu. W przemyśle zatrudnionych było 23 tys. robotników, a wartość produkcji wynosiła 23 mln marek. W tym okresie górnośląski przemysł tworzyli hrabia F. Collona, hrabia A. Renard, hrabia Karol von Ballestrem, Donnersmarckowie czy przedstawiciele rodów książęcych Hohenlohe i Hochberg. Obok fortun magnackich powstały firmy, budowane od podstaw przez zdolnych konstruktorów, administratorów, czy przedsiębiorców, do których należeli m.in. śląski król cynku Karol Godula, Franciszek Winckler czy twórca pierwszej spółki z kapitałem mieszczańskim John Baildon. Mimo tych ogromnych zmian Górny Śląsk był w połowie XIX wieku regionem zacofanym cywilizacyjnie w stosunku do terenów zachodniej Europy. Nadal porastały go gęste kompleksy leśne, pomiędzy którymi ulokowane były niewielkie wsie i miasteczka w sąsiedztwie których pracowały nieduże zakłady przemysłowe. W latach 1846-1848 Górny Śląsk doświadczył straszliwej fali głodu wywołanej zarazą ziemniaczaną. Przybyły z Berlina młody lekarz Rudolf Virchow, później światowej sławy uczony, opisywał z przesadą oświeceniowego naukowca Górny Śląsk jako kraj, w którym ludzie mieszkają razem ze zwierzętami w małych drewnianych domach. Rzeczywistą plagą było jednak masowe pijaństwo i niedożywienie.

Industrializacja w drugiej połowie XIX wieku

W drugiej połowie XIX wieku decydujący wpływ na industrializację Górnego Śląska miała sytuacja gospodarcza Królestwa Pruskiego, które wkroczyło w okres intensywnego i dynamicznego rozwoju[59]. Sprzyjała temu postępująca liberalizacja stosunków wewnętrznych. Uchwalona 26 czerwca 1865 roku pruska ustawa górnicza całkowicie zniosła państwowe kierownictwo nad prywatnymi kopalniami, a władzom górniczym przyznano jedynie nadzór w zakresie bezpieczeństwa eksploatacji, ochrony powierzchni, komunikacji, zdrowia i życia górników[60]. Zniesiono 23 różnego typu opłaty, obciążające wydobycie minerałów, a od 1861 roku kopalnie płaciły podatek w wysokości 2% dochodu brutto[61]. Rozwojowi gospodarczemu sprzyjało postępujące systematycznie polityczne zjednoczenie Niemiec. W 1853 roku odnowiony został Związek Celny, który objął większość państw niemieckich. W 1867 roku utworzony został Związek Północnoniemiecki, w 1868 roku dokonano kolejnego ujednolicenia systemu miar i wag, a nowy kodeks handlowy potwierdził zasadę wolności ekonomicznej, swobody wykonywania zawodu i zrzeszania się w celach gospodarczych (1869)[62]. Duży wpływ na rozwój górnośląskiego przemysłu miał kryzys gospodarczy, który na przełomie lat 50/60. XIX wieku ogarnął gospodarkę niemiecką. Nadprodukcja, malejące zamówienia, rosnąca konkurencja zagraniczna spowodowały spadek cen i produkcji[63]. Po przezwyciężeniu kryzysu gospodarka zaczęła się jednak ponownie rozwijać dynamicznie, a pewien wpływ na zmniejszenie importu miały trudności transportowe i handlowe, jakie powstały w czasie wojen prusko-duńskiej (1864), prusko-austriackiej (1866), prusko-francuskiej (1870). Do 1870 produkcja przemysłowa w Niemczech wzrosła dwukrotnie, a zawarte traktaty handlowe z Francją, Wielką Brytanią, Austrią, Belgią, Włochami, Hiszpanią zmniejszyły obowiązujące taryfy celne. Stanowiło to odejście od praktyk protekcjonistycznych stosowanych do tej pory. W 1871 roku, po utworzeniu Cesarstwa Niemieckiego, rozpoczął się okres prosperity gospodarczej. Pokonana Francja musiała zapłacić ogromną, wynoszącą pięć miliardów franków kontrybucję i zgodzić się na utratę Alzacji i Lotaryngii. Znaczne środki finansowe, jakie napłynęły do Niemiec skłoniły przedsiębiorców do podejmowania nowych inwestycji, gdyż wierzono, że koniunktura będzie trwała przez wiele lat. Jednak już w 1874 roku gospodarka Cesarstwa Niemieckiego pogrążyła się w nowym kryzysie. Niekorzystną sytuację hutnictwa pogłębiło dodatkowo zniesienie w 1873 roku ceł na surówkę i stal surową, natomiast w 1877 roku przestało obowiązywać cło na wyroby walcowane i odlewy[64]. Malejący popyt ograniczył natychmiast produkcję hutniczą, a Niemcy zostały zalane tanimi wyrobami hutniczymi, importowanymi z Wielkiej Brytanii i USA. Ograniczeniu uległ też eksport, gdyż Rosja i Austria wprowadziły nowe protekcjonistyczne taryfy celne. Zaostrzyła się również konkurencja na rynku wewnętrznym, zmniejszono nakłady na remonty i inwestycje, produkcja dostosowana została do napływających zamówień, ograniczono również zatrudnienie.

Sytuacja uległa niewielkiej poprawie po wprowadzeniu 1 lipca 1879 roku opłat celnych na importowane wyroby metalowe[65]. W czasie kryzysu wydobycie węgla nadal systematycznie rosło, ale silna konkurencja, jaka panowała wtedy na rynku, zmusiła właścicieli kopalń do obniżenia jego ceny o połowę. Dopiero pod koniec lat 80. XIX wieku gospodarka niemiecka zaczęła przezwyciężać trawiący ją kryzys, a w procesie modernizacji przemysłu pomocna była, trwająca wiele lat korzystna koniunktura gospodarcza na rynkach zagranicznych, której nie przerwały krótkotrwałe kryzysy z lat 1894, 1904, 1910. Zawarte w latach 90. XIX wieku przez rząd kanclerza Capriviego umowy handlowe z Austro-Węgrami, Włochami, Belgią, Serbią, Szwajcarią, Rosją przewidywały obniżenie taryf celnych, umożliwiając wzrost eksportu niemieckich wyrobów przemysłowych. Do 1913 roku produkcja przemysłowa Niemiec zwiększyła się o 450%, a eksport o 400%. W tym czasie powstawały nowe gałęzie przemysłu, a już istniejące przechodziły proces rekonstrukcji i modernizacji. Rzesza Niemiecka dostarczała 15,5% światowej produkcji przemysłowej, co czyniło z niej przed wybuchem I wojny światowej pierwsze europejskie mocarstwo gospodarcze[66].

Jednak nie wszystkie gałęzie górnośląskiej gospodarki rozwijały się w ten sam sposób. Niektóre bardzo szybko zwiększały dostawy towarów, inne przechodziły okres stagnacji, a niektóre zmniejszały produkcję i zatrudnienie. Mimo wzrostu wydobycia systematycznie malała liczba kopalń, gdyż mniejsze zakłady łączono w większe przedsiębiorstwa posiadające pola górnicze o powierzchni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych i wydobywające ponad milion ton węgla rocznie. Budowano głębokie szyby umożliwiające eksploatację nowych pokładów węgla. Instalowano silniejsze maszyny wyciągowe (parowe i elektryczne), montowano nowe kotły, kompresory, pompy wentylatory. W coraz szerszym zakresie korzystano z energii elektrycznej, a pozyskany węgiel dzielono na sortymenty kierowane do różnych odbiorców. Do podziemnego transportu węgla, oprócz koni, zastosowano przewóz linowy i łańcuchowy, lokomotywy elektryczne i różnego typu przenośniki. Proces modernizacji dotyczył nie tylko istniejących już zakładów, nowo budowane wówczas kopalnie korzystały również z najnowszych rozwiązań technicznych. W 1913 roku na Górnym Śląsku pracowały 63 kopalnie wydobywające 43,8 mln ton węgla rocznie przy zatrudnieniu 123 tys. górników[67]. Największymi konsumentami węgla były huty żelaza, cynku, ołowiu i koksownie odbierające 16% wydobycia. Na cele grzewcze przeznaczono 14%, linie kolejowe konsumowały 11%, a gazownie i elektrownie kupowały 13% wydobycia[68]. Aby przeciwdziałać wewnętrznej i zagranicznej konkurencji, właściciele kopalń powołali w 1905 roku Górnośląską Konwencję Węglową. Sprzedaż węgla prowadziły firmy handlowe należące do Fryderyka Friedländera z Gliwic, Ceasara Wolheima z Berlina i braci Petschek z Usti nad Łabą[69]. Mimo szybkiego rozwoju wydobycia udział Górnego Śląska w produkcji Cesarstwa Niemieckiego utrzymywał się na stałym poziomie wynoszącym około 22%. Przyczyną takiego stanu rzeczy była zbyt mała konsumpcja wewnętrzna (zbyt wolny rozwój hutnictwa żelaza) i hamowanie eksportu przez politykę celną sąsiadów. Podobny proces unowocześnienia przechodziły kopalnie rudy cynku i ołowiu, natomiast mniej inwestycji wykonano w kopalniach rudy żelaza. W 1913 roku w 22 zakładach uzyskano 568 tys. ton rudy cynku (blenda i galman), co czyniło Górny Śląsk najpoważniejszym producentem rudy cynku w Niemczech. W 10 kopalniach pozyskano tylko 138,2 tys. ton rudy żelaza[70]. Wydobycie rudy żelaza na Górnym Śląsku od końca XIX wieku systematycznie malało, a główną przyczyną takiego stanu rzeczy było wyczerpanie miejscowych zasobów niskoprocentowej rudy żelaza[71].

Proces modernizacji przeszło hutnictwo żelaza. W czasie kryzysu zlikwidowane zostały huty, korzystające z węgla drzewnego, ale zastąpiły je nowo powstające huty, korzystające z węgla i koksu: „Donnersmarck” („Zabrze”), „Reden”, „Borsig”, „Julia” („Bobrek”) i „Hubertus” („Zygmunt”). W istniejących zakładach budowano wielkie piece o coraz większej objętości, instalowano nagrzewnice dostarczające dmuch o coraz wyższej temperaturze, montowano wydajniejsze dmuchawy tłokowe i turbinowe, a przed przetopieniem rudę żelaza przygotowywano w aglomerowniach. Do wytopu stali zastosowano konwertory (Bessemera i Thomasa). Nie produkowano w nich jednak zbyt dużych ilości stali, ponieważ nie pozwalała na to surówka zawierająca zbyt dużo fosforu. Większość stali uzyskiwano w piecach martenowskich, a pierwsze tego konstrukcje zamontowano w hucie Borsiga w Zabrzu-Biskupicach (1872)[72]. Budowano poruszane maszynami parowymi lub silnikami elektrycznymi wieloprofilowe walcownie, wyposażone w młoty parowe i prasy hydrauliczne kuźnie, odlewnie żeliwa lub staliwa. Górnośląskie huty produkowały również maszyny i urządzenia, konstrukcje stalowe, blachę, kształtowniki, rury, odlewy, szyny, mosty, kolejowe zestawy kołowe przeznaczone dla innych dziedzin gospodarki[73]. Na terenie Górnego Śląska w 1913 roku pracowało 9 hut, dostarczających: 994 tys. ton surówki, 1,4 mln ton stali, 1,3 mln ton wyrobów walcowanych i 100 tys. ton odlewów żeliwnych i staliwnych, przy zatrudnieniu 45 tys. pracowników[74]. Mimo wzrostu produkcji niekorzystnie na wyniki hutnictwa wpływała konieczność importowania dużych ilości rudy żelaza. Podnosiło to koszty wytopu, a wyroby górnośląskiego hutnictwa stawały się w ten sposób mniej konkurencyjne na rynku wewnętrznym i zagranicznym. Podobna sytuacja dotyczyła topników wykorzystywanych w procesie wielkopiecowym. Zbyt mały był także udział stali wytapianej w konwerterach i zbyt duża produkcja żelaza pudlarskiego. Udział górnośląskiego hutnictwa w produkcji Cesarstwa malał, a w 1913 roku wynosił tylko 6%[75].

Modernizacja objęła także hutnictwo cynku, którego produkcja rosła systematycznie. W 1860 roku na terenie zagłębia wytopiono 40,2 tys. ton tego metalu. Stanowiło to 40% światowej produkcji, co czyniło Górny Śląsk największym producentem cynku na świecie[76]. W zakładach do wytopu metalu zastosowano wyposażone w regeneratory Siemensa zmechanizowane piece, posiadające po dwa lub trzy rzędy mufli, które opalano gazem generatorowym. Były one instalowane w nowych hutach cynku, natomiast starsze zakłady stosujące mniej ekonomiczne metody produkcji były likwidowane. Po wyczerpaniu dużej części pokładów galmanu zanotowano spadek produkcji. Od lat 70. XIX wieku zaczęto w miejsce galmanu stosować jednak blendę cynkową zawierającą znaczne ilości siarki. Aby usunąć jej nadmiar rudę poddawano procesowi prażenia. W czasie tego procesu do atmosfery wydzielał się szkodliwy dla środowiska dwutlenek siarki (kwaśne deszcze). Aby zapobiec temu niekorzystnemu zjawisku władze państwowe zezwalały jedynie na uruchamianie prażalni rudy wyposażonych w instalacje, w których gaz zawierający siarkę był przetwarzany na w kwas siarkowy. Ponieważ instalacje tego typu były bardzo drogie mogły sobie na nie pozwolić tylko najbogatsze firmy[77]. Od 1858 roku budowano nowoczesne walcownie blachy cynkowej której sprzedaż przynosiła wyższe dochody niż surowego cynku. Działały one w Lipinach, Jedlicach, Oławie, Piel, Szopienicach, Wełnowcu[78]. W 1913 roku 16 hut cynku dostarczyło 169,4 tys. ton tego metalu, 49,3 tys. ton blachy (dachowej, cynkograficznej, niklowej), przy zatrudnieniu ponad 9 tys. pracowników[79]. Zakłady dostarczały również anody cynkowe i płyty kotłowe. Górnośląskie hutnictwo cynku zajmowało dominującą rolę w Europie, dostarczając 31% produkcji cynku i 26% produkcji światowej. Ponieważ dostawy krajowych rud nie zaspokajały potrzeb górnośląskiego hutnictwa cynku, w 1913 roku importowano już 81 tys. ton rudy. W 1913 roku na Górnym Śląsku wyprodukowano 205 tys. ton kwasu kupowanego przez fabryki chemiczne, cukrownie, rafinerii ropy, wytwórnie materiałów wybuchowych i kopalnie wosku ziemnego[80].

W 1864 roku w Szopienicach powstała druga górnośląska huta cynku „Walther-Cronek”. W kolejnych dekadach drugiej połowy XIX wieku obydwa przedsiębiorstwa były modernizowane. Zainstalowano w nich wydajniejsze piece przeznaczone do prażenia rudy i wytopu metalu. W 1913 roku na Górnym Śląsku wytopiono 39,6 tys. ton ołowiu i 7,3 ton srebra przy zatrudnieniu 777 pracowników. Wytwarzano w nich 300 ton blachy ołowianej rocznie, oraz rury, drut ołowiany, lut cynowy, śrut, minię, plomby ołowiane. Górny Śląsk był nadal znaczącym producentem rudy ołowiu w Niemczech, dostarczając 21% wydobycia.

Dynamicznie rozwijał się górnośląski przemysł koksochemiczny. Do 1913 roku zostało uruchomionych nowych 17 koksowni, które były modernizowane. Od 1884 roku stosowano w nich nowoczesne baterie koksownicze typu Otto-Hoffmann umożliwiające nie tylko produkcję koksu, ale także uzyskiwanie węglopochodnych (smoła, benzol, siarczan amonu). Budowany w nich nowe wydziały zajmujące się przygotowaniem mieszanki węglowej, stosowano ubijanie wsadu umożliwiające wykorzystanie gorszych gatunków węgla, montowano instalacje dostarczające węglopochodne, a gaz koksowniczy stał się cennym paliwem służącym do produkcji energii. Koks wykorzystywano dla prowadzenia procesów technologicznych w hutnictwie żelaza i metali nieżelaznych, a węglopochodne były niezbędne dla przemysłu chemicznego. W 1913 roku koksownictwo dostarczyło: 2,2 mln ton koksu, 154,2 tys. ton smoły, 24,5 tys. ton benzolu, 35,4 tys. ton siarczanu amonu i 360 mln m³ gazu koksowniczego, przy zatrudnieniu 4,6 tys. osób[81].

Nową gałęzią przemysłu stała się w drugiej połowie XIX wieku produkcja brykietów. Wytwarzane z miału węglowego i paku brykiety miały lepsze własności opałowe niż węgiel kamienny. Wykorzystywano je nie tylko w przemyśle, ale także w gospodarstwach domowych. Dostarczaniem brykietów były zainteresowane koncerny górniczo-hutnicze, ponieważ do ich produkcji stosowano miał węglowy (niezbyt chętnie kupowany przez konsumentów) oraz pak będący pozostałością po procesie odzyskiwania węglopochodnych, na który również nie było zbyt wielu nabywców. W 1913 roku w 4 brykietowniach znajdujących się przy kopalniach „Emma” („Marcel”), „Król” („Prezydent”), „Oheim” („Wujek”) i „Królowa Luiza” („Zabrze”), wyprodukowano 432 tys. ton brykietów przy zatrudnieniu 384 osób[82].

Całkowicie nową gałęzią gospodarki była energetyka. Początkowo niewielkie elektrownie funkcjonowały jedynie w kopalniach i hutach. Momentem przełomowym stało się uruchomienie w 1897 roku pierwszej elektrowni zawodowej w Zabrzu. W 1898 roku powstała druga elektrownia w Królewskiej Hucie (Chorzowie). Na początku XX wieku pracę rozpoczęła elektrownia „Mikołaj” w Rudzie Śląskiej. Bardzo szybko rosła produkcja dostawy prądu. Tylko w latach 1897–1913 elektrownia Zabrze zwiększyła moc z 0,8 do 30 MW, a dostawy prądu z 500 do 36 tys. MW rocznie. Podobny proces przechodziły inne zakłady. Największe ilości prądu elektrycznego odbierał przemysł (75%). Część prądu konsumowały gospodarstwa domowe, instytucje publiczne i linie tramwajowe[83].

Bardzo słabo natomiast na Górnym Śląsku rozwinięty był przemysł chemiczny, a większość dostarczanych przez koksownie i gazownię produktów węglopochodnych była wysyłana do dalszej przeróbki do zakładów chemicznych, znajdujących się w Niemczech. Jedynie część węglopochodnych była przerabiana przez „Rudolf Ruttgers Chemische Fabrik” w Hajdukach. W 1913 roku produkowano tam na dobę: 30 ton benzolu motorowego, 3 tony fenolu, 5 ton krezoli i 2 tony zasad pirydynowych[84]. Od 1876 roku w Katowicach działała Fabryka Chemiczna Carl Scharff S.A., zajmującą się produkcją nawozów sztucznych (superfosfat). Niezbędny do produkcji kwas siarkowy sprowadzano z hut cynku, a fosforyty z Australii[85].

Na Górnym Śląsku pracowały także fabryki materiałów wybuchowych. Należały do nich „Śląska Wytwórnia Materiałów Wybuchowych” w Bieruniu Starym i fabryka w Krywałdzie, dostarczająca proch czarny, chloranowe materiały wybuchowe, amonosaletrzane materiały wybuchowe, chloran. W Boruszowicach istniała prochownia „Lignoza”, a w Łaziskach Górnych „Książęco Pszczyńska Fabryka Miedziankitu”, wytwarzająca nie tylko materiały wybuchowe, ale również azot, tlen techniczny, spłonki, lonty, sztuczny lód.

W górnośląskim przemyśle zatrudnionych było 270 tys. robotników, a wartość jego produkcji wynosiła ponad 600 mln marek. Ponad 70% wyrobów kierowano na rynek wewnętrzny, obejmującym wschodnie prowincje Niemiec. Eksport stanowił około 30% produkcji, a jego największymi odbiorcami były Austro-Węgry i Królestwo Polskie (zabór rosyjski). Symbolem potęgi górnośląskiego przemysłu stała się skonstruowana w Donnersmarckhütte A.G. (huta „Zabrze”) - „Wieża Górnośląska”. Została ona wybudowana na zorganizowaną w 1911 roku w Poznaniu „Wystawę Niemieckiego Wschodu”. Celem tego przedsięwzięcia była prezentacja możliwości organizacyjnych, produkcyjnych i finansowych górnośląskiego przemysłu. Wykonana w hucie „Wieża” została wybudowana w pobliżu poznańskiego dworca głównego. Było to niewątpliwie duże osiągnięcie konstrukcyjne i techniczne. Przy szerokości 58 m wieża miała 52 m wysokości. Całość ważącej 1,5 tys. ton konstrukcji przypominała zwężającą się uskokowo bryłę w kształcie wielobocznego cylindra, wzniesionego z żelaza i szkła. W jej wnętrzu zakomponowano hale i tarasy, połączone windami i klatkami schodowymi. Urządzono tutaj ekspozycje, poświęcone technice przemysłowej oraz malarstwu dekoracyjnemu. Znajdowała się w niej też restauracja, przeznaczona dla 600 osób[86].

Na początku XX wieku prawie cały górnośląski przemysł znajdował się w posiadaniu kilku koncernów mających postać spółek akcyjnych: Oberschlesische Eisen-Industrie für Bergbau und Hüttenbetrieb A.G., Oberschlesische Eisenbahn Bedarfs Aktiengesellschaft, Giesche-Erben, Vereinigte Königs-und Laurahütte, Gräflich Schaffgotsche Werke, Kattowitzer A.G., Borsigwerk, Donnersmarckhütte A.G, Hohenlohe Werke A.G. Przemysł państwowy reprezentowały 4 kopalnie węgla, kopalnia rudy srebra i ołowiu, 2 koksownie i 2 huty. Do państwa pruskiego należało także ponad 500 km² pól górniczych.

Wśród 10-ciu najbogatszych obywateli Cesarstwa Niemieckiego znajdowało się aż pięciu Górnoślązaków, a drugie miejsce na liście zajmował książę Guido Henckel von Donnersmarck posiadający majątek o wartości 250 mln marek w złocie. Gwałtowny rozwój przemysłu w drugiej połowie XIX wieku zmienił w bardzo istotny sposób krajobraz Górnego Śląska. Wokół hut i kopalń powstawały coraz liczniejsze kolonie przeznaczone dla urzędników, kadry technicznej i robotników. Domom mieszkalnym towarzyszyły obiekty użyteczności publicznej. Kolonie patronackie stanowiły wraz z zakładem pracy pewien zamknięty świat, w którym potrzeby mieszkańców były zaspokajane od momentu narodzin, aż do chwili śmierci. Kształtowały one również specyficzny sposób życia, tworząc pewien zasób zachowań i zwyczajów, łączących elementy kultury wiejskiej i miejskiej. Na początku XX wieku w miastach żyło już 25% ludności Górnego Śląska. Osady przemysłowe, takie jak Zabrze, posiadające jednak jeszcze status wsi zamieszkiwało 33 % populacji, natomiast w regionach wiejskich żyło 41% mieszkańców. Sam ciąg połączonych ze sobą osad i miast, hut i kopalń, znajdujących się pomiędzy Katowicami-Gliwicami-Bytomiem zaczęto od lat sześćdziesiątych XIX wieku nazywać Oberschlesische Industriebezirk. Mimo dynamicznego rozwoju przemysłu Górny Śląsk tracił stopniowo dystans do innych zagłębi przemysłowych. Zaczyna się wtedy mówić o jego peryferyjności, o oddzieleniu od rynku ogólnoniemieckiego przez bardzo wysokie koszty transportu, a eksport blokowany był przez protekcjonistyczną politykę sąsiadów. Nie potrafił również zapewnić wszystkim zatrudnienia, więc wielu mieszkańców Górnego Śląska w poszukiwaniu pracy przenosiło się w inne rejony Niemiec.

Przemysł górnośląski w czasie I wojny światowej 1914-1918

Wybuch I wojny światowej (1914-1918) nie przerwał procesu industrializacji Górnego Śląska, a przemysł bardzo szybko musiał dostosować się do nowych realiów ekonomicznych i coraz większego wpływu państwa na procesy gospodarcze. 13 sierpnia 1914 roku przy pruskim ministerstwie wojny powołano do życia Wydział Wojennej Gospodarki Surowcami (KRA), którego kierownictwo objął Walther Rathenau[87]. Zasadniczym elementem regulowania gospodarki było powołanie towarzystw wojennych, podlegających KRA. Te prywatne firmy posiadały prerogatywy urzędów państwowych, nadzorujących produkcję krajową i sprowadzanie surowców z zagranicy[88]. Hutnictwo żelaza kontrolowało Zrzeszenie Producentów Żelaza, a w 1916 roku utworzono Sekcję Hutniczą przy KRA, przekształconą w Centralę Żelaza G.m.b.H[89]. Od 1914 roku KRA odpowiadał też za przydziały węgla, przeznaczonego dla wojska i przemysłu. W dniu 24 lutego 1917 roku, dekretem Rady Związku, została wprowadzona reglamentacja w handlu węglem, koksem i brykietami[90]. Państwowa kontrola nad gospodarką wzrosła po ogłoszeniu 31 sierpnia 1916 roku Planu Hindenburga zakładającego zwiększenie produkcji zbrojeniowej[91]. Nadzór nad jego realizacją otrzymał, powołany 1 listopada 1916 roku, Urząd Wojenny, działający przy pruskim Ministerstwie Wojny[92]. Wpływ na sprawy gospodarcze miał Urząd Gospodarczy Rzeszy powołany w 1917 r. i utworzony w roku następnym Urząd Pracy Rzeszy[93].

Najważniejszym zadaniem Górnego Śląska było zapewnienie dostaw węgla kamiennego, którego dużą część wysyłano na eksport, a za uzyskane środki Rzesza sprowadzała deficytowe surowce i żywność. Po zmobilizowaniu w 1914 roku 20 tys. doświadczonych górników wydobycie spadło, a straty tej do końca wojny nie udało się odrobić. W kopalniach zatrudniano kobiety, młodocianych, jeńców wojennych i robotników z krajów okupowanych, którzy w 1918 roku stanowili ponad 40% załóg kopalń[94]. Mimo braku surowców i materiałów, koncerny górnicze przeprowadziły wiele nowych inwestycji. W 1914 roku uruchomiona została kopalnia „Książątko”[95]. Ukończono budowę kopalni „Hrabia Franciszek” i „Blücherschachte”, a w Gorzyczkach trwała budowa kop. „Fryderyk”, z której pierwszy węgiel uzyskano w 1917 roku. Kontynuowano rozbudowę kopalń: „Król”, „Królowa Luiza”, „Anna”, „Knurów”, „Sośnica”, „Gliwice”., „Hrabina Joanna” („Bobrek”), „Andaluzja”, „Rozbark” („Heinitz”)[96]. Pogłębiono kilka szybów wydobywczych, zbudowano nowe wieże szybowe i nadszybia, zainstalowano wiele nowych maszyn wyciągowych, kotłów, pomp, kompresorów i wentylatorów. Zwiększono również mechanizację urabiania i transportu węgla[97].

Nie mniejsze znaczenie dla gospodarki Cesarstwa Niemieckiego miało górnośląskie hutnictwo żelaza. Zmalał eksport gotowych wyrobów hutniczych, o 40% zmniejszyła się produkcja maszyn i urządzeń, przeznaczonych dla przemysłu. W ich miejsce huty rozpoczęły produkcję zbrojeniową. Mimo ogromnego zapotrzebowania na produkty hutnicze, nie udało się utrzymać przedwojennego poziomu produkcji[98]. W hutach zatrudniono kobiety, młodocianych, jeńców wojennych i robotników z krajów okupowanych. Nowe inwestycje wykonano w kilku hutach: „Donnersmarck” A.G. („Zabrze”), „Borsig”, „Reden”, „Bismarck” („Batory”), „Baildon”), „Ferrum”, w których zainstalowano wielkie piece, dmuchawy, piece martenowskie i elektryczne, walcownie, kuźnie i odlewnie[99]. Brakowało jednak rudy żelaza, ponieważ, w wyniku blokady morskiej Niemiec, ustał dopływ rudy importowanej. Część rudy sprowadzano z sojuszniczych Austro-Węgier, neutralnych Szwecji i Norwegii. Po zajęciu Królestwa Kongresowego zatrzymano tamtejsze huty, a zapasy rudy i złomu skierowano na Górny Śląsk[100]. Brakującej importowanej rudy żelaza nie można było jednak zastąpić dostawami z miejscowych kopalń, gdyż jej zasoby ulegały wyczerpaniu, a wydobycie w 1918 roku zmniejszyło się do poziomu 62 tys. ton[101].

Dla produkcji zbrojeniowej Niemiec ważne były również dostawy metali nieżelaznych (cynk, ołów, kadm, srebro), wykorzystywanych w przemyśle zbrojeniowym. Ponieważ w 1914 roku ustał dopływ importowanej rudy, produkcja została oparta o miejscowe zasoby. Również i w tym wypadku nastąpiło zmniejszenie wydobycia i zatrudnienia. Likwidacji uległo też sześć zakładów górniczych. Spadek wydobycia rudy przyczynił się do ograniczenia wytopu cynku o 35%, a dostawy blachy zmalały trzykrotnie. Zatrzymano pracę dwóch hut cynku. Wykonano w tym czasie jednak kilka nowych inwestycji, związanych z produkcją kwasu siarkowego, kadmu, taśmy cynkowej, zastępującej deficytowe taśmy aluminiowe i mosiężne. Wytwarzano również cynk prasowany, stosowany do wytwarzania spłonek pocisków[102]. Zmalała produkcja kwasu siarkowego, a ograniczeniu uległy dostawy ołowiu i srebra. W latach 1914 – 1918 rozbudowano przemysł koksochemiczny, a nowe baterie otrzymały koksownie „Kolejowa”, „Emma” („Radlin), „Jadwiga” i „Knurów”[103]. W 1916 roku uruchomiono nowe koksownie „Gliwice” i „Wolfgang” („Walenty”)[104]. Od 1915 roku w Zabrzu pracowała fabryka chemiczna, dostarczająca płynny pak, oleje surowe, lepiki, olej płuczkowy[105]. W czasie I wojny światowej, po wybudowaniu brykietowni „Romer” („Rymer”), wzrosła produkcja brykietów. Ponieważ brak sztucznych nawozów doprowadził do spadku plonów i mniejszej produkcji żywności, w 1916 roku spółka „Oberschlesische Sticktoffwerke A.G.” uruchomiła w Królewskiej Hucie (Chorzów) fabrykę związków azotowych[106]. W 1917 roku książę pszczyński rozpoczął w Łaziskach Górnych budowę fabryki karbidu, żelazochromu, żelazokrzemu, ałunu potasowego, kwarcu mielonego, smoły węglowej. Rozbudowie uległy, wytwórnie materiałów wybuchowych, znajdujące się na Górnym Śląsku, a w Bytomiu spółka „Schafgotsch Werke” rozpoczęła budowę fabryki materiałów wybuchowych. Dynamicznie rozwijała się również górnośląska energetyka, a dostawy prądu wzrosły o 300%. Rozbudowano elektrownie w Zabrzu Królewskiej Hucie (Chorzów) i „Mikołaj” w Rudzie Śląskiej. W 1917 roku książę pszczyński przystąpił do budowy nowej elektrowni „Łaziska” w Łaziskach Górnych[107].

W 1918 roku Górny Śląsk dostarczył: 39,8 mln ton węgla, 412 tys. ton rudy cynku i ołowiu, 696,1 tys. ton surówki, 1,2 mln ton stali, 900 tys. ton wyrobów walcowanych, 77,3 tys. ton odlewów, 122,9 tys. ton cynku, 13,7 tys. ton blachy cynkowej, 270 ton blachy, ołowianej, 22,5 tys. ton ołowiu, 4 ton srebra, 567 tys. ton brykietów, 2,7 mln ton koksu i 196 tys. ton węglopochodnych.

W zakończeniu w listopadzie 1918 roku działań wojennych, przemysł Górnego Śląska musiał się przystosować do nowych warunków politycznych, ekonomicznych i gospodarczych. W Niemczech upadła monarchia i ustanowiona została republika. Na Górnym Śląsku przeprowadzony został plebiscyt, wybuchły trzy powstania śląskie, trwały strajki robotników. Wszystkie te wydarzenia bardzo mocno skomplikowały sytuację górnośląskich przedsiębiorstw, które musiały przestawić się z produkcji wojennej na pokojową. Ponieważ rynek wewnętrzny nie był zbyt chłonny, a eksport utrudniała sytuacja polityczna, produkcja w 1919 roku uległa ponownemu ograniczeniu i stanowiła tylko 60% produkcji z 1913 roku). Niepewna sytuacja polityczna i ekonomiczna zagłębia nie skłaniała przedsiębiorców do prowadzenia nowych inwestycji. W 1921 roku na Górnym Śląsku wydobyto 29,6 mln ton węgla, 253,2 tys. ton rudy cynkowo-ołowiowej, 19,3 tys. ton rudy ołowiu 63,9 tys. ton rudy żelaza. Hutnictwo dostarczyło 598,9 tys. ton surówki, 900 tys. ton stali 45,6 tys. ton odlewów, 880 tys. ton wyrobów walcowanych, 62,9 tys. ton cynku, 13,7 tys. ton ołowiu i 1,6 ton srebra. Koksownie wyprodukowały 2,2 mln ton koksu, 107,5 tys. ton smoły, 24,8 tys. ton benzolu i 31,7 tys. ton siarczanu amonu. Brykietownie dostarczyły 274,9 tys. ton brykietów, a fabryki chemiczne 129,2 tys. ton kwasu siarkowego[108].

Bibliografia

  1. Długoborski W., Friedrich Wilhelm von Reden jako człowiek oświecenia, w: Friedrich Wilhelm von Reden i jego czasy, red. Z. Kapała, Chorzów 2002.
  2. Historia Górnego Śląska, red. J. Bahlcke, D. Gawrecki, R. Kaczmarek, Gliwice 2011.
  3. Hutnictwo na ziemiach polskich, red. J. Czermiński, Katowice 1992.
  4. Juros J. T., Historia, zabytki i ślady hutnictwa w dolinie Małej Panwi, Ozimek 2012.
  5. Juros J. T., Zagwiździe. Historia Królewskiej Kluczborskiej Huty i kolonii Friedrichsthal, Ozimek/Zagwiździe 2014.
  6. Korta W., Historia Śląska do 1763 roku, Warszawa 2003.
  7. Łopatka A., Słownik Wiedzy Obywatelskiej. Warszawa 1971.
  8. Piątek E., Organizacyjne zasady działania dolnośląskiego górnictwa węglowego od XV wieku do 1769 roku, w: Górnictwo w czasie, przestrzeni, kulturze, red. S. Januszewski, Wrocław 2007.
  9. Plany i rysunki techniczne z Archiwum Działu Historii Górnictwa i Techniki Górniczej Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.
  10. Rostworowski E., Historia XVIII wieku, Warszawa 1984.
  11. Salmonowicz S., Fryderyk II, Wrocław 1985.
  12. Uprzemysłowienie ziem polskich w XIX i XX wieku, Studia i Materiały, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970.
  13. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, t. 5, Warszawa 1965.

Kompletna bibliografia

Przypisy

  1. Uprzemysłowienie ziem polskich w XIX i XX wieku. Studia i Materiały, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. 112-113.
  2. Historia Górnego Śląska, red. J. Bahlcke, D. Gawrecki, R. Kaczmarek, Gliwice 2011, s. 172; W. Korta, Historia Śląska do 1763 roku, Warszawa 2003, s. 339; E. Rostworowski, Historia XVIII wieku, Warszawa 1984, s. 497-499; S. Salmonowicz, Fryderyk II, Wrocław 1985, s. 66.
  3. E. Piątek, Organizacyjne zasady działania dolnośląskiego górnictwa węglowego od XV wieku do 1769 roku, w: Górnictwo w czasie, przestrzeni, kulturze, red. S. Januszewski, Wrocław 2007, s. 11; W. Długoborski, Friedrich Wilhelm von Reden jako człowiek oświecenia, w: Friedrich Wilhelm von Reden i jego czasy, red. Z. Kapała, Chorzów 2002, s. 59.
  4. Hutnictwo na ziemiach polskich, red. J. Czermiński, Katowice 1992, s. 61; J. T. Juros, Historia, zabytki i ślady hutnictwa w dolinie Małej Panwi, Ozimek 2012, s. 16; J. T. Juros, Zagwiżdzie Historia Królewskiej Kluczborskiej Huty i kolonii Friedrichsthal, Ozimek/Zagwiździe 2014, s. 35; Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu /Technika Górnicza/ Archiwum (MGW/TG/A): 2600 plan huty w Kluczborku z wielkim piecem fryszerką i kanałem wodnym, 1803, rys. J. G. Gartner, OBB 648; MGW/TG/A: 1612 fryszerka nr I w hucie Kluczborskiej, XIX wiek, autor nieznany, OBB 2008; J. Jaros, Dzieje hutnictwa żelaznego w rejonie Gliwic i Zabrza (do 1945 r.), Kwartalnik Historii Nauki i Techniki, Warszawa 1963, s. 254, Zarys dziejów hutnictwa i naukowo-technicznych stowarzyszeń hutniczych. Katowice 1972, s. 38.
  5. S. Salmonowicz, Prusy – dzieje państwa i społeczeństwa, Poznań 1987, s. 144.
  6. C. Clark, Prusy Powstanie i upadek 1600-1947, Warszawa 2009, s. 175.
  7. S. Salmonowicz, Fryderyk II…, s. 143-145.
  8. A. Frużyński, Powstanie przemysłu górniczo-hutniczego na Górnym Śląsku, w: Od maszyny parowej do kolei żelaznej, red. P Chmiel, A. Frużyński, P. Mrass, A. Tyrell, Zabrze-Ratingen 2004, s. 10; E. Rostworowski, Historia…, s. 550-551.
  9. S. Salmonowicz, Prusy-dzieje…, s. 145; s. 158-159.
  10. Zarys dziejów górnictwa na ziemiach Polskich, t. 2, Katowice 1961, s. 34.
  11. E. Piątek, Początki górnictwa węglowego w rejonie Zabrza, w: Górnik Polski, nr 5, red. J. Jurkiewicz, Zabrze 2011, s. 136.
  12. Z. Kwaśny, Hutnictwo żelaza na Śląsku w drugiej połowie XVIII i na początki XIX wieku, w: Friedrich Wilhelm von Reden i jego czasy, red. Z. Kapała, Chorzów 2002, s. 33.
  13. D. Recław, Wielkie postacie górnośląskiego przemysłu od końca XVIII do początków XX wieku, w: Rocznik Muzeum w Gliwicach, tom 10, Gliwice 1994, s. 111 – 112; A. Perlick, Oberschlesische Berg-und Huttenleute, Kitzigen 1953, s. 89-90.
  14. W. Długoborski, Friedrich Wilhelm von Reden i jego czasy, red. Z. Kapała, Chorzów 2002, s. 59.
  15. J. Jaros, Historia górnictwa węglowego w Zagłębiu Górnośląskim do 1914 roku, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, s. 269.
  16. J. Jaros, Słownik historyczny kopalń węgla na ziemiach polskich, Katowice 1984, s. 11.
  17. A. Frużyński, Zarys dziejów górnictwa węgla kamiennego na ziemiach polskich, Zabrze 2012, s. 36.
  18. J. Jaros, Organizacja rządowej administracji górniczej na Śląsku w latach 1769-1922, w: Archejon, nr 26, 1956, s. 198.
  19. Historia Górnego Śląska…, s. 315.
  20. A. Frużyński, Powstanie przemysłu górniczo-hutniczego…, s. 12.
  21. J. Jaros, Tajemnice górnośląskich koncernów, Katowice 1988, s. 79.
  22. A. Frużyński, Powstanie przemysłu górniczo-hutniczego…, s. 13; D. Recław, Wielkie postacie górnośląskiego przemysłu od końca XVIII do początków XX wieku, w: Rocznik Muzeum w Gliwicach, t. 10, Gliwice 1994, s. 113-114; A. Perlick, Oberschlesische Berg–und Hüttenleute, Kitzigen 1953, s. 93-94.
  23. W. Niemierowski, Fryderyk Reden 1752-1815, Katowice 1988 , s. 9-11.
  24. W. Zalewski, Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do 1806 roku. Madryt 1967, s. 177 ; Z. Kwaśny, Hutnictwo żelaza na Górnym Śląsku w pierwszej połowie XIX wieku, Wrocław 1968, s. 43.
  25. Historia Śląska, t. 2 cz. 1, Wrocław-Warszawa-Kraków 1966, s. 189.
  26. MGW/TG/A: 1619 fryszerka w Budkowicach, budynki, kanał wodny, piece, dmuchawy, 1808, rys. C. Dietrich, OBB 2014; L. Wachler, Die Eisen – Erzeugung Oberschlesiens, Oppeln 1847, s. 2, s. 6, s. 8; H. Fechner, Die Koniglichen…, s. 86; MGW/TG/A: 2870 zabudowania urządzenia fryszerki w Jedlicach, 1810, rys. J. G. Gartner, OBB 2150; MGW/TG/A: 2513, fryszerka w Dębskiej Kuźni, XIX wiek, rys. C. Schottelius, OBB 2831.
  27. W. Długoborski, Friedrich Wilhelm von Reden…, s. 59.
  28. Tarnowskie Góry. Zarys rozwoju powiatu, red. H. Rechowicz, Katowice 1969, s. 123.
  29. MGW/TG/A:1342, budynki huty „Fryderyk” w Strzybnicy, OBB 1766; MGW/TG/A: 1345, piece do produkcji ołowiu, 1802, rys. J.G. Gartner, OBB 1768, MGW/TG/A: 1357, piec do odciągania srebra, 1802, rys. J. G. Gartner, OBB 1777, MGW/TG/A: 1827, miechy pieców hutniczych, 1802, rys. J. G. Gartner, OBB 2238.
  30. H. Koch, Denkschrift zur…, s. 34-35; H. Voltz, Die Bergwerks-und…, s. 58; MGW/TG/A: 328 32-calowa maszyna parowa Newcomena w kopalni Fryderyk, 1806, rys. Holtzhausen, OBB 1010.: MGW/TG/A: 336 32-calowa maszyna parowa Newcomena w kopalni Fryderyk, XVIII wiek, rys. Hotzhausen, OBB 1012.
  31. K. Fuchs, Hrabia Friedrich Wilhelm von Reden… , s. 79; A. Frużyński, Zarys dziejów górnictwa…, s. 37.
  32. J. Jaros, Tajemnice…, s.80.
  33. A. Frużyński, Koniec epoki-historia kopalni Zabrze, Nasze Zabrze Samorządowe, nr 6, Zabrze 1998, s. 12; MGW/TG/A: 38, plan sytuacyjny kopalni węgla Król w Królewskiej Hucie, 1806, autor nieznany, OBB 711.
  34. J. Jaros, Tajemnice…, s. 82; H. Seidel, Die Königliche Eisengieserei zu Gleiwitz, w: Zeitschrift für das Berg-Hütten-Salinen-Wiesen im Preussischen Starte, Band 45, Berlin 1896, s. 376.
  35. MGW/TG/A: 1491, piec cupolowy-żeliwniak stosowany w Gliwicach, 1804, rys. J. G. Gärtner, OBB 1899, MGW/TG/A: 2508, wielki piec wraz z budynkiem odlewni w Królewskiej odlewni Żelaza w Gliwicach, 1802, rys. J. G. Gartner, OBB 2826.
  36. MGW/TG/A: 2263 piec koksowniczy wraz z aparatem do kondensacji w Królewskiej Odlewni Żelaza, XIX w., Heinbrod, OBB 2554.
  37. J. Piernikarczyk, Historia przemysłu…, t. 1, s. 468, MGW/TG/A: 2511 zabudowania i urządzenia fryszerki w Jedlicach, XIX wiek, autor nieznany, OBB 2829, MGW/TG/A: 2122 maszyna do wytłaczania blach walcowanych w Jedlicach, 1807, rys. J. G. Gärtner, OBB 2442; MGW/TG/A: 1563, piec do wyżarzania blachy białej w Jedlicach, 1800, rys. J. G. Gärtner, OBB 1961; MGW/TG/A: 1564-1565, walcownia blachy w Jedlicach, 1803-1805, rys. J. G. Gärtner, OBB 1962-1963.
  38. M. Wirska-Parachoniak, R. Kurek, Zarys dziejów huty „Królewskiej“, w: Friedrich Wilhelm von Reden i jego czasy, red. Z. Kapała, Chorzów 2002, s. 94; MGW/TG/A: 282 dmuchawa wielkopiecowa napędzana maszyną parową zamontowana w hucie Królewskiej, autor nieznany, OBB 981; MGW/TG/A: 41 zabudowania huty Królewskiej, 1806, rys. Hainisch, OBB 711.
  39. H. Fechner, Geschichte des schlesischen Berg-und Huttenwesens 1741 bis 1806. Zeitschrift fur das Berg, Hutten und Salinenwesen im Preussischen Staate, 1901, część B, s. 756.
  40. T. Jamrozy, E. Rączka, Johan Christian Ruberg, Katowice 1999, s. 22-23.
  41. S. Kossuth, Górnictwo węglowe na Górnym Śląsku w połowie XIX wieku, Katowice 1965, s. 325; J. Jaros, Historia górnictwa węglowego w Zagłębiu Górnośląskim do 1914, Wrocław 1965, s. 105; E. Piątek, Początki górnictwa węglowego…, s. 143; H. Voltz, Die Bergwerks-und…, s. 160-161; A. Frużyński, 200 lat…, s. 10; MGW/TG/A 748, rysunek czółna o ładowności 45 szefli służącego do transportu węgla z Zabrza do Gliwic po Kanale Kłodnickim i Królewskiej Sztolni Kluczowej, początek XIX w., rys. autor nieznany, OBB 1278
  42. Z. Kowalski, J. Kwak, J. Meissner, Dzieje… , s. 9.; MGW/TG/A: 52 plan huty Ozimek–Malapane, 1809, autor nieznany, OBB 720; MGW/TG/A: 2046–2073 wiertarki, tokarki, szlifierki, młoty poznaczone do produkcji karabinów, bagnetów i pistoletów w hucie Malapane-Ozimek, 1815-1820, rys. J. G. Gärtner, F. Chuchu, OBB 2390-2392; MGW/TG/A; 1537, 6-funtowa armata odlana w Gliwicach, 1807, autor nieznany, OBB 1939; H. Voltz, Die Bergwerks-und…, s. 91; MGW/TG/A: 67, plan sytuacyjny huty w Paruszowcu z nowo wybudowanymi fryszerkami, 1815, rys. Wedding, OBB 731, MGW/TG/A: 1570 huta w Paruszowcu, budynki i wyposażenie techniczne fryszerek, XIX wiek, autor nieznany, OBB 1967.
  43. S. Salmanowicz, Prusy-dzieje…, s. 331.
  44. Historia Górnego Śląska…, s. 319; C. Clark, Prusy Powstanie i upadek 1600-1947, Warszawa 2009, s. 299; Dzieje Górnego Śląska w latach 1816-1947, red. F. Hawranek, Opole 1981, s. 37.
  45. Historia chłopów śląskich, Warszawa 1979, s. 234-235.
  46. C. Clark, Prusy…, s. 303.
  47. Historia Państwa i Prawa Polski, t. 3, red. J. Bardach, Wrocław 1981, s. 582.
  48. J. Wąsicki, Rzesza i państwa niemieckie 1789-1815, s. 359-361.
  49. S. Salmonowicz, Prusy dzieje…, s. 332.
  50. Z. Kwaśny, Hutnictwo żelaza na Górnym Śląsku w pierwszej połowie XIX w, Wrocław 1983, s. 170.
  51. M. Wawrykowa, Dzieje Niemiec, 1789-1871, Warszawa 1980, s. 171-172
  52. Dzieje Górnego Śląska…, s. 47.
  53. Z. Kwaśny, Hutnictwo żelaza…, s. 128-130.
  54. Zarys dziejów hutnictwa i naukowo-technicznych stowarzyszeń hutniczych, praca zbiorowa, Katowice 1972, s. 79.
  55. E. Wilczok, Hutnictwo cynku na ziemiach polskich, Katowice 1986, s. 5.
  56. Historia Górnego Śląska…, s. 320; C. Clark, Prusy…, s. 351.
  57. S. Koziarski, Rozwój historyczny sieci kolejowej na Górnym Śląsku, Katowice 1990, s. 3-5.
  58. A. Frużyński, Powstanie przemysłu…, s. 19, Z. Kwaśny, Hutnictwo…s. 131.
  59. S. Salmonowicz, Prusy…, s. 331.
  60. J. Jaros, Historia…, s. 273; J. Jaros, Organizacja rządowej…, s.12.
  61. K. Popiołek, Górnośląski przemysł górniczo-hutniczy w drugiej połowie XIX wieku, Katowice 1965, s. 16-17.
  62. W. Czapliński, A. Galos, W. Korta, Historia Niemiec, Wrocław 1990, s. 552.
  63. Dzieje Górnego Śląska…, s. 147-148.
  64. Historia Śląska, Wrocław 1967, t. 3, cz. 1, s. 129.
  65. K. Popiołek, Górnośląski…, s. 95.
  66. C. Łuczak, Dzieje gospodarcze Niemiec 1871-1945, Poznań 1984, s. 13-19; Wielka Historia Świata, Kraków 2006, t. 11, s. 12-13.
  67. A. Frużyński, Zarys dziejów górnictwa węgla kamiennego w Polsce, Zabrze 2012, s. 49.
  68. A. Frużyński, Zarys dziejów…, Zabrze 2012, s. 49; J. Jaros, Historia górnictwa węglowego w zagłębiu górnośląskim w latach 1914-1945, Kraków 1969 s. 64
  69. J. Jaros, Historia górnictwa węglowego…, s. 280-281.
  70. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke für das 1913…, s. 18-20.
  71. Statistik der Oberschlesischen…, s. 47.
  72. A. Frużyński, Historia huty Borsiga w Zabrzu-Biskupicach 1865-1934, Katowice 1998, s. 4.
  73. Donnersmarckhütte Zabrze O-S, Maschinenbauanstalt, Zabrze 1910, s. 23; C. Matschos, Donnersmarckhutte 1872-1922, Berlin 1923, s.66-72; J. Latkowski; Rozwój produkcji Zakładu Budowy Maszyn „Huta Zgoda” 1839-1939 r., w: Wspólnota Interesów nr 9-10 maj 1939, s. 20-24; B. Huras, 150 lat Zakłady Urządzeń Technicznych Zgoda 1938-1988, Świętochłowice 1988, s. 18-24; Der Oberschlesische Turm, Berlin 1910, s. 15; J. S. Dworak, Dwieście lat istnienia Zakładów Metalowych Przemysłu Terenowego w Zagwiździu 1754-1954, Zagwiździe 1956, s. 73; J. Piernikarczyk, Historia górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku, t. 2, Katowice 1935, s. 151; M. Gdynia M. Poprawska; Studia i materiały z dziejów Śląska, t. 2, Wrocław 1959, s. 681.
  74. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke für das 1913…, s. 27-29.
  75. Hutnictwo na ziemiach polskich, praca zbiorowa, Katowice 1992, s. 102.
  76. Zarys dziejów hutnictwa…, s. 79.
  77. E. Wilczok, Hutnictwo cynku…, s. 6.
  78. Zarys dziejów hutnictwa…, s. 80.
  79. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke fur das 1913…, s. 37-42.
  80. K. Popiołek, Górnośląski przemysł górniczo-hutniczy…, s. 158.
  81. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke für das 1913…, s. 24.
  82. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke für das 1913…, s.25.
  83. Denkschrift über… , s. 40; W 100 lecie Elektrowni i Elektrociepłowni Zabrze 1897-1997, red. W. Seichter, Zabrze 1997, s. 8.
  84. R. Kurek, Historia przemysłu w Chorzowie, t. 1, Chorzów 2004, s. 168.
  85. M. T. Wilczek, Spółki akcyjne Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego i ich papiery wartościowe (do 1945 r.), Katowice 2006, s. 62.
  86. Der Oberschlesische Turm. Berlin 1910, s. 15.
  87. J. F. W. Becket, Pierwsza wojna światowa 1914-1918, Warszawa 2009, s. 339, 342.
  88. E. Nabiel, Gospodarka wojenna Niemiec 1914-1918, Warszawa 1959, s. 27-28.
  89. E. Nabiel, Gospodarka wojenna…, s. 38-40, s. 52.
  90. J. Jaros, Zarys dziejów górnictwa węglowego, Warszawa-Kraków 1975, s. 227.
  91. C. Łuczak, Dzieje gospodarcze Niemiec 1871-1945, Poznań 1984, s. 69.
  92. E. Nabiel, Gospodarka wojenna…, s. 29-30.
  93. C. Łuczak, Dzieje gospodarcze…, s. 70.
  94. J. Jaros, Historia górnictwa węglowego w zagłębiu górnośląskim w latach 1914-1945, Kraków 1969, s. 46.
  95. J. Jaros, Słownik historyczny kopalń węgla na ziemiach polskich, Katowice 1984, s. 68.
  96. J. Jaros, Historia górnictwa węglowego…, s. 31; A. Frużyński, Kopalnie węgla kamiennego w Polsce, Łódź 2012, s. 39-42.
  97. J. Jaros, Historia górnictwa węglowego…, s. 36.
  98. Ustawa o podatku od węgla z dnia 8 kwietnia 1917 roku, Dziennik Urzędowy Rzeszy Niemieckiej z 1917 r., s. 340.
  99. C. Matschos, Die Donnersmarckhütte, Berlin 1923, s. 59-60; A. Frużyński, Z dziejów biskupickiego koncernu Borsigów 1854-1945, Zabrze 1995, s. 38; M. Kowalewski, Blaski i cienie…, s.237.
  100. M. Kowalewski, Blaski i cienie hutnictwa żelaza na ziemiach polskich, Częstochowa 1989, s. 190.
  101. Statistik der Oberschlesischen Berg und Hüttenwerke…, 16-17.
  102. E. Wilczok, 150 lat hutnictwa metali nieżelaznych w Szopieniach, Katowice 1984, s. 85-86.
  103. A. Frużyński, A. Poloczek, B. Szczech, Biskupice wczoraj i dziś, Zabrze 1993, s. 21-22.; B. Bączek, Zarys historyczny koksowni „Radlin”, Katowice 1992, s. 4.
  104. W. Czarnecki, Historia koksowni Gliwice, Katowice 1996, s. 2.,
  105. 75 lat Zakładów Koksochemicznych „Zaborze" w Zabrzu 1890-1965, praca zbiorowa, Zabrze 1965, s. 7.
  106. 50 lat Zakładów Azotowych w Chorzowie im. Pawła Findera, praca zbiorowa, Chorzów 1966, s. 25.
  107. R. Kurek, 100 lat elektrowni Chorzów, Chorzów 1998, s. 61-62. Elektrownia Zabrze 1897-1992, praca zbiorowa, Zabrze 1992, s. 5.
  108. Statistik der Oberschlesischen Berg-und Hüttenwerke fur das 1921, opracował P. Geisenheimer, Kattowitz 1922, s. 55.

Źródła on-line

Olszewicz W., Z dziejów hutnictwa żelaznego na Śląsku, Katowice 1935

Rewolucja przemysłowa na Górnym Śląsku. Reden-Baildon-Godula, red. J. Mańka, Z. Nowak, Katowice 2011

Swadźba U., Śląski etos pracy: studium socjologiczne, Katowice 2007