Dialekty województwa śląskiego

Z IBR wiki

(ang. Dialects of Silesian Voivodeship,niem. Dialekte in der Woiwodschaft Schlesien)

Autor: prof. dr hab. Aldona Skudrzyk

ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
TOM: 5 (2018)
uproszczenie grup spółgłoskowych.Autor:IBR

Renesans lokalności – ku tożsamości regionalnej: poczucie wspólnoty i opozycji

Refleksja nad dialektami (gwarami)[1] opisywanego obszaru, pokazując genezę jego zróżnicowania językowo-kulturowego, prowadzi do spojrzenia na współczesny kontekst funkcjonowania terytorialnych odmian języka. Pamiętajmy bowiem, że naturalnym procesem jest zanikanie gwar, przekształcanie się ich pod wpływem języka ogólnego. Odwoływanie się do charakterystyki dialektów jest przywołaniem historycznego podłoża współczesnego stanu języka na danym obszarze. Za jeden z ciekawszych obszarów badawczych uznać można ogląd procesów integracyjnych, interferencyjnych odbijających niejako żywe przemiany struktury społecznej w Polsce, przemiany stylu życia Polaków, ich wzmagającą się mobilność społeczną i językową. To właśnie w tych przeobrażeniach zewnętrznojęzykowych wobec nasilającego się zjawiska kulturowego i językowego, którym jest tzw. lokalność, czyli świadomość własnej kulturowej odrębności, znajdujemy uzasadnienie dla spojrzenia na sytuację językową województwa śląskiego.

Zagadnieniem podstawowym dla świadomości regionalnej jest tzw. poczucie zakorzenienia, czyli identyfikacja z określonym, bliskim środowiskiem, poczucie bycia w pełni podmiotem toczących się procesów kulturowych. Region daje to odczucie bycia u siebie i bycia sobą. Ukształtowanie własnej tożsamości regionalnej staje się podstawą zaangażowania się w funkcjonowanie własnego środowiska i autentycznego otwarcia na inne społeczności i kultury, „swojski” kapitał kulturowy wzmacnia poczucie jedności, wspólnoty. Na kapitał ten składają się: określony zespół poglądów, idei, przekonań, konkretne zwyczaje i obyczaje, dany system wartości i norm. Ten rodzaj identyfikacji umacnia jedność grupy i świadomość jej odrębności.

Szczególny element identyfikacji pośród różnych składników dziedzictwa kulturowego stanowi język, który uznać należy za niezwykle istotny składnik kapitału kulturowego, dziś coraz częściej mogą to być odmiany lokalne polskiego języka ogólnonarodowego.

Rozważania na temat funkcji języka w obszarze tożsamości prowadził Władysław Lubaś, który proponuje wyodrębnienie funkcji identyfikacyjnej języka i precyzuje jej zakres. Funkcja ta na płaszczyźnie jednostkowej może być traktowana jako język osobniczy (funkcja ekspresywna), szczególną zaś rolę pełni współcześnie w identyfikacji grupowej. Jest tak dlatego, że „na podstawie jakichś cech grupy używającej określonego języka, zwykle kulturowych, ideologicznych, rzadziej religijnych, uzyskuje poprzez swą symboliczność zdolność do wytworzenia spójni społecznej między osobami przyznającymi się do tych samych cech i mobilizuje je do wspólnych działań.”[2] Badacz, charakteryzując dalej wyodrębnianą przez siebie funkcję identyfikacyjną języka, podkreśla, że ona: „związana jest zawsze z wartościowaniem, które mocno uwydatnia (niekiedy z przesadą) pozytywną stronę własnej grupy i jej języka, a następnie przenosi się te cechę na płaszczyznę stosunków międzygrupowych i międzynarodowych. W ten sposób „nieswoją” grupę i „nieswój” język może się uważać za gorsze od „swoich” [3]. Symboliczne granice grup i wspólnot wyznacza zatem najpierw i przede wszystkim świadomość odrębności, którą najskuteczniej można ująć w kategorie stereotypu semantycznego, zaś w jego obrębie wskazać jedno z najsilniejszych i podstawowych przekonań wpisanych w opozycję: swój – obcy. Badania socjologiczne wyraźnie wskazują na to, że mieszkańcy województwa śląskiego mają bardzo wyraźne i silne poczucie odrębności poszczególnych części swego regionu[4]. To, co dla mieszkańców kraju zlewa się w jeden region (Śląsk), dla mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego, Żywiecczyzny, ziemi częstochowskiej, jaworznicko-chrzanowskiej czy Białej Krakowskiej i powiatu bialskiego w sposób oczywisty jednolite nie jest.

Poczucie wspólnoty (płaszczyzna administracyjna, ekonomiczna) i opozycji (płaszczyzna historyczno-kulturowa) stają się tu – w województwie śląskim – czynnikami stale współwystępującymi, często stanowiąc podstawę wzajemnego stygmatyzowania[5].

Naukową wiedzę o dialektalnych korzeniach różnic między dzisiejszymi regionalnymi odmianami języka w województwie uznać trzeba za istotne działanie przewartościowujące i wzbogacające językową świadomość jego mieszkańców.

Podział administracyjny wobec językowo-kulturowego. Zasięgi dialektów województwa śląskiego

Spojrzenie na relacje między podziałem administracyjnym a dialektalnym oznacza wskazanie dwu zupełnie różnych ich kryteriów. Nie wnikając w powody i historię zmian zasięgów administracyjnych województwa śląskiego (nie jest to kompetencja językoznawcy), wskazać trzeba przede wszystkim na jego wewnętrzną kulturową i językową niejednorodność. Powód jest głęboki – historycznie zakorzeniony. W sztuczny sposób połączone zostały w jednostce administracyjnej dwa odrębne dialekty o zdecydowanie różnych cechach językowych. Granice dialektów – pamiętajmy – to granice pradawne, sięgające ustroju przedfeudalnego.

Wyraźne zróżnicowanie polskiego obszaru etnicznego przez dialektologów zostało stosunkowo dobrze opisane. Pierwsze ustalenia w tym względzie poczynił Kazimierz Nitsch, który na podstawie krzyżujących się izoglos (granic) mazurzenia i fonetyki międzywyrazowej wydzielił zasadnicze dialekty[6]. To przede wszystkim zjawiska fonetyczne, ich granice (izofony) stanowią podstawowe kryterium podziału. Na terytorium Polski występują dziś cztery główne dialekty[7], które odpowiadają przedpiastowskim, przedhistorycznym podziałom na plemiona Mazowszan, Polan, Ślężan, Wiślan.

Niewątpliwie jednak do wyznaczenia granicy dialektu konieczne jest stwierdzenie występowania przynajmniej kilku pokrywających się izoglos. Jak pisze Zenon Leszczyński: Przebieg izolowany może być symptomem starożytności zjawiska, którego izoglosa dotyczy (mazurzenie), przebieg zaś stowarzyszony, pęk izoglos, oznacza istotną granicę dialektu[8]. Dla naszych rozważań to istotna uwaga, wskazanie granic innych zjawisk będzie bowiem pomocne przy precyzyjniejszym wskazaniu kulturowej odrębności poszczególnych okolic.

Ustalenia Kazimierza Nitscha w głównym zarysie są do dziś aktualne[9], choć badacze zdają sobie sprawę ze skomplikowania prac nad granicami poszczególnych dialektów[10]. Na opisywanym tu obszarze województwa spotykają się dwa graniczące z sobą dialekty: dialekt śląski oraz dialekt małopolski. Odrębność kulturowa jest zatem mocna i wyraźna. Obydwa dialekty mają oczywiście zasięg szerszy: część dialektu śląskiego, tzw. Śląsk Północny (Opolski) pozostaje poza granicami województwa; z całego obszaru dialektu małopolskiego w obrębie województwa znajduje się tylko jego część zachodnia i południowo-zachodnia: ziemia częstochowska, Zagłębie Dąbrowskie, ziemia jaworznicko-chrzanowska, Żywiecczyzna oraz Biała Krakowska i powiat bialski.

Zachodnia granica dialektu małopolskiego, wyznaczona przez Kazimierza Nitscha, biegnie w okolicach Tarnowskich Gór, Katowic, Pszczyny i Bielska[11]. Podobnie wyznacza przebieg granicy małopolsko-śląskiej Karol Dejna, który wytycza linię graniczną od źródeł Wisły przez Białą, Woźniki po Kłobuck[12]. W województwie śląskim znalazły się zatem gwary zachodniomałopolskie[13] oraz południowomałopolskie, do których zaliczamy gwary Żywiecczyzny. Wprawdzie na mapach schematycznego podziału dialektów polskich nie wyodrębnia się tego obszaru, ale w opisach szczegółowych odnajdujemy ich charakterystykę w obrębie gwar Pogórza i pasa górskiego. Południowożywieckie gwary należą do gwar góralskich, północnożywieckie do gwar Pogórza. Od zachodu gwary Żywiecczyzny sąsiadują z gwarami Śląska Cieszyńskiego. Każde wyodrębnienie i nazwanie wskazanego obszaru odnosi do pewnych, czasem wyrazistych cech językowych.

Językowe cechy dialektów województwa

Cechy wspólne obszarów śląskich i małopolskich

Cechami językowymi, które pozwalają na odróżnienie czterech dialektów, są dwie cechy fonetyczne: fonetyka międzywyrazowa oraz mazurzenie. Fonetyka międzywyrazowa dotyczy upodobnienia pod względem dźwięczności na granicy wyrazów. Może być ona dwojaka: udźwięczniająca lub ubezdźwięczniająca.

Udźwięcznianie głosek na granicy wyrazu przed samogłoskami oraz spółgłoskami spółotwartymi (sonornymi): j, m, n, r, l, ł, a więc wymowa typu kfiad rużowy [kwiat różowy], pieńdź osób [pięć osób] charakteryzuje tzw. wymowę krakowską i występuje w dialekcie małopolskim, śląskim i wielkopolskim. Wymowa nieudźwięczniająca (warszawska) charakterystyczna jest dla dialektu mazowieckiego i kaszubskiego. Podane wyżej wyrażenia wymawia się tam więc: kfiat rużowy, pieńć osób. Ta cecha fonetyczna nie ma charakteru wyłącznie dialektalnego (gwarowego), ponieważ występuje też w mowie osób wykształconych i jest akceptowana przez normę językową. Jest więc cechą regionalną (regionalizmem).

Fonetyka międzywyrazowa jest wspólną cechą wszystkich opisywanych tu odmian języka, jest charakterystyczna dla południa Polski, zatem – podkreślmy, nie różnicuje dialektów województwa.

Jeśli chodzi o mazurzenie, to jest ono charakterystyczne dla dialektu małopolskiego i będzie omówione przy jego charakterystyce. Nie mniej jednak zjawisko pokrewne znajdziemy także w obrębie dialektu śląskiego. Na południu Śląska Cieszyńskiego, w okolicach Jabłonkowa, usłyszeć można jabłonkowanie (siakanie), czyli miękką wymowę szeregu głosek dziąsłowych (szi, żi, czi, dżi), por. nosziczi, żima. Pod wpływem gwar małopolskich mazurzenie występuje też w okolicach Mysłowic, Katowic, Piekar, Pszczyny.

Za wspólną dla obu dialektów traktować będziemy dość powszechną cechę gwarową, tzw. labializację, czyli poprzedzanie samogłosek o i u spółgłoską ł, szczególnie w nagłosie (rzadziej w śródgłosie) tak jak w przykładach: łojciec, łokno, łodejdź, łósmy. Występuje ona głównie na południu Polski, zatem i w dialekcie śląskim, i małopolskim (także wielkopolskim).

Częstym zjawiskiem dialektalnym jest też inna niż w języku ogólnym wymowa niektórych samogłosek – tzw. zwężona (ścieśniona): w miejsce a usłyszymy o (ptok, corny, mosz = ptak, czarny, masz ), w miejsce e wymawiane jest i lub y (syr, zygor, mliko, chlib = ser, zegar, mleko, chleb), a zamiast o będziemy słyszeć u (dum = dom). Tę cechę – obecność samogłosek zwężonych (pochylonych) odnajdziemy w większości dialektów polskich, także w śląskim i małopolskim. Szczególnie silnie zwężający wpływ na samogłoski mają spółgłoski nosowe, np. zagłymbje; nie wjym, no co powjym.

Wspólna dla obu dialektów jest skłonność do wyraźnych asymilacji (upodobnień) i uproszczeń grup spółgłoskowych typu; trz (wym. tsz), drz (wym. dż), strz (wym. stsz) itp. W efekcie tych uproszczeń słyszymy wymowę typu szczelać, czszymać itp. Uproszczeniu podlegają także grupy zawierające u niezgłoskotwórcze (ortograficzne ł) po spółgłoskach a przed samogłoską, w rodzaju: gupi, za dugo. Osłabienie lub redukcja głosek dotyczy także kończącej wyraz grupy spółgłoskowej –ść wymawianej najczęściej jak w przykładach: nieś, pleś, klaś.

Zauważmy na marginesie, że skłonność do silnych uproszczeń grup spółgłoskowych prowadzi do hiperpoprawności typu !trzysta woda źródlana, zniknął w !trzeluściach nocy. Wygłosowa samogłoska –ǫ w obu dialektach (Śląsk i zachodnia Małopolska aż po linię Radom, Kielce, Miechów, Kraków) bywa wymawiana dwugłoskowo, czyli brzmi jak -om (z samogłoską najczęściej w różnym stopniu zwężoną: -óm, -um). I to zjawisko fonetyczne ma swoje następstwa hiperpoprawnościowe: jeśli na południu Polski unika się gwarowej wymowy -om w wygłosie w miejsce ogólnopolskiego -ǫ (np. w narzędniku rzeczowników rodzaju żeńskiego w liczbie pojedynczej: dziennikarką), to eliminując poprawne -om (np. w formach celownika liczby mnogiej tych rzeczowników), stosuje się formy niepoprawne typu: impreza udała się dzięki wielu !dziennikarką.

Między omawianymi dialektami a językiem ogólnym zachodzą niewielkie różnice w tworzeniu nowych wyrazów od już istniejących. Dla obu dialektów jest to częstsze niż w języku ogólnym tworzenie form dokonanych czasownika przy pomocy przedrostka o-, por. okąpać, oświecić, ogłupieć itp. (zamiast ogp. wykąpać, zaświecić, zgłupieć)

Wskażmy kilka najważniejszych cech swoistych dla każdego z sąsiadujących w obrębie województwa obszarów dialektalnych.

Specyficzne cechy dialektu śląskiego

Specyficzne cechy dialektów śląskiego i małopolskiego

Zacznijmy od zaskakującego być może stwierdzenia autora Zarysu dialektologii polskiej, Stanisława Urbańczyka, który pisze: „Śląsk jako całość mało ma cech charakterystycznych. (…) Śląskowi właściwa jest postać jegła ‘igła’, zjawisko dość drobne, ograniczone tylko do jednego wyrazu, ale kiedyś być może pojawiało się także w innych wyrazach. Inna osobliwością jest postać łeška ‘łyżka’, co jest prawidłową kontynuacją postaci prasłowiańskiej. Za śląską cechę może dziś uchodzić wymowa ą zamiast ę, bo dziś nie zna jej ani Małopolska (znała w dalekiej przeszłości), ani Wielkopolska.”[14] Zaskoczenie wywołane być może tym, że dość powszechne jest przekonanie o specyfice i wyjątkowości gwary na Śląsku. Także mieszkańcy małopolskiej części województwa z przekonaniem mówią o tym, że gwarą mówią Ślązacy, „my nie mamy gwary”.

Z czego wynika zatem wyrazistość gwary śląskiej? Przede wszystkim ze specyficznego połączenia cech znanych z innych dialektów i wyraźnej opozycji tych cech wobec języka dialektów bezpośrednio sąsiadujących ze Śląskiem, czyli językiem Małopolan.

Na poziomie fonetycznym słychać przede wszystkim swoistą intonację (opadającą), zwłaszcza w zdaniach pytajnych i twierdzeniach zakończonych partykułą niy oraz ja. Cechą różnicującą wewnętrznie dialekt śląski jest wymowa samogłosek nosowych.

Cechą charakterystyczną gwar Śląska Górnego jest zachowanie szerokiej wymowy ą zamiast ogólnopolskiego ę. W części gwar ą zachowane jest we wszystkich pozycjach (np. okolice Koźla), w przeważającej części Śląska ta szeroka wymowa realizowana jest w wygłosie i to (podobnie jak w języku ogólnym) bez rezonansu nosowego, por. widza, robia (←widzę, robię) gruba, kosa (←grubę, kosę). Obok zachowania aorystycznego –ch w wygłosie czasowników w czasie przeszłym (por. miołech, zrobiłech (←miałem, zrobiłem) stanowią te dwie cechy fonetyczne niejaką „wizytówkę” mowy górnośląskiej.

Na Śląsku Cieszyńskim wymawia się nosówki podobnie jak w języku ogólnym, ale zwężone, por. gymba, zump, zaś na jego czeskim pograniczu spotkamy zjawisko zastępowania wygłosowego –ę przez –ym, np. widzym krowym.

Ze śląskich zjawisk gwarowych warto jeszcze wskazać na: • wymawianie połączeń głoskowych rz+y, sz (rz)+y jak rzi, szi, np. brzitko, ksziwy, grzifka; • wymawianie połączeń kie, gie jak ke, ge, np. kedyś, cukerki; • wymawianie połączeń zł, zl, zm, zn jak sł, sl, sm, sn, np. słożyć, slyść, smówić, sniyść; • tylko w okolicach Gliwic, Tarnowskich Gór połączenie e+ł wymawia się jak oł, np. połny, pudełko.

Odnotujmy, że choć i intonacja, i cechy fonetyczne są istotne w charakteryzowaniu odmiany terytorialnej, to na ogół nie wpływają na skuteczność porozumiewania się, choć mogą mieć znaczenie wizerunkowe. Źródłem trudności w porozumieniu jest natomiast gwarowe słownictwo. Istnieją wyrazy gwarowe, które nie mają odpowiedników w języku ogólnym, są i takie, które brzmiąc tak samo, mają odmienne znaczenie. Jest to zjawisko tzw. niewspółmierności leksykalnej (por. cham – gw. człowiek skąpy, synek – gw. chłopiec, pozorny – gw. bystry, spostrzegawczy). W powszechnym przekonaniu leksykę śląską charakteryzuje nasilona obecność germanizmów[15]. Zacytujmy tylko konkluzję rozważań Jolanty Tambor: „Z powyższego przeglądu widać jasno, jak prawdziwe są słowa Jana Miodka o tym, że germanizmy dowodnie świadczą o polskości gwary śląskiej. Nie ma wśród nich cytatów. Wszystkie są w jakimś stopniu przystosowane do polskiej wymowy-śląskiego systemu fonologicznego, do polskiej-śląskiej fleksji, do polskiego-śląskiego systemu słowotwórczego. Zapożyczeń przystosowanych najsilniej (pod kilkoma względami) jest w gwarze najwięcej”[16].

Specyficzne cechy dialektu małopolskiego

Najwyrazistszą cechą dialektalną jest mazurzenie. Jest to zjawisko, które polega na uproszczeniu systemu spółgłoskowego poprzez rezygnację z szeregu spółgłosek dziąsłowych sz, ż, cz, dż i zastąpienie ich spółgłoskami zębowymi s, z, c, dz. Tak więc w gwarach mazurzących usłyszymy salik, zaba, cysty, jezdze zamiast szalik, żaba, czysty, jeżdżę. Mazurzy znaczna część gwar polskich, w tym interesujący nas tu dialekt małopolski. (Mazurząca część Śląska – Śląsk Północny – pozostaje poza obszarem opisywanego terenu województwa). Cechę tę jednak wyraźnie spotkamy, na pograniczu śląsko-małopolskim, czyli w okolicach Mysłowic, Katowic, Pszczyny, Piekar.

Z powodu wspomnianej wyrazistości jest to ta cecha gwarowa, której użytkownicy najszybciej chcą się pozbyć. Więc usłyszymy ją już nieczęsto, najłatwiej u najstarszych użytkowników gwary. W języku młodszych pozostaje co najwyżej w utrwalonych, zleksykalizowanych połączeniach wyrazowych (np. idzze, idzze; weźze idź ), ewentualnie w postaci form hiperpoprawnych, por. buty na obczasie (na obcasie), pęczak (pęcak), raczuchy (racuchy).

Specyficzną dla Małopolski melodię wypowiedzi współtworzy tzw. akcent krakowski, polegający na przeciąganiu artykulacji ostatniej samogłoski w wypowiedzeniu (ależ nieee; czy ja wieeem).

Z innych cech – poza wymienionymi wcześniej jako wspólne dla obu dialektów województwa, wskazać można odbiegające od norm ogólnopolskich: – ślady międzywyrazowej fonetyki udźwięczniającej w formach czasownikowych, np.: staraliźmy się, poszliśmy, widzieliźmy; • wpływ głosek spółotwartych (m, n, r, ł) na poprzedzającą je samogłoskę: -i-, -y- często przechodzą w –e-, czyli rozszerzają artykulację (np. derektor, firanka, merta, mondur wobec ogp. dyrektor, firanka, mirt, mundur), z drugiej strony taki kontekst fonetyczny może wpływać na zwężenie samogłoski, np. motór; doktór. • archaiczne postaci wyrazów bez przegłosu -e w –o po spółgłoskach wargowych i miękkiej -ń, np. wiezły, mietła, biere, niesły. • przypisywanie niektórym rzeczownikom rodzaju gramatycznego innego niż w normie ogólnopolskiej, np.: (ten zam. ta) pomarańcz, (ten zam. te) winogron; (ta) krawatka, taboretka; inną razą; nieszczęsne rozpowszechniające się w polszczyźnie potocznej półtorej litra.

Wyrazistość pewnych cech językowych (poza wskazanymi jako podstawowe dla dialektu) wyróżnia w małopolskiej części województwa Zagłębie Dąbrowskie oraz Żywiecczyznę. Mówiąc o Zagłębiu Dąbrowskim mamy na myśli tereny obejmujące Sosnowiec, Będzin, Dąbrowę Górniczą, Czeladź i okolice tych miast, dla którego charakterystyczna i powszechnie uświadamiana cecha to archaiczna twarda wymowa form czasowników miękkotematowych w 1 os. l. poj. czasu teraźniejszego w typie grzebę, skubę przeniesiona przez analogię też na typ łame, łape, kompe.

Żywiecczyzna, choć podobnie jak Zagłębie nie wskazywana jako osobny podregion w schematycznych podziałach dialektologów, wykazuje językową specyfikę, co wiązać należy z obecnością cech charakterystycznych dla gwar góralskich. Przyjmuje się, że Żywiecczyzna leży między Bramą Wilkowicką (na północy) a granicą polsko-czeską (na południu).

Gwary żywiecczyzny zachowują oczywiście wskazane już podstawowe cechy dialektu (fonetyka międzywyrazowa, mazurzenie, zwężone samogłoski). Skomplikowany jest w nich natomiast sposób realizacji samogłosek nosowych. Badająca je Krystyna Holly wyróżniła aż trzy typy wymowy nosówek: a) wymowę jednonosówkową (okolice Korbielowa), b) wymowę mieszaną z tendencją do przejścia w jednonosówkowość, c) wymowę dwunosówkową (Złatna i okolice). W wielu kategoriach gramatycznych wskazywała na brak nosowości. Góralską cechą jest akcent inicjalny (nacisk kładziony na pierwszą sylabę) obecny w całej południowej Żywiecczyźnie; przejście wygłosowego -ć w -j w bezokoliczniku, więc np. żeby się ubraj, zacyli my się budowaj; częsta jest utrata zwarcia w głosce ń (przed głoskami szczelinowymi i zwarto-szczelinowymi oraz w wygłosie), co daje wymowę typu: ciejsy (cieńszy), tajcowały (tańcowały) czy koj, dziej (koń, dzień). Bardzo dobrze zachowało się małopolskie przejście wygłosowego ch w k; także przejście to obserwujemy w grupach spółgłoskowych, np. kcioł (chciał), kwile (chwile), bukty (buchty). Zachowane są w gwarach tych formy bez przegłosu e w o, np. prziniesła, wiesna, biedro, jedła oraz znane z gwar śląskich archaiczne i zachowane w grupie rzi, por. trzi, grziby itp. Sąsiadujące z żywieckim gwary południowośląskie wpłynęły oczywiście na stan gwar północnożywieckich, ich część południowa przynależy do gwar góralskich, co przejawia się szczególnie w zasobie charakterystycznego słownictwa.

Jak pisze badaczka tych gwar, wspominana już Krystyna Holly: „Wewnętrzne zróżnicowanie gwary żywieckiej tłumaczyć można ukształtowaniem terenu i związaną z tym niewielką migracją ludności. Większość wsi w południowej części to miejscowości położone na zboczach gór i izolowane od reszty terenu, co utrudniało kontakty z innymi grupami, a jednocześnie sprzyjało utrwalaniu rodzimych cech językowych”[17].

Komunikacyjny status gwar wobec procesu ich zanikania

Kulturowemu, w tym językowemu, zróżnicowaniu województwa śląskiego towarzyszy w świadomości społecznej głęboko zakorzenione w polskim językowym obrazie świata przekonanie o „negatywnej stygmatyzacji” tych, którzy mówią językiem nieogólnym: gwarą ludową, odmianą regionalną czy środowiskową, zwłaszcza w sytuacjach oficjalnych, publicznych. Erving Goffman wprowadza, dającą się tu zastosować, kategorię piętna społecznego: „Gdy ktoś, kto w zwykłych interakcjach (…) mógłby zostać bez trudu zaakceptowany, zostaje nosicielem łatwo zauważalnej, odstręczającej nas od niego cechy, okoliczność ta zarazem deprecjonuje inne jego właściwości, które mogłyby wywrzeć na nas pozytywne wrażenie. Taką osobę obciąża piętno, zasadniczo modyfikujące nasze antycypacje w stosunku do niej”[18].

Istotne jest, że to kontekst – osadzony w konkretnym czasie historycznym, w określonej sytuacji – decyduje, czy i jaka właściwość człowieka podlega napiętnowaniu. Podkreślam ten wymiar wartościowania, gdyż staje się on jednym z ważnych powodów zróżnicowanego społecznego odbioru śląskiej i nieśląskiej mowy na opisywanym terenie. Najważniejszy bowiem aspekt różnic językowych w województwie łączy się z komunikacyjnym funkcjonowaniem gwary śląskiej, wyraźnie niepodlegającym ogólnej zasadzie określanej jako przełączanie kodu. Dokonuje się ono wówczas, gdy sytuacja rozmowy jest oficjalna lub półoficjalna. Przełączanie kodu to przede wszystkim przechodzenie z języka gwarowego na język ogólny (dokładniej – język mieszany, gdyż najczęściej jest on wyraźnie nacechowany regionalnością). Jak pokazują badania socjolingwistyczne, w odbiorze potocznym gwara jest wyłącznie językiem mieszkańców wsi. Tam funkcjonować może w sposób neutralny. Jej obecność w obiegu publicznym odbierana jest jako przejaw braku kompetencji komunikacyjnej. Dlatego właśnie te nieumiejętne zachowania komunikacyjne mogą być podstawą wartościowania ich nadawców, wręcz stygmatyzowania ich[19].

Jest to wśród badaczy współczesnej polszczyzny, także dialektologów, przekonanie powszechne, prezentowane zarówno w naukowych opisach szczegółowych, jak i upo-wszechniających wiedzę językową ujęciach encyklopedycznych czy popularnonaukowych. Encyklopedia kultury polskiej XX wieku, syntetyzująca wiedzę na temat polszczyzny współczesnej, przekazuje przekonanie o dzisiej¬szym stanie gwar: „Gwara przyjęła i zachowała pozycję mowy (powszechnie wyłącznie ustnej) ludzi pozostających na wsi w pierwotnych wspólnotach komunikacyjnych” (s.198). Podtrzymywanie gwary wiązane jest w tym opracowaniu jedynie z działaniami folklorystycznymi oraz pewnymi próbami literackimi, por.: „W Polsce zdarzają się wypadki pisania gwarą przez pisarzy ludowych, np. kaszubskich, śląskich czy podhalańskich, takie przedsięwzięcia nie równoważą jednak procesu zanikania dialektów" (s. 199). W leksykonie dotyczącym dialektów polskich pisze się następująco: „Mówią nimi przede wszystkim ludzie niewykształceni, należący do najstarszego i (częściowo) średniego pokolenia.”[20].

Rozwijające się ostatnio socjolingwistyczne badania językowe na Śląsku burzą ciągle jeszcze powszechne przekonania o postępującej unifikacji językowej. Dowodzi się w nich bowiem swoistości polszczyzny na Śląsku. Owa swoistość to, po pierwsze, fenomen istnienia wciąż względnie zwartego terenu gwarowego na zurbanizowanym przecież obszarze Śląska i, po drugie, odrębność statusu komunikacyjnego gwary w tym regionie. Gwara na Śląsku wciąż występuje we względnie czystej postaci i zachowuje status języka, którym posługują się wszystkie środowiska społeczne, nie tylko w sytuacjach indywidualnego kontaktu językowego, ale także w kontaktach lokalnych (sklepy, urzędy, środki komunikacji). Tak mocna pozycja gwary śląskiej, zwłaszcza jej niestandardowy zasięg komunikacyjny, skłania nawet lingwistów do stawiania pytania o istnienie języka śląskiego[21]. Na Śląsku kontakt językowy z rozmówcą, człowie¬kiem obcym, nierzadko o tzw. wyższym statusie społecznym, nie wywołuje w sposób oczywisty przejścia na język ogólny. Siła gwary sprawia, że to obcy starają się ją przyswoić, by zdobyć akceptację rdzennych mieszkańców (z nieodległej stosunkowo przeszło¬ści migracji ludności na Śląsk w poszukiwaniu zatrudnienia znane jest zjawisko „narzucania" gwary przybyszom, choćby w miejscu pracy).

To przywiązanie do tradycji, kultywowanie obyczajów, swoisty etnocentryzm są historycznie głęboko motywowane[22]. Ważna dla charakterystyki dialektów w obszarze województwa śląskiego jest ta właśnie perspektywa. To status komunikacyjny elementów gwarowych realnie decyduje o językowym zróżnicowaniu obszaru.

Stopień zachowania gwary, stosunek do niej jest znacznie zróżnicowany, najlepiej trzyma się zazwyczaj na obszarach wiejskich, w mniejszych miastach i miejscowościach. W języku mieszkańców miast wyraźna jest różnica między miastami śląskimi i nieśląskimi[23].

Na obszarach zachodniej Małopolski gwara to ledwie podłoże języków miejskich, co znaczy, że tylko czasami, i tylko niektóre z tych cech będą / mogą być w języku dziś jeszcze obecne. Mieszkańcy zachodniej Małopolski posługują się polszczyzną zasadniczo bliską jej postaci ogólnopolskiej, podlega też ona zazwyczaj procesowi przełączania kodu. Oczywiście, każdy z elementów gwarowych zawsze stać się może idiolektalnym składnikiem języka osoby mówiącej, może też stać się składnikiem języka potocznego z regionalnym odcieniem.

Tę różnicę dostrzegają mieszkańcy Śląska: w 1 numerze miesięcznika „Śląsk” z 2007 roku pisze Ślązak, literaturoznawca z Uniwersytetu Śląskiego Zbigniew Kadłubek: „Lubię dykcję Zagłębiaków, lubię, gdy wypowiadają w jasny sposób polskie samogłoski, lubię, gdy mówią po polsku, bardzo lubię ich słuchać”[24].

Wydaje się, że współczesne spojrzenie na status gwary wymaga wprowadzenia nie tylko oglądu socjolingwistycznego, ale i pragmatycznego. Każda konkretnie określona sytuacja wymaga bowiem odpowiedniego zachowania językowego. Są sytuacje towarzyskie, koleżeńskie, a więc nieoficjalne, w których użycie gwary „grozi” sankcją śmieszności. Na Śląsku sankcje mogą być i poważniejsze, nie narażają na śmieszność, ale budzić mogą irytację, a nawet spowodować wykluczenie z grupy. Bywają jednak z drugiej strony takie sytuacje oficjalne, w których pojawienie się gwary nie jest odbierane jako niestosowne, staje się niejako sytuacyjną atrakcją.

Wydaje się, że przełączanie kodu jako wymóg kulturowy, dziś może być traktowane częściej mniej rygorystycznie, a proces wyzbywania się gwary zostać nieco spowolniony. Może też złagodzić się nasz indywidualny stosunek do gwar. Wszak opisywane na wstępie odradzanie się lokalizmów i regionalności na pewno ten proces zanikania gwar[25], jak i stosunek do nich modyfikuje.

Bibliografia

  1. Dejna K., Ile mamy dialektów polskich, Rozprawy Komisji Językowej ŁTN, Łódź 1968.
  2. Dejna K., Atlas polskich innowacji dialektalnych, Warszawa-Łódź 1981.
  3. Dubisz S., Karaś H., Kolis N., Dialekty i gwary polskie, Warszawa 1995.
  4. Encyklopedia kultury polskiej XX wieku, t. 2.: Współczesny język polski, red. J. Bartmiński, Wrocław 1993.
  5. Goffman E., Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości, tłum. A. Dzierżyńska, J. Tokarska-Bakir, Gdańsk 2007.
  6. Handke K., Terytorialne odmiany polszczyzny, w: Współczesny język polski, red. J. Bartmiński, Lublin 2001.
  7. Holly K., Fonetyka w gwarze Żywiecczyzny, Kraków 1993.
  8. Kadłubek Z, Gołębie a Zagłębie, „Śląsk 2007”, nr 1, s. 32-34.
  9. Kleszczowa K., 2016, Przeszłość językowa mieszkańców Sosnowca, w: Sosnowiec.
  10. Obraz miasta i jego dzieje, t. 2, red. A. Barciak, A. Jankowski, Sosnowiec 2016.
  11. Kowalska A., Z przeszłości gwary śląskiej, w: Gwara śląska wczoraj i dziś. Katowice -Opole – Cieszyn 1992.
  12. Kucharzyk R., O podziałach dialektu małopolskiego, w: Studia Dialektologiczne III,red. J. Okoniowa, Kraków 2006.
  13. Leszczyński Z., Teoretyczne podstawy w pracach Kazimierza Nitscha, w: In memoriam Casimiri Nitsch. Księga w stulecie urodzin, red. M. Karaś, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1975.
  14. Lubaś W., Czy powstanie śląski język literacki? w: Język Polski LXVIII, 1-2, 1998, s. 49-56.
  15. Lubaś W., O funkcji identyfikacyjnej języka, w: „Prace językoznawcze. Studia historycznojęzykowe” 26, red. A. Kowalska, O. Wolińska, Katowice 2001.
  16. Lubaś W., Polityka językowa, Opole 2009.
  17. Nitsch K., Próba ugrupowania gwar polskich, Kraków 1910.
  18. Rozprawy i Sprawozdania z Posiedzeń Wydziału Filologicznego AU XLVI, 1910, s. 336-365.
  19. Rudnicka-Fira E., Pogranicze dialektalne śląsko-małopolskie i jego historyczne uwarunkowania, w: „Prace Językoznawcze” t. 22: Studia historycznojęzykowe Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 1994, s. 147–156.
  20. Skudrzyk A., Język – istotny składnik regionalnej tożsamości, w: Zagłębie Dąbrowskie.
  21. W poszukiwaniu tożsamości regionalnej, red. M. Barański, Katowice 2001.
  22. Skudrzyk A., Perspektywa pragmalingwistyczna w badaniach języka mieszkańców miast Górnego Śląska i Zagłębia, w: Polszczyzna mówiona mieszkańców miast. Księga referatów z konferencji językoznawczej w Białymstoku, red. H. Sędziak, Białystok 2004.
  23. Skudrzyk A., Współczesna polszczyzna mieszkańców Sosnowca, w: Sosnowiec. Obraz miasta i jego dzieje…
  24. Skudrzyk A., Tambor J., Urban K., Wolińska O., Gwara śląska – świadectwo kultury, narzędzie komunikacji. Sytuacja językowa w miastach Górnego Śląska, Katowice 2001.
  25. Skudrzyk A., Urban K., Status gwary śląskiej w opisach i opinii nie-Ślązaków, w: Prace Naukowe Uniwersytetu Śląskiego, red. O. Wolińska, , Katowice 1998.
  26. Skudrzyk A., Urban K., Status gwary w języku mieszkańców miast śląskich, w: Miasto – teren koegzystencji pokoleń, red. Z. Staszewska, Łódź 1999.
  27. Tambor J., Germanizmy w gwarze śląskiej – stopień przyswojenia, w: „Prace Językoznawcze”, t. 25. Studia historycznojęzykowe, red. Olga Wolińska, Katowice 1998, s. 210–218.
  28. Tambor J., Mowa Górnoślązaków oraz ich świadomość językowa i etniczna, Katowice 2008.
  29. Urbańczyk S., Zarys dialektologii polskiej, Warszawa 1976.
  30. W kręgu języka i kultury ziemi pszczyńskiej, red. H. Synowiec, M. Siuciak, Katowice –Suszec 2000.
  31. Wyderka B., Śląsk jako region językowy, w: Języki mniejszości i języki regionalne, red. E. Wrocławska, J. Zieniukowa, Warszawa 2003.
  32. Zagłębie Dąbrowskie. W poszukiwaniu regionalnej tożsamości, red. M. Barański, Katowice 2001.

Przypisy

  1. Mimo różnic w naukowym opisie tych terminów w praktyce spotkamy się często z ich wymiennością. Termin gwara ma zakres węższy, odnosi się do odmian terytorialnych języka na mniejszym obszarze. Nadrzędne pojęcie dialektu odnosimy do kilku, czasem kilkunastu różniących się nieco od siebie gwar, które łączy kilka istotnych cech językowych. Zob. http://ibrbs.pl/mediawiki/index.php/Etnolekt_g%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski
  2. Funkcję identyfikacyjną tworzy i ochrania prawo (por. dla polszczyzny Ustawa o ochronie języka polskiego – Dz. U. z 1999 r. nr 90, poz. 999).
  3. W. Lubaś, Polityka językowa, Opole 2009, s. 129.
  4. Znamienny tytuł nosi jedna z pierwszych obszernych publikacji na temat kulturowej swoistości i odrębności Zagłębia – Zagłębie Dąbrowskie. W poszukiwaniu regionalnej tożsamości (Barański 2001).
  5. E. Goffman, Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości, tłum. A. Dzierżyńska, J. Tokarska-Bakir, Gdańsk 2007, s. 35.
  6. K. Nitsch, Próba ugrupowania gwar polskich, Rozprawy i Sprawozdania z Posiedzeń Wydziału Filologicznego AU XLVI, 1910, s. 336-365.
  7. Dialekt kaszubski, wskazywany w propozycji Kazimierza Nitscha, zyskał status języka regionalnego zgodnie z zapisami Ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku re-gionalnym, Dz. U. 2005 nr 17, poz. 141.
  8. Z. Leszczyński, Teoretyczne podstawy w pracach Kazimierza Nitscha, w: In memoriam Casimiri Nitsch. Księga w stulecie urodzin, red. M. Karaś, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975, s. 40.
  9. O korektach dotyczących granic obszaru Małopolski pisze Renata Kucharzyk: O podziałach dialektu małopolskiego, w: Studia Dialektologiczne III, red. J. Okoniowa, Kraków 2006, s. 33-46.
  10. Karol Dejna pisze: linie odgraniczające poszczególne obszary formowania się dialektów muszą być wypadkową z jednej strony dzisiejszych danych dialektograficznych, które trzeba dla tych celów czasem uogólniać, a nawet upraszczać, z drugiej zaś strony szeregu pozajęzykowych czynników, które warunkowały wytwarzanie się odrębnych ugrupowań ludnościowych, jak np. dawne plemienno-szczepowe podziały, późniejsze administracyjne i polityczne granice, migracje ludności oraz fizjograficzne rozczłonkowanie kraju, odrębne warunki i powiązania gospodarcze, etnograficzne, kulturalne, cywilizacyjne itd. Linie te nigdy nie będą zadawalająco dokładne ani bezsporne. (K. Dejna, Ile mamy dialektów polskich, Rozprawy Komisji Językowej ŁTN, s. 39).
  11. Do Małopolski zatem należały językowo tereny w okolicach Bytomia, Katowic i Pszczyny. Politycznie zostały te ziemie oderwane od Małopolski w r. 1177, jednak aż do początków XIX wieku pozostawały częścią diecezji krakowskiej. To mocne więzi kulturowe i językowe.
  12. K. Dejna, Atlas polskich innowacji dialektalnych, Warszawa – Łódź 1981.
  13. Ziemia pszczyńska, jak i całe pogranicze śląsko-małopolskie było od XIX wieku przedmiotem zainteresowania dialektologów (por. bibliografia).
  14. S. Urbańczyk, Zarys dialektologii polskiej, Warszawa 1976, s.82.
  15. J. Tambor, Germanizmy w gwarze śląskiej – stopień przyswojenia, w: „Prace Językoznawcze”, T. 25. Studia historycznojęzykowe, red. O. Wolińska, Katowice 1998, s. 210–218.
  16. Tamże, 218.
  17. K. Holly, Fonetyka w gwarze Żywiecczyzny, Kraków 1993, s.66.
  18. E. Goffman, Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości…, s. 35.
  19. W pełni i powszechnie gwara jest akceptowana tylko w funkcji ludycznej oraz jako element folkloru, tradycji.
  20. S. Dubisz, H. Karaś, N. Kolis, Dialekty i gwary polskie, Warszawa 1995, s. 40-41.
  21. W. Lubaś, Czy powstanie śląski język literacki? W: Język Polski LXVIII, 1-2, 1998, s. 49-56.
  22. Pisze o tym Alina Kowalska: „Silniejszą pozycję niż polszczyzna literacka miała na Śląsku gwara jako podstawowy środek komunikacji językowej, bezpośredni oponent wobec niemczyzny i waż¬ny składnik śląskiej więzi regionalnej. Tym tłumaczyć należy wysoką rangę społeczną gwary śląskiej i silne przywiązanie do gwarowych form językowych we wszystkich środowiskach społecznych. Pozostałością tych historycznych uwarunkowań jest utrzymujące się do dziś duże nasycenie języka mieszkańców miast górnośląskich elementami gwarowymi i dwusystemowa baza fonologiczna: gwarowa i literacka nie tylko starszego i średniego pokolenia Górno¬ślązaków, ale także pokolenia najmłodszego." (A. Kowalska, Z przeszłości gwary śląskiej, w: Gwara śląska wczoraj i dziś. Kato¬wice-Opole-Cieszyn 1992, s. 14.)
  23. Szczegółowy opis sytuacji językowej w miastach na Śląsku daje opracowanie: Skudrzyk, Tambor, Urban, Wolińska, 2001, Gwara śląska – świadectwo kultury, arzędzie komunikacji. Sytuacja językowa w miastach Górnego Śląska, Katowice.
  24. Z. Kadłubek: Gołębie a Zagłębie, „Śląsk” 2007, nr 1, s. 32-34.
  25. Gwara być może niekoniecznie zanika, owszem, ogranicza zasięg komunikacyjny; zmienia się też jej jakość. Bo czy mówi jeszcze gwarą ksiądz, gdy komentuje: nie poddowołżech tygo głymbszy refleksji?