Czyn legionowy w Zagłębiu Dąbrowskim

Z IBR wiki

Autor: Prof. dr hab. Dariusz Nawrot

ENCYKLOPEDIA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO
TOM: 5 (2018)


Ogólna definicja

Czyn legionowy w Zagłębiu Dąbrowskim przyniósł zaangażowanie mieszkańców regionu w akcję niepodległościową Józefa Piłsudskiego, rozpoczętą w okresie poprzedzającym, a potem kontynuowaną w pierwszych latach I wojny światowej. Początkowo oznaczało to udział w przygotowaniu akcji powstańczej w Zagłębiu przed 1914 r., potem wsparcie akcji strzeleckiej w sierpniu t. r., a w końcu rekrutację ochotników do Legionów Polskich trwającą do 1916 r.

Plany powstańcze Józefa Piłsudskiego w przededniu I wojny światowej

Zagłębie Dąbrowskie odegrało bardzo ważną rolę w planach powstańczych Józefa Piłsudskiego z 1914 r. Piłsudski liczył, że początek wojny między Rosją a Austro-Węgrami i Niemcami stworzy szansę na odbudowę Polski. To właśnie jego zwolennicy w PPS, już po zakończeniu rewolucji 1905 r. w Królestwie Polskim, założyli w Galicji Związek Walki Czynnej, któremu podlegały polskie organizacje paramilitarne. W chwili wybuchu wielkiego konfliktu planowano rozpoczęcie powstania przeciwko Rosji. Miejscem insurekcji, z racji potencjału regionu i zaangażowania w prace niepodległościowe, miało być właśnie Zagłębie Dąbrowskie. Dlatego bardzo szybko i często do Zagłębia zaczęli docierać emisariusze Piłsudskiego. W 1912 r. w pojawił się Zygmunt Kuczyński i rozpoczął organizację Związku Strzeleckiego z Komendą Obwodową w Sosnowcu, której podlegały komendy lokalne. Idee powstańcze szerzono w środowisku robotniczym. Wśród młodzieży zagłębiowski skauting rozwijał patriotyczne tradycje i przygotowywał do przyszłej walki. Dzięki temu ruch strzelecki przybierał coraz większe rozmiary. W 1913 r. wyszkolono dużą grupę członków na kursach instruktorskich organizowanych w Galicji, co pozwoliło stworzyć najsilniejszą organizację strzelecką w Królestwie Polskim. W regionie powstały również Polskie Drużyny Strzeleckie i działało bardzo aktywnie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”.

Wybuch wojny w 1914 r. zaskoczył wszystkich, jednak zanim jeszcze Austro-Węgry znalazły się w stanie wojny z Rosją, 2 sierpnia Józef Piłsudski uzyskał zgodę władz austriackich na mobilizację oddziałów strzeleckich. 3 sierpnia uformowała się 144-osobowa kompania kadrowa. W jej składzie znalazła się grupa członków Związku Strzeleckiego i Drużyn Strzeleckich z Zagłębia wysłanych na szkolenie do Galicji, których wybuch wojny zastał w Krakowie. Kompania miała maszerować do Zagłębia Dąbrowskiego, rozpoczynając polskie powstanie, jednak wydarzenia wojenne zmieniły te plany. Rosjanie, spodziewając się wybuchu polskiej insurekcji, już w ostatnich dniach lipca rozpoczęli ewakuację z obszaru Zagłębia. Jeszcze 30 lipca na ulicach miast i osad fabrycznych Zagłębia rozpoczęto rozwieszanie plakatów wzywających rezerwistów do obowiązkowego stawienia się w punkcie zbornym w Częstochowie, ale wieczorem 31 lipca w Zagłębiu nie było już ani jednego Rosjanina w mundurze. W tej sytuacji działacze endeccy, za wcześniejszym zezwoleniem rosyjskiego naczelnika powiatu będzińskiego, rozpoczęli organizowanie Komitetów i Straży Obywatelskiej, która miała zastąpić policję. Od 1 sierpnia strażnicy, głównie członkowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, objęli służbę na ulicach miast. Nosili biało-niebieskie opaski, rezygnując z barw narodowych, by nikogo nie drażnić.

Armia niemiecka już od pewnego czasu była przygotowana do opanowania terenów nadgranicznych Królestwa Polskiego. 1 sierpnia 22. pułk piechoty obsadził granicę w pobliżu Trójkąta Trzech Cesarzy, a 2 sierpnia - po rozpoczęciu wojny z Rosją – wkroczył bez walki do Zagłębia Dąbrowskiego. Oddziały niemieckie prowadziły jedynie służbę patrolową i wartowniczą, chroniąc kluczowe punkty komunikacyjne i zakłady przemysłowe. 2 sierpnia pod wieczór w Zagłębiu pojawił się też wysłany przez Józefa Piłsudskiego z Krakowa patrol wywiadowczy z Piotrem Góreckim na czele, który zastał w Sosnowcu oddziały niemieckie. W tej sytuacji, po naradzie w mieszkaniu młodego działacza PPS Aleksego Bienia, jak najszybciej wysłano do Krakowa raport z informacją, że w Zagłębiu niemożliwa jest akcja powstańcza[1]. Plany Piłsudskiego natychmiast uległy zmianie. Nie było już sensu wkraczać do Zagłębia Dąbrowskiego i 6 sierpnia kompania kadrowa wyruszyła z krakowskich Oleandrów w kierunku Kielc. W tym samym dniu Piłsudski wydał odezwę, w której ogłosił się komendantem Wojska Polskiego, podległego utworzonemu w Warszawie Rządowi Narodowemu. W rzeczywistości rządu takiego nie powołano, a ogłoszenie jego powstania było dywersją. O ile jednak w Zagłębiu Dąbrowskim od kilku lat przygotowywano grunt pod działaniapowstańcze i można było liczyć na spontaniczne zaangażowanie części mieszkańców, to na Kielecczyźnie odezwy nie wzbudziły entuzjazmu.

Działania na rzecz akcji strzeleckiej w 1914 r.

Już 3 sierpnia 1914 r. Piotr Górecki założył w Dąbrowie Górniczej tajny Komisariat Wojska Polskiego. Podobny Komisariat zaczęli organizować w Sosnowcu Józef Zamorzysko-Szajewski i Aleksy Bień[2]. Celem tych działań było pozyskanie ochotników do walki za Polskę, ale od początku akcję tę trzeba było prowadzić w konspiracji, bez współpracy z Niemcami. Nie udało się również nawiązać ściślejszych kontaktów z inteligencją zagłębiowską. Środowiska endeckie tworzące struktury Komitetów i Straży Obywatelskich przeciwstawiały się tej akcji. W dodatku większość społeczności zagłębiowskiej bardzo słabo orientowała się w sytuacji politycznej, a nienawiść do Niemców, szczególnie wśród robotników, i myśl, że można by było z nimi sprzymierzyć się przeciwko Rosji, wielu wydawała się mocno kontrowersyjna. Dopiero 13 sierpnia dotarła do Zagłębia pierwsza odezwa Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, którą przedrukowano w 8 tysiącach egzemplarzy. Było to bardzo ważne, ponieważ w tym czasie nadal ukazująca się prasa zagłębiowska pisała o najnowszych wydarzeniach brednie zaczerpnięte z gazet rosyjskich w Warszawie. Kolportaż odezwy przyniósł bardzo szybko pierwsze efekty, wzbudzając zainteresowanie ruchem niepodległościowym. Towarzyszyły temu kolejne akcje, jak rozpowszechnienie odezw Zagłębiowskiego Okręgowego Komitetu Robotniczego PPS oraz powołanego w tych dniach Zagłębiowskiego Tymczasowego Komitetu Niesienia Pomocy Wojsku Polskiemu, wraz z listami składkowymi. Organizowano zebrania nakłaniając do wsparcia akcji niepodległościowej.

Wszystkie te działania przyniosły pierwszy efekt w postaci zebrania i wysłania do Komisariatów Wojskowych w Miechowie i Jędrzejowie jeszcze w sierpniu ponad 200 ochotników. Do istniejących oddziałów Związku Strzeleckiego, jako kadrowych, wprowadzono nowo zwerbowanych ludzi, ćwicząc ich i szykując od wymarszu. 21 sierpnia Górecki nakazał by wszyscy strzelcy i działacze partyjni z Sosnowca w dniu 23 sierpnia odmaszerowali do Miechowa. W tym dniu z Sosnowca wyruszył pierwszy oddział złożony z 80 ludzi pod komendą Jana Zientarskiego. Ruszyli także ochotnicy z innych miast Zagłębia, powiększając liczbę mieszkańców regionu w składzie Legionów. Na przełomie sierpnia i września grupę ochotników z Zagłębia powiększyli do blisko 400 osób kolejni zwerbowani oraz samodzielnie podejmujący próby dołączenia do polskich oddziałów, tak jak lekarz z Sosnowca Felicjan Sławoj-Składkowski. W tym czasie zaszły jednak ważne zmiany. Rozczarowani fiaskiem akcji powstańczej Austriacy zażądali od Piłsudskiego, by w ciągu 48 godzin rozwiązał formację strzelców lub wcielił ją do cesarsko-królewskiej armii. Sprzeciwili się jednak temu politycy skupieni w Kole Polskim w Wiedniu i w Galicyjskim Sejmie Krajowym, dostrzegający możliwość wykorzystania kapitału politycznego, jaki przyniosły działania Piłsudskiego. Wynikiem rozmów z władzami austriackimi było uzyskanie zgody na rozbudowę polskich formacji wojskowych i na powołanie organizacji politycznej. Efektem było powołanie 16 sierpnia Naczelnego Komitetu Narodowego (NKN) oraz zapowiedź tworzenia dwóch Legionów, Zachodniego w Krakowie i Wschodniego we Lwowie, czym zająć się miał Departament Wojskowy NKN z Władysławem Sikorskim na czele[3].

Działalność w regionie Polskiej Organizacji Narodowej w 1914 r.

Kolejny etap akcji niepodległościowej związany był z powołaniem w Zagłębiu Dąbrowskim Komisariatu Polskiej Organizacji Narodowej (PON). Naczelny Komitet Narodowy, związany z ideą trialistyczną, wypowiedział się kategorycznie przeciwko istnieniu w Królestwie Polskim Komisariatów Wojskowych, wydzielając jednocześnie spod swoich kompetencji w sprawach powstańczych wszystkie ziemie zaboru rosyjskiego. W tej sytuacji pod koniec sierpnia Piotr Górecki wyruszył do Kielc, do samego Piłsudskiego. Na spotkaniu przedstawił warunki pracy w Zagłębiu Dąbrowskim. W odpowiedzi Piłsudski zażądał jak najszybszego utworzenia Komisariatu PON. Powstanie tej organizacji związane było zarówno z niechęcią austriackich władz wojskowych do istnienia Komisariatów Wojskowych, jak i z powołaniem Naczelnego Komitetu Narodowego oraz włączeniem oddziałów strzelców Piłsudskiego do nowo powołanego Legionu Zachodniego. Zmuszało to do wypracowania nowej formuły organizacyjnej. W tej sytuacji powołanie PON było z jednej strony próbą kontynuowania działalności Komisariatów, a z drugiej strony próbą stworzenia politycznej reprezentacji Królestwa Polskiego jako odpowiedzi na powstanie NKN. Górecki natychmiast zabrał się do tworzenia Komisariatu Obwodowego PON w Zagłębiu Dąbrowskim z siedzibą w Dąbrowie Górniczej, a jego zastępcą został Zygmunt Szymanowski. Członkami Komisariatu byli: Marian Malinowski, Edward Bernasiewicz, Jerzy Kunicki, Tadeusz Kaczorowski, Władysław Goździkowski, Zygmunt Łojko, Wanda Michalska, Antoni Minkiewicz, Ludwik Ramot Balduin, Henryk Raabe, Józef Sitek, Jan Sutorowski, Adam Piwowar. Komisariat składał się z siedmiu wydziałów. Były to: 1. Wydział Agitacyjno-Organizacyjny, składający się z Komitetu Miejskiego i Wiejskiego, 2. Wydział Skarbowy, 3. Wydział Wojskowy , 4. Intendentura, 5. Wydział Zaopatrzenia (Prowiantury), 6. Wydział Prasowy, 7. Wydział Sanitarny. Komisariatowi Obwodowemu w Zagłębiu podporządkowany był komisariat w Sławkowie z komisarzem Mieczysławem Jaroszem oraz podkomisariaty: w Będzinie z dyrektorem Antonim Sujkowskim, w Myszkowie z Karolem Chęcińskim, w Zawierciu z Maksymilianem Walickim. W Komisariacie Obwodowym od razu zabrano się do pracy na szerszą skalę. Z prywatnego mieszkania przeniesiono się do byłej szkoły sztygarów w Dąbrowie Górniczej, tzw. „Sztygarki”. Działo się to za zgodą niemieckich władz wojskowych, z którymi prowadzono rozmowy między innymi o przekazaniu 500 karabinów Mausera z amunicją. 16 września Niemcy wydali Polakom pierwsze 20 karabinów. Przyznali także Komisariatowi prawo aresztowania wszystkich podejrzanych, ale z obowiązkiem przekazywania ich w ręce władz okupacyjnych. Tymi działaniami Komisariat Obwodowy nareszcie mógł się zaprezentować jako legalna władza, co było realizacją wcześniejszych postulatów Góreckiego, z którymi jechał do Kielc. Skutek był natychmiastowy. Wzrósł prestiż Komisariatu wśród robotników Zagłębia, zaczęli przybywać kolejni rekruci. W tych dniach przybył też z Krakowa oddział instruktorski, który przywiózł sukno na mundury. 17 września pierwszy 50-osobowy oddział został w pełni wyekwipowany, a nad „Sztygarką” zawisł czerwony sztandar z Białym Orłem.

W drugiej połowie września i w październiku nadal organizowano na obszarze Zagłębia Dąbrowskiego zebrania zarówno w środowiskach inteligenckich, jak i robotniczych. Powołano nawet oddział Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego. Najlepsze efekty w działalności Wydziału Agitacyjno-Organizacyjnego Komisariatu, kierowanego przez Wincentego Frąckiewicza, przyniosła jednak praca w środowisku robotniczym, które głównie zasiliło szeregi Legionów. Nie zapomniano również o wsi zagłębiowskiej, organizując zebrania wójtów oraz sołtysów, tłumacząc im aktualne wydarzenia i propagując ideę walki o Polskę. I tu agitacja przyniosła efekt, a nakładane świadczenia chłopi na ogół oddawali chętnie. Agitację wspomagał Wydział Prasowy, który prowadził działania na dużą skalę. Wydawany przez niego „Legionista Polski” zyskał grono wiernych czytelników i cieszył się wielkim uznaniem także poza Zagłębiem. Natomiast Górecki wielokrotnie podkreślał, że najpoważniejszą kwestią w działalności Komisariatu Obwodowego był nieuregulowany stosunek do władz niemieckich i austriackich. W efekcie, stosunki z władzami okupacyjnymi bardzo szybko uległy pogorszeniu. Sytuację tę wykorzystywali przeciwnicy Legionów, którzy odwołując się do wpływów we władzach niemieckich, starali się uniemożliwić chociażby organizowanie wieców propagujących ideę legionową. Część endeków w Zagłębiu już w 1914 r. zerwała z prorosyjskim trzonem Narodowej Demokracji i podjęła próbę porozumienia się z Niemcami, na nich opierając sprawę polską i zwalczając jednocześnie ideę legionową.

Mimo wszystkich utrudnień, w ocenie skuteczności Komisariatu Obwodowego, najważniejsze były sukcesy Wydziału Wojskowego. Jego działania przyniosły w ciągu półtora miesiąca zwiększenie liczby Zagłębiaków w Legionach do ponad 800 ludzi. Należy przy tym jeszcze uwzględnić tych, którzy przez cały czas na własną rękę wstępowali do tej formacji. Werbunek prowadzono jawnie, a od ochotników wymagano 18 lat, dobrego stanu zdrowia i odpowiedniego poziomu moralnego. Byli nimi w części dawni członkowie organizacji paramilitarnych oraz robotnicy z nieczynnych zakładów. Jeszcze w pierwszych dniach października do Zagłębia przyjechał na inspekcję Józef Piłsudski z Mieczysławem Ryś-Trojanowskim, który został dowódcą formujących się w Zagłębiu oddziałów legionowych[4]. 4 października oddział legionistów pierwszy raz wystąpiłw pełnym umundurowaniu na nabożeństwie w kościele w Dąbrowie Górniczej, a już 3 dni później rozpoczęły się przygotowania do wymarszu na linię frontu 90 ochotników dołączonych do oddziału legionowego przybyłego z Wadowic. Miesiąc później do walki wyruszyły dwie kompanie liczące po 200 legionistów: Leona Berbeckiego i Stanisława Paderewskiego.

By rozszerzyć akcję werbunkową, na początku października do Zawiercia wydelegowano Sekcję Legionistów Polskich w celu zorganizowania zaciągu na miejscu i podjęcia od razu szkolenia ochotników. W Sławkowie działał Władysław Sujkowski, który ujawnił utajniony oddział „Sokoła” i nawiązał współpracę ze Związkiem Strzeleckim. Ale sukcesy kolejnej ofensywy rosyjskiej na przełomie października i listopada 1914 r. sprawiły, iż obszar Zagłębia Dąbrowskiego został zagrożony wkroczeniem armii Mikołaja II. W tej sytuacji, po fali zniszczeń przez okupantów zagłębiowskiego przemysłu, 12 listopada, w dniu odwrotu Niemców, podjęto także decyzję o ewakuacji Komisariatu Obwodowego. Korzystna zmiana sytuacji na froncie skłoniła Niemców do zakazania działalności Komisariatu PON przeniesionego do Sosnowca, co nastąpiło 28 listopada 1914 r.[5] Natomiast zagłębiowscy legioniści jeszcze 17-19 listopada bili się u bram Zagłębia pod Krzywopłotami. Walczyła tutaj kompania dowodzona przez Paderewskiego, a utworzona z górników kopalni „Saturn”, którzy złożyli na polu bitwy razem z dowódcą ofiarę krwi. Zagłębiacy bili się również pod dowództwem Berbeckiego pod Łowczówkiem 22-25 grudnia 1914 r.

Rekrutacja w Zagłębiu Dąbrowskim do Legionów Polskich w latach 1915-1916

W kolejnym roku wojny w Zagłębiu Dąbrowskim nadal trwała akcja niepodległościowa. W regionie działali emisariusze Departamentu Wojskowego NKN, agitując, mimo przeszkód stawianych przez Niemców, za wstępowaniem do Legionów. Byli to w większości ludzie działający w okolicy stałego zamieszkania, a więc dobrze znający teren i jego mieszkańców. 7 stycznia 1915 r., po ewakuacji z Krakowa zagrożonego ofensywą rosyjską i po pobycie na Śląsku Cieszyńskim, na krótko w Sławkowie znalazł się Departament Wojskowy NKN. Grunt pod przybycie Departamentu Wojskowego do Zagłębia przygotowywali od końca grudnia 1914 r. jego emisariusze, którzy obok zabezpieczenia odpowiednich kwater, mieli również poznać nastroje społeczeństwa, przyjrzeć się działalności lokalnych komitetów obywatelskich oraz rozpoznać działania władz niemieckich i austriackich w regionie. W Zagłębiu przebywał wówczas Wacław Tokarz, zastępca szefa Departamentu. O ile Niemcy także w 1915 r. z całą bezwzględnością zwalczali polski ruch niepodległościowy w Zagłębiu, to władze austriackie zachowywały neutralność. Jak wynika ze sprawozdania z działalności Oddziału Agitacyjno-Werbunkowego Departamentu Wojskowego NKN, którego członkiem, a potem zastępcą szefa był teraz Piotr Górecki, działalność werbunkową utrudniały nieuregulowane ostatecznie stosunki z władzami wojskowymi państw centralnych i niekorzystne warunki zewnętrzne[6].

By ożywić działalność emisariuszy Departament Wojskowy delegował do Zagłębia Dąbrowskiego Helenę Radlińską, twórczynię pedagogiki społecznej i działaczkę niepodległościową. Przybyła ona do Dąbrowy Górniczej, a jej zadaniem, poza nawiązaniem stałej łączności i kolportażem wydawnictw Departamentu Wojskowego, było przygotowanie wniosku o utworzenie stałego emisariatu okręgowego w Dąbrowie Górniczej oraz rozwój sieci emisariuszy w regionie. W efekcie 24 marca wymaszerowała pierwsza kompania ochotników w liczbie 201 ludzi do 2. i 3. pułku Legionów oraz 40-osobowy oddział do artylerii. Od marca 1915 r. działalność emisariuszy wspomagało Biuro Werbunkowe utworzone w Dąbrowie z kapitanem Ludwikiem Eydziatowiczem, a od połowy maja z porucznikiem Zygmuntem Klemensiewiczem na czele[7]. Natychmiast po przybyciu do Dąbrowy 18 marca Eydziatowicz spotkał się między innymi z Wincentym Frąckiewiczem, Adamem Piwowarem, Tadeuszem Kupczyńskim, Stanisławem Wrzoskiem i Antonim Sujkowskim, z którymi ustalił, że akcja werbunkowa prowadzona będzie przez rozplakatowanie afiszy, kolportowanie odezw i organizowanie zebrań młodzieży oraz odczytów. Akcje te nie spotykały się z przychylnością lokalnych austriackich władz wojskowych. Także Niemcy dalej utrudniali akcję rekrutacyjną. Dlatego do 22 maja tylko 156 legionistów z około 500 przeszło przez ewidencję Biura Werbunkowego. Większość ochotników z obszaru okupacji niemieckiej trafiała bezpośrednio w szeregi I Brygady. W lipcu 1915 r. Departament Wojskowy NKN przeprowadził reorganizację werbunku, postanawiając, że w każdym okręgu będzie otwarte biuro werbunkowe, także w Dąbrowie, a komisarzem werbunkowym będzie mógł zostać tylko oficer legionów, mający do pomocy podoficera i 4 szeregowców, zaś komendy obwodowe armii austriackiej będą miały obowiązek popierać tę akcję[8]. To zadecydowało o odwołaniu emisariuszy, na podstawie pisma Conrada von Hoetzendorfa z 6 lipca 1915 r. Na komisarzy werbunkowych powołano wtedy oficerów Legionów, a w Dąbrowie zostali nimi podporucznik Mieczysław Jarosz, a od października chorąży Stefan Boguszewski. Mieli oni, poza zasadniczym obowiązkiem i prowadzeniem werbunku, zagwarantować odesłanie ochotników do biura poborowego w Piotrkowie i utrzymywać stały kontakt z komendami austriackimi. Niezależnie od akcji werbunkowej, od zimy 1915 r. w Zagłębiu Dąbrowskim przystąpiono do ponownej budowy zaplecza politycznego dla akcji niepodległościowej w regionie.

Pierwszy kryzys idei legionowej nastąpił w lecie 1915 r., po braku deklaracji w sprawie polskiej ze strony państw centralnych, które opanowały obszar Królestwa Polskiego. Komitet Naczelny Stronnictw Niepodległościowych wydał wówczas odezwę z datą 5 sierpnia z ogłoszeniem prawa Narodu Polskiego do niezależnego bytu państwowego i pragnieniem przekształcenia Legionów w potężną armię polską. Ale okupanci nie przejęli się odezwą i nadal prześladowali polskie działania niepodległościowe. Józef Piłsudski uznał, że nadszedł czas stawiania żądań państwom centralnym. Postanowiono wstrzymać werbunek ochotników do Legionów do czasu uwzględnienia żądań obozu niepodległościowego. Jednak część działaczy niepodległościowych w Zagłębiu opowiedziała się za kontynuacją werbunku do Legionów, propagowanego nadal przez Departament Wojskowy NKN. 10 października przy kościele w Dąbrowie Górniczej odbył się zjazd okręgowy delegatów Stronnictw Niepodległościowych, na który przybyło aż 250 osób. Przewodniczył mu Stanisław Wrzosek, a przemawiał między innymi Jędrzej Moraczewski, który wygłosił referat główny, uzasadniając w nim konieczność powstrzymania werbunku. Przeciwko przyjęciu tego stanowiska opowiadał się przybyły z Piotrkowa Trybunalskiego Piotr Górecki, będący wówczas kierownikiem Centralnego Biura Werbunkowego Departamentu Wojskowego NKN. Ostatecznie żadnego stanowiska nie przyjęto, a część działaczy niepodległościowych nadal popierało stanowisko NKN. Zjazd uznał przy tym, że najważniejszym zadaniem jest utworzenie Rady Narodowej w Królestwie Polskim jako odpowiednika NKN i powołał Okręgową Radę Narodową Zagłębia Dąbrowskiego. Uznano również, że Legiony są zaczątkiem armii polskiej. 12 grudnia 1915 r. odbył się w Departamencie Wojskowym NKN w Piotrkowie raport oficerów werbunkowych. W Zagłębiu, mimo wstrzymaniu przez Piłsudskiego werbunku, nadal prowadzili akcję chorąży Stefan Boguszewski, a potem chorąży Marian Hudec od lipca 1916 r. i chorąży Tadeusz Szempliński od września do końca grudnia 1916 r. Cząstkowe dane mówią o kolejnych 260 ochotnikach zarejestrowanych od września 1915 r. do października 1916 r.[9] Ostatecznie do 1916 r. czyn legionowy w Zagłębiu Dąbrowskim przyniósł blisko 2500 ochotników walczących we wszystkich trzech brygadach Legionów. Bez tego zaangażowania Zagłębiaków nie byłoby Zagłębia Dąbrowskiego w szeregu pierwszych regionów odbudowujących niepodległą Polskę w 1918 r.

Bibliografia

  1. Garlicki A, Józef Piłsudski 1867-1935, Warszawa 1988.
  2. Geiss L., Tzw. polski pas granicznych 1914-1918. Przyczynek do niemieckiej polityki wojennej w czasie I wojny światowej, Warszawa 1964.
  3. Gaul J., Na tajnym froncie. Działalność informacyjno-wywiadowcza polskich organizacji niepodległościowych w latach 1914-1918, Warszawa 2001.
  4. Figa I, Okupacja Zagłębia Dąbrowskiego oraz Częstochowy i sytuacja mas pracujących w latach 1914-1916, (w): „Studia i Materiały do dziejów Śląska” 1968.
  5. Mleczak J., Akcja werbunkowa Naczelnego Komitetu Narodowego w Galicji i Królestwie Polskim w latach 1914-1916, Przemyśl 1988.
  6. Milewska W., Nowak J.T., Zientara M., Legiony Polskie 1914-1918, Kraków 1998.
  7. Nałęcz T., Irredenta polska. Myśl powstańcza przed I wojną światową, Warszawa 1987.
  8. Nawrot D., Z dziejów czynu legionowego. Zagłębie Dąbrowskie w pierwszym roku wielkiej wojny 1914-1915, Sosnowiec 2014.
  9. Pająk J.Z., Raporty i korespondencja oficerów werbunkowych Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego 1915-1916.Zagłębie Dąbrowskie i Częstochowa, Kielce 2015.
  10. Pająk J.Z., Z dziejów Polskiej Organizacji Narodowej (wrzesień-listopad 1914), (w): „Kieleckie Studia Historyczne” 1996, t. 14.
  11. Suleja W., Józef Piłsudski, Wrocław 2004.
  12. Szlenk S., Z dziejów ruchu niepodległościowego młodzieży Zagłębia Dąbrowskiego, Bydgoszcz 1935.
  13. Zagłębie Dąbrowskie w czasach zaborów i walk o niepodległość (do 1918 roku), red. J. Walczak, Sosnowiec 2004.

Źródła on-line

  1. Śląska Biblioteka Cyfrowa – Odezwa konferencji robotniczej Zagłębia Dąbrowskiego z X 1914 r.
  2. Śląska Biblioteka Cyfrowa - „Legionista Polski” z 1914 r.
  3. Śląska Biblioteka Cyfrowa – Odezwa Polskiej Organizacji Narodowej z X 1914 r.
  4. Śląska Biblioteka Cyfrowa –Odezwa Departamentu Wojskowego NKN z IX 1915 r.

Przypisy

  1. Archiwum Narodowe w Krakowie (dalej ANKr). Naczelny Komitet Narodowy (dalej NKN) 111. Sprawozdanie z działalności Komisariatu Zagłębia Dąbrowskiego z Dąbrowy z 13 XI 1914 r., s. 1; P. Górecki: Pierwszy patrol strzelecki w Zagłębiu Dąbrowskim. W: W. Tokarz: Legiony na polu walki. Działania pierwszego pułku Legionów na lewym brzegu Wisły w sierpniu i wrześniu 1914 roku. Relacje uczestników. Piotrków 1916, s. 68-70.
  2. A. Bień: W podziemiach Zagłębia, Płocka i Włocławka 1912 – 1914 – 1918. 1930, s. 59-60.
  3. Legiony Polskie 16 VIII 1914 – 16 VIII 1915. Dokumenty. Piotrków 1915, s. 2-12.
  4. L. Berbecki: Pamiętniki generała broni Leona Berbeckiego. Katowice 1959, s. 89-90.
  5. ANKr. NKN 110. Raport M. Sokolnickiego, s. 2-33; M. Sokolnicki: Rok czternasty. Londyn 1961, s. 277.
  6. Biblioteka Śląska w Katowicach (dalej BŚ). Zbiory Specjalne 3382 III. Sprawozdanie z działalności Oddziału Agitacyjno-Werbunkowego Departamentu Wojskowego NKN, s. 43-47; Tamże, Okólnik Departamentu Wojskowego NKN z 3 II 1915 r.
  7. ANKr. NKN 218. Rozkaz Departamentu Wojskowego NKN z 7 III 1915 r., s. 82; Tamże, NKN 354. Krótki zarys rozwoju biura werbunkowego w Dąbrowie z XII 1916 r., s. 514.
  8. BŚ. Zbiory Specjalne 3382 III. Okólnik Departamentu Wojskowego NKN z 13 VII 1915 r.
  9. ANKr. NKN 354. Listy ochotników do Legionów z Biura Werbunkowego w Dąbrowie z 1915 i 1916 r., s. 229 i n.